Chichot losu


 Autor : Hanka Lemańska
Ilość stron : 267
Wydawnictwo : ZYSK I S-KA WYDAWNICTWO

Kim jest główna bohaterka powieści? Nazywa się Joanna i jest „kobietą bizneu”, czyli innymi słowy robi karierę. Wolny czas natomiast przeznacza na przyjaciół i na Marka. Ich uczucia na pewno miłością nazwać nie można. Jest to zwykły romans, bez zobowiązań. I czego chcieć więcej? Jej życie jest bezproblemowe i bezkonfliktowe. Do czasu, aż w środku nocy odbiera telefon od przyjaciółka, Elżbiety, która prosi Joannę aby zaopiekowała się jej dziećmi : Aśką, Łukaszem i rudym kotem – pupilem rodziny. Nie wie że ta decyzja wywróci jej życie do góry nogami. Czy Joanna zaopiekuje się dwójka osieroconego rodzeństwa, które pomimo wszystko, pokocha? Czy zrezygnuje ze swojej ciepłej posadki i zgodzi się na pracę jako sekretarka kobiety rodem z powieści „Diabeł ubiera się u Prady?” Wszystko wyjaśni się kiedy przeczytacie książkę Hanki Lemańskiej.

Powieść, pomimo że króciutka i nie wymagająca przypadła mi do gustu. Czytało się ją lekko i szybko. Mi, osobiście pozwoliła się odstresować i zapomnieć o kłopotach dnia codziennego. Razem z Joanną przeżywałam jej dylematy, co ułatwiła mi narracja 1-o osobowa.  Powieść napisana jest w sposób lekki, bez zbędnych opisów które nudzą czytelnika. Dużo się dzieje – autorka opisuje przygody Joanny z pewnym humorem oraz z nutą ironii. Czytelnik widzi też metamorfozę Joanny. Kobieta zmienia się, poznaje w końcu sama siebie, widzi jak to jest gdy ma się kogoś bliskiego, gdy wraca się do domu ze świadomością że ktoś czeka. I wystarczy posiedzieć z tymi osobami w ciszy przy stole, aby świat stał się piękniejszy. Joanna uczy się jak to jest opiekować się dziećmi które dorastają, przeżywają pierwsze dylematy, chorują. Po pewnym czasie Joanna uświadamia sobie ze nie potrafi bez tego żyć.

Pseudo-miłość Marka i Joanny potraktowana jest w powieści z nutką ironii. Kiedy bohaterka najbardziej potrzebuje mężczyzny z którym w pewnym senesie żyje, ten odwraca się od niej, usprawiedliwiając się iż „nie jest gotowy na takie zobowiązania”, czyli tchórzy. Co się później okazuje, Joanna znajdzie miłość tam gdzie się jej ani trochę nie spodziewa.

Przyznaje, książka długo czekała na przeczytanie. Po zapoznaniu się kilkoma pierwszymi kartkami odłożyłam ją na półkę. Dopiero stosunkowo nie dawno wzięłam ją z powrotem do ręki i zatonęłam w lekturze. Pomimo ze powieść nie jest uznawana za „cud” czy „objawienie” w dziedzinie literatury przypadła mi do gustu. Jak napisałam, pozwoliła mi się oderwać od rzeczywistości.

W książce nie brakuje dosyć zabawnych zdarzeń. Każdy, nawet gdy ma niewiele wyobraźni, bo zastąpił ją procesor komputera i przeczyta powieść, uśmiechnie się sam do siebie. Przygody Joanny są zabawne, no bo kto każe wyprowadzać żółwia na trawnik przed biurowcem? Przekonacie się kto jest do tego zdolny, gdy przeczytacie „Chichot losu”.

Główna bohaterka, Joanna, ma wyraźny charakter, cele do których chcę dążyć. Jednak po pewnym czasie priorytety się jej zmieniają i nagle inne rzeczy stają się dla niej ważniejsze. Bohaterka uświadamia sobie to powoli i dopiero po pewnym czasie zdecyduje właściwie jak powinna postąpić.

Na podstawie powieści telewizja TVP1 nakręciła serial pod tym samym tytułem. Nie oglądałam go jeszcze, więc nie mogę porównać go z książką. Jednak wszystko jeszcze przede mną.
Tytuł jest zabawny i ma w sobie to coś, co zachęca do zagłębienia się w lekturze.
























Książka przeczytana w ramach wyzwania : Polacy nie gęsi, czyli czytamy polską literaturę.


W internecie odnalazłam trzy okładki i mi najbardziej podoba się ta najnowsza, którą zamieściłam na samej górze 

CONVERSATION

0 komentarze:

Prześlij komentarz