Jan Polkowski "Ślady krwi"

Jan Polkowski
Wydawnictwo : M
Ilość stron : 437

Jan Harsynowicz to Polak, który wyemigrował do Kanady za namową zony. Uciekli oni z kraju, który był pod władzą Komunistów. Jednak w innym świecie dobrze mu się nie układało. Córka nie okazywała mu żadnych uczuć, syn, w dniu swoich 16 urodzin powiedział, ze ojca nie chcę znać. Halina, żona Henryka, zostawiła go. W obcym kraju żyje sam. Marzy o powrocie do ojczyzny, jednak jak sam to mówi są to tylko plany. Bez prawie żadnych przygotowań. Do Polski Henryk wrócić musi. Po śmierci ojca, dziedziczy on majątek seniora Harsynowicza. Kancelaria prawnicza wykupuje mu bilet i Henryk wraca do kraju. Co go w nim czeka? Jak poradzi sobie z nową rzeczywistością? Czy odzyska wszystkie wspomnienia z czasów, gdy mieszkał w Polsce?

Nie wiedziałam czego mogę się spodziewać po tej książce. Z jednej strony mnie fascynowała. Z opisu na okładce można było wywnioskować ze autor stara się zgłębić tajemnice rodzin, a jednocześnie "diagnozuje" Polskę.  Z drugiej bałam się ze czytając ją, będę się nudzić, lub powieść będzie dla mnie zbyt ciężka. Okazało się "Ślady krwi" jest powieścią refleksyjną, ale zarazem arcyciekawą.


Bohatera poznajemy kiedy przebywa jeszcze w Kanadzie. Akcja cały czas brnie do przodu, chociaż na początku rozwija się powoli. Jednak autor stosuje również retrospekcje, aby przedstawić historię losów Harsynowicza oraz jego rodziny. Bohater jest Polakiem, który przeżył wiele. Jako członek Solidarności, siedział w więzieniu. Kocha Polskę. Gdy przebywa na obczyźnie, tęskni za nią. Marzy o tym, aby powrócić do kraju dzieciństwa. Jego charakter poznajemy na zasadzie polifonii, a to znaczy że jego  charakter kształtują nam wypowiedzi innych postaci, narratora, samego Harsynowicza oraz czas i przestrzeń. Tak, czas odgrywa ogromną rolę.

Autor używa języka prostego, który czytelnik jest w stanie zrozumieć. Jak już wspomniałam, strasznie się bałam że nie zrozumiem książki. Myliłam się. Pomimo tego że czytałam ją długo, wszystko zapamiętałam.

Pan Polkowski stara się zmierzyć z Polskością. Najnowsza historia naszego kraju za wesoła nie jest. Wszyscy znamy z opowieści, filmów i książek jak to było za Polski Ludowej. Nasz kraj przez cały swój okres istnienia przeszedł bardzo wiele, a wiedzą to nawet Ci, którzy za historią nie przepadają.

Jedynym minusem w książce jest jak dla mnie nie poręczny format, ale wszystko da się przecierpieć, gdy treść jest ciekawa. Kilka postów temu, wspomniałam, że zauważyłam w moim egzemplarzu coś ciekawego. Wpierw wspomnę że człowiek jest zdolny do błędu, maszyna również, bo podejrzewam iż to był błąd drukarki. Otóż, po stronie 96, mamy ponowie stronę 65. Czy komuś również trafiła się taka mała niespodzianka? Ta mała omyłka jak dla mnie nie zmienia wartości książki. Polecam ją każdemu.



Książka przeczytana w ramach wyzwania Polacy nie gęsi czyli czytamy polską literaturę 
Pierwsze słyszę 

Za możliwość przeczytania dziękuje bardzo Wydawnictwu M.

CONVERSATION

7 komentarze:

  1. Jakoś nie jestem przekonana do tej książki. Może kiedyś ale na pewno nie teraz.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś boję się sięgnąć po tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Może kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja raczej nie skusze się na książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. W tym tygodniu również moja recenzja tej książki. Mam dużo przemyśleń.

    OdpowiedzUsuń
  6. Koniecznie muszę przeczytać ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. A mnie bardzo zaciekawiła Twoja recenzja i gdybym miała taka okazję, to z chęcią przeczytałabym tę książkę:)
    Nie spotkałam się jeszcze z taką stronicową pomyłką:)

    OdpowiedzUsuń