Kto zabił Jezusa.

Autor : Paweł Lisicki
Wydawnictwo : M

Książkę „Kto zabił Jezusa” otrzymałam 4 dni przed Wielkanocą. Jest to dla mnie idealny czas na zapoznanie się z lekturą. Jestem chrześcijanką i jak każdy miewam chwile zwątpienia, zwłaszcza ze przeżywam teraz trudny okres dojrzewania i poszukiwania samej siebie.  Ale mam na swojej drodze osoby które stawiam sobie za wzór i staram się je naśladować. Nie są to osoby święte, ale  zwykli ludzi żyjący tuż obok nas. Jednak odbiegam od tematu. Książka napisana przez pana Lisicekiego okazała się bardzo interesującą pozycją. Napisał on pewnego rodzaju biografię, jedej z najznamienitszej postaci całej historii ludzkości – Jezusa Chrystusa. Sam tytuł zachęca do zapoznania się z treścią. Dlaczego? Od dziecka wiemy ze to Żydzi zabili Chrystusa, a Piłat umył ręce, nie chcąc brać na siebie odpowiedzialności za śmierć tego człowieka. Jednak czy tak było naprawdę? Wyznawcy Judaizmu, są to nasi „starsi bracia a wierze”, jak mawiał Papież, nasz rodak Jan Paweł II. Jednak nie uwierzyli oni w Zbawiciela i wciąż na niego czekają. Paweł Lisicki przedstawia nam rolę Żydów w męce i ukrzyżowania Chrystusa w inny sposób. Poniżej wspomnę tylko o nielicznych tematach poruszonych przez autora, jedna to te najbardziej mnie zainteresowały.

Wszyscy chrześcijanie znają obraz Męki Pańskiej. Bardzo realistycznie przedstawił śmierć Chrystusa Mel Gibson w filmie „Pasja”. Tam wszystko jest dokładnie przedstawione. Judasz wydaje Jezusa Żydom, kapłanom. Ci przychodzą po Niego, zabierają Go do Piłata, który wydaje na niego wyrok śmierci krzyżowej i umywa ręce. Od lat w naszych głowach kwitnie stereotyp ze to właśnie wyznawcy Judaizmu są winni śmierci Jezusa. Jednak, czy tak było naprawdę? Czy Piłta rzeczywiście był niewinny? Według autorka namiestnik Rzymu doskonale zdawał sobie sprawę z tego, z kim ma do czynienia. Świadczy o tym między innymi ten słynny gest umycia rąk, znany nawet najmłodszym.

Autor w stawia w innym świetle wydarzenia przedstawione w Ewangelii. Wiemy, że nie były one napisane ani przez Marka, ani przez Jana, Łukasza czy Mateusza. Więc dlaczego chrześcijanie, którzy opisywali życie i śmierć Jezusa uznali, że to nie Rzymianie, ale właśnie Żydzi sią winni śmierci Jezusa? Na te oraz inne pytania znajdziecie odpowiedź w książce autorstwa pana Lisickiego. Autor porusza wiele innych zagadnień, które bardzo interesują czytelnika, a których moje pokolenie na pewno nie dowie się z lekcji religii lub etyki. Wiem to z własnego doświadczenia. Jeżeli chcemy dowiedzieć się czegoś nowego, musimy szukać sami.
Autor dużo uwagi poświęca na zapoznanie się z kulturą Żydów, stara się zrozumieć ich postępowanie. Ukazuje jak ważną rolę spełniła Świątynia Jerozolimska. Dla mnie było to źródło dodatkowej i bardzo ciekawej historii naszych starszych braci w wierze, jak mawiał nasz papież rodak Jan Paweł II.

A co z datą? Czytając „Kto zabił Jezusa” zwróciłam uwagę na coś, co wcześniej było dla mnie niedostrzegalne. Co to takiego? Trzeba albo wczytać się w ewangelie, albo zapoznać się z książką pana Lisieckiego. Nie będę tutaj wszystkiego zdradzać. Jednak czytając, można odkryć wiele rzeczy, na które wcześniej nie zwrócilibyśmy uwagi. Wielu nam się zdaje, że znamy Pismo Święte. Ale czy to prawda? Książka uświadomiła mi że jeszcze długa droga przede mną, aby poznać i dobrze zinterpretować chociaż w połowie Ewangelię. Dzieło pana Lisciekiego pozwoliło mi spojrzeć na ukrzyżowanie Zbawiciela z nieco innej perspektywy.

To tylko niektóre zagadnienia które autor porusza. Pan Lisicki skupia się na ostatnich dniach życia Jezusa, wyjaśniając czytelnikom wszystko to, czego nikt inny nam nie wytłumaczy. Należy również zwrócić uwagę na to, jak wiele pracy autor włożył w książkę. Przytacza on wiele wypowiedzi pisarzy teologów, z czego można wywnioskować, o bardzo ogromnej wiedzy autora.  
Każdy, kto uważa się za chrześcijanina powinien zapoznać się z tym dziełem. Jest bardzo pouczające, dostarcza głębokiej wiedzy. W dodatku, na pewno nie można się nudzić przy czytaniu.


Książkę otrzymałam dzięki Wydawnictwu M, za co serdecznie dziękuje :)

CONVERSATION

4 komentarze:

  1. Książka zdecydowanie nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. jestem wierząca i praktykująca, ale książka nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Coraz wiecej recenzji tej pozycji i coraz bardziej mam ochote na jej przeczytanie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie jestem do niej przekonana. Niby fajny temat, ale mam pytanie.. czy to jest rzeczywiście opowiadane, czy jest to w wersji naukowej?

    OdpowiedzUsuń