Czerwona Piramida


Autor : Rick Rodian
Ilość stron : 540
Wydawnictwo : Galeria Książki



„Sprawiedliwość oznacza, że wszyscy dostają to, czego potrzebują. A jedyny sposób , żeby dostać to, czego się potrzebuje, to samemu na to zapracować”

Po książkę sięgnęłam z kilku powodów : zaintrygowała mnie okładka, tytuł, mitologia egipska, oraz po prostu chciałam przeczytać coś, co pozwoli mi się odprężyć w czasie ferii.  O czym więc jest powieść ?
Opowiada o  dwójce rodzeństwa : Sadie i Carter. Kiedy zmarła im matka, dziewczynka trafiła pod opiekę dziadków, a chłopiec podróżował z ojcem Juliusem Kane’em, archeologiem po świecie. Rodzeństwo jest sobie zupełnie obce, aż do czasu kiedy to ojciec zabiera ich do Muzeum Brytyjskiego.  Oboje nie zdawali sobie sprawy jak to wszystko może się skończyć. Od tej pory ich życie zmieniło się nie do poznania. Bo w czasie obrzędu odprawianego przez ich ojca, uwalnia się zły Bóg Set, oraz 5 innych dawnych egipskich. Okazuje się, ze przed zniszczeniem swiata, okrutnego Boga śmierci z Egiptu może powstrzymać jedynie Carter i Sadie. Czy im się to uda? Podejmują oni niebezpieczną wędrówkę po całym świecie, aby ocalić swojego ojca i cały świat.

Pomysł na książkę bardzo mi się spodobał. Mitologia egipska, którą rzadko plącze się z fabułą powieści zaskoczyła mnie i zaintrygowała. Nawet nie zdawałam sobie sprawy ze jest tak fascynująca. Do tej pory uważałam ją za nudną w porównaniu z wierzeniami starożytnych Greków i Rzymian. Jednakże po przeczytaniu książki i „odwiedzeniu” Wikipedii stwierdzam iż dorównuje , a może i nawet przewyższa mitologię sąsiadów za morza. Autor pokazał historię bogów, ich pochodzenie, przedstawił świat podziemny w sposób bardzo dokładny i fascynujący. Fragmenty ukazujące bogów oraz sekretny Dom Życia czytałam po kilka razy. Co się okazało – Dom Życia istniał naprawdę, wtedy kiedy na tronie Egiptu zasiadali faraonowie, wcielenia Bogów.

Co do realizacji powieści. Jak dla mnie jest to książka dla 12-13 latków. Bohaterami są dzieci, którzy mają zachowania odpowiednie jak na swój wiek, odpowiednio się wyrażają. Wiem ze to może brzmieć jak wywód, nudny wykład, ale zaraz przejdę do sedna. Bohaterowie zostali stworzeni idealnie. Podejrzewam ze autor przeznaczył tą powieść dla młodszych odbiorców i starał się tak nakreślić postacie, aby przekazywały czytelnikom jakieś prawdy, wzorce pewnych zachowań. Rodzeństwo, pomimo iż się kłoci, nie zgadza potrafią pokazać to że są dla siebie ważni, chociaż prawie się nie znają. Ich miłości do ojca nie zabije to, ze dowiedzą się o nim prawdy, która okazała się straszna. W ilu powieściach występują postacie które śmiertelnie obrażają się na rodziców, dlatego ze  nie powiedzieli im jednej małej rzeczy. Książka przekazuje młodszym czytelnikom wiele ideałów, prawd życiowych w sposób przyjemny, oparty na przykładach.
Bohaterowie są młodzi, dorastaj, przeżywają pierwsze rozterki oraz miłostki. Chociaż ten wątek jest słabo rozwinięty i pominięty, bo w końcu „Czerwona Piramida” to powieść fantastyczna i przygodowa, przyjemnie mi się czytało o miłostkach bohaterów. Zwłaszcza, ze sama sobie przypomniałam jak to było z ta pierwszą miłością.

Jednak pomimo wszystkich plusów powieść mnie nudziła. Jest ona dosyć obszerna, ale takie historie czytałam zamiast jednego tygodnia w dwa dni, zwłaszcza że w ferie prawnie nic innego nie robiłam. „Czerwona piramida” długo leżała na mojej szafce, ale co wieczór do niej wracałam. Na pewno zainteresowałaby bardziej jakiegoś młodszego czytelnika, bo od lektury wymagam coraz więcej, chociaż czytam wszystko co wpadnie mi w ręce. Nie żałuje chwil jakich spędziłam z książką, jednak nie uważam ich za zmarnowane. Jeżeli mojego bloga czytają jacyś gimnazjaliści, uczniowie podstawówki to gorąco polecam wam książkę, oraz następne tomy (które pewnie nie ustępują „Czerwonej Pirmaidzie” w niczym). 


CONVERSATION

0 komentarze:

Prześlij komentarz