Paranormalność


Autor : Kristen White
Wydawnictwo : Amber
Liczba stron : 308

Może zabrzmi to dziwnie, ale kiedy przeczytałam notę o autorce, od razu ją polubiłam . Dlaczego? W sposób bardzo humorystyczny i przyjazny dla młodego czytelnika przedstawiono jej sylwetkę. Otóż autorka pomimo swoich 27 lat uważa że nie dorosła. Pomimo tego iż ma rodzinę nadal żyję w świeci magii i interesuje ją wszystko co jest nie z tego świata. Dlatego postanowiła napisać powieść „Paranormalność”.  


Główną bohaterką jest Evie, która pracuje w Międzynarodowej Agencji Nadzoru nad Istotami Paranormlanymi. Jej życie w niczym nie przypomina życia innych dziewczyn w jej wieku. Bohaterka nie chodzi do szkoły, uczy się w Agencji, gdzie również mieszka. Jest sierotą, odnaleziono ją na cmentarzu, gdy sama postanowiła wrócić do domu rodziny zastępczej. Pomogła wtedy w złapaniu wampira, co bardzo spodobało się władzom Agencji. Od tego czasu życie Evie to ciągłe ściagnie wampirów, wilkołaków, wiedźm  i innych magicznych ‘stworzeń’.  Paranormalni po schwytaniu zostają pod kontrolą Agencji. I wydawałoby się że wszystko idzie w jak najlepszym kierunku. Jednak życie dziewczyny w jednym momencie zmienia się nieodwracalnie, gdy pomaga w ujęciu dziwnego chłopca, który podszywa się pod jej opiekunkę. Pomimo tego ze zostaje schwytany i uwięziony, dziewczyna ciągle odwiedza Lend’a w celi. Powoli poznają się coraz bliżej. Jednak jak się okazuje Evie nie może się nawet normalnie zakochać, ponieważ czyha na nią pewien Elf, który bardzo by chciał, aby to z nim była bohaterka.

Czy Evie dowie się prawdy o sobie? Jak potoczą się losy jej i Lend’a? Czy będzie normalna?  Na te wszystkie pytania znajdziecie odpowiedź w powieści pani Kisten White „paranormalność”. Bardzo się cieszę, ze to dopiero początek przygód blondwłosej dziewczyny i morskiego chłopca, ponieważ powieść mnie oczarowała. Przeczytałam ją w jeden dzień odkładając na bok biologię, która powinna stać się moim priorytetem. Pani White potrafi oczarować czytelnika, omotać go swoimi sidłami, aż nie przeczyta ostatniej strony jej książki. I chociaż wiadome było jak wszystko się skończy, akcja trzymała w napięciu. Czytając, nie wiedziałam, czego oczekiwać na następnej stronie.  Plusem jest także postać głównej bohaterki, czyli Evie. Nie często spotyka się bohaterką skromną, taką, wokół której świat się nie kręci. Jako to że właśnie główna postać jest narratorem,  można było bardzo dobrze poznać jej myśli. Już po przeczytaniu pierwszego rozdziału, wiedziałam ze Evie może się równać  z bohaterką „Spętanych przez bogów”, która była moim faworytem. Pani White nie ściągnęła pomysłu na całą akcje ze „Zmierzchu” albo „Pamiętników Wampirów” jak to robi większość pisarek. Kristen stworzyła całkiem nowy, odmienny świat, bardzo daleki, a zarazem bliski naszemu.

Jak paranormal romance to i miłość. Ten wątek nie odchodzi od schematu, jednak jest napisany w sposób bardzo ciekawy. Czytając o miłości Evie nie czujemy się znudzeni, ponieważ bohaterka nie użala się nad sobą że „brak jej szczęścia w miłości”. Poza tym – takiej pary jeszcze nie spotkaliście.

To jak autorka przedstawiła wampiry, wilkołaki i inne magiczne stworzenia także odchodzi od pewnego uklepanego schematu. Ponieważ pod maską uroku wampirów, kryje się zgniłe ciało, przez które widać ich kości. Już właśnie ten obraz odbiega od obrazu wampira który jest uwodzicielski, tajemniczy i który zakochuje się na zabój w innej osobie. Elfy są  ukazane jako stworzenia tajemnicze, uwielbiające wolność, przebiegłe i złośliwe. Prawie jak chochliki, które robią wszystko by uprzykrzyć życie ludziom. Wilkołaki to tak naprawdę ludzie, z małym defektem – w czasie pełni zamieniają się w ogromne wilki. Jednak na co dzień z wielką chęcią pomagają Agencji, ponieważ 99% z nich nie chciało stać się kimś złym i nadal czują się normalni.
Podsumowując : autorka ma wyobraźnie! Podziwiam ją za pomysł i realizacje, ponieważ już nie wampiry i wilkołaki są głównymi bohaterami. Jeżeli więc gdzieś zobaczycie powieść, nie bójcie się po nią sięgnąć. 

Powieść przeczytana w ramach wyzwania "Paranormal Romance" z bloga Force Books. 

CONVERSATION

7 komentarze:

  1. Nie lubię, gdy w książkach pojawiają się wszystkie istoty paranormalne. To zdecydowanie za dużo. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widze tu orginalność w przedstawienu wszystkich tych paranolmalnych stworów i to najbardziej nakłania mnie doprzeczytania tej ksiazki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten gatunek raczej nie jest dla mnie. ; )

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy raz słyszę o tej książce, ale myślę, że mogłaby mi się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. jeśli tylko czs mi pozwoli zapoznam się z trecią - moje klimaty.

    zdołączyłam do obserwatorów, zapraszam także do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. love your blog
    followed
    www.thekaybook.com
    xoxox

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka chyba nie dla mnie tym razem:)

    OdpowiedzUsuń