Teściową oddam zaraz


Autor : Małgorzata J. Kusy
Liczba stron 216
Wydawnictwo : Prozami

Polski już za mną. Powiem, ze bardziej sie obawiałam rozszerzenia, a tu proszę. Temat który wybrałam, był prosty, a  wręcz banalny. Ale teraz poczekamy na wyniki do 28 czerwca. Dodatkowo z ustnego uzyskałam maksimum. Teraz tylko czekać na angielski, który pozytywnych emocji we mnie nie wywołuje.

Problem teściowej znany jest od dawna. Wiele słyszy się o mamusiach drugich połówek płci pięknej  Zazwyczaj są wścibskie, chcą być tam gdzie nie są potrzebne, tylko krytykują, a nic nie pomagają. Problem z teściową ma też Iza, która po mężu odziedziczyła nazwisko Łęcka. Izabela Łęcka - to brzmi dumnie, przynajmniej według mamy Pawła. Chociaż wścibska nie jest, pomagać chcę, ale za bardzo. Tą nadmierną chęcią ulżenia synowej w pracach domowych i polowych utrudnia życie Izie, która myśli, jakby się jej delikatny sposób pozbyć. Może liczyć na pomoc swojej przyjaciółki - Amy. Kobiety nawet nie zdają sobie sprawy że zamieszają się w pewną kryminalną sprawę, w którą wplątana jest również ciotka nieboszczka Amy oraz... zabytkowy drewniany stolik. Sprawę prowadzi niezwykle przystojny i czarujący pan prokurator, który wiele namiesza w życiu...

Jak widać powieść pani Kusy to kryminał, romans i komedia w jednym. Coraz więcej takich powieści można spotkać na polskim rynku. Są idealne na zbliżające się cieplejsze dni. Wyobraźcie to sobie. Siadacie na leżaku, kładziecie się na kocu w ogrodzie, na plaży, nad jeziorem. Ja chciałabym mieć przy sobie jeszcze szklankę świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy i czułabym się jak w niebie. Jednak trzeba wrócić do książki. Czyta się ją bardzo szybko i lekko. Napisana jest językiem przystępnym, a wypowiedzi zarówno bohaterów jak i narratora potrafią rozbawić. Muszę zaznaczyć ze nie są one puste ani denne. Widać ze autorka wiele uwagi i czasu poświęciła aby stworzyć takie dialogi. Chociaż powieść przeczytałam już jakiś czas temu do tej pory pamiętam wypowiedzi Amy, Izabelli czy ten seniorki roku Łęckich. Czytając, można zauważyć iż autorka ma bardzo duże poczucie humoru oraz idealnie posługuje się ironią i komizmem, co powoduje że przy książce nie sposób się nudzić. Powieść poprawia humor, co zauważyłam sama po sobie.

Przejdźmy teraz do bohaterów. Nie spodziewałam się ze postacie będą aż tak dopracowane. Każda z postaci idealnie wkomponowuje się w powieść. Bohaterowie mają swoje specyficzne charaktery, bardzo wyraziste, które idealnie pasują do ich zachowania, czynów czy decyzji. Osobiście obdarzyłam wielką sympatią męża Izy, Pawła, który moim zdaniem idealnie dopełnił całą powieść swoim cichym i potulnym zachowaniem.

Musze wspomnieć jeszcze o trzech teściowych które pojawiają się w powieści. Pierwszą z nich jest seniorka rodu Łęckich już przedstawiłam. Tuż obok niej chciałabym wam zaprezentować mamę Amy, kobietę z silnym charakterem, panią prokurator, która chcąc jak najlepiej dla córki nieświadomie jej przeszkadza. Trzeba zaznaczyć iż jest ona przyszłą teściową, która strofuje także potencjalnego zięcia. Jednak nie uda jej się to, ponieważ mężczyzna również posiada silny charakter. Do tej "Kolekcji" dodamy ciotkę nieboszczkę Amy, którą można nazwać stereotypową teściową, która nienawidzi swojej synowej,a  jednocześnie uwielbia swojego synka. Paradoksem jest to, ze reszta rodziny omija go szerokim łukiem.
Wszystkim, bez wyjątku polecam powieść pani Kusy. Obiecuję iż nie spędzicie z nią nudnych chwil.


Książka przeczytana w ramach wyzwań :
Pierwsze słyszę.
Polacy nie gęsi, czyli czytamy polską literaturę. 

CONVERSATION

6 komentarze:

  1. Moja droga to Ty jesteś maturzystką!:)) Powodzenia i trzymam kciuki!!:)

    Co do książeczki, już od jakiegoś czasu się na nią "czaję", ale teraz po Twojej recenzji wręcz przebieram nóżkami, uwielbiam takie połączenie, kryminał, humor i romansik;)
    Narobiłaś mi smaka i to ogromnego;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Po poprawiacz humoru zawszę z chęcią sięgam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Taki gatunkowy misz-masz bardzo mi odpowiada. Widać, że jest to znakomita lektura a poprawę humoru, a mi właśnie czegoś takiego teraz potrzeba. Będę zatem pamiętać o tej książce.

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzymam kciuki za wyniki! :)

    A co do samej lektury, to chętnie sięgnę po nią jak będę miała okazję. Dużo dobrego już czytałam o książkach Kursy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawie ja przedstawilas :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo sugestywnie brzmi ten opis czytania na plaży:) Już tęsknię za takimi chwilami relaksu na słońcu i z dobrą książką:) A na tę się skuszę, jeśli wpadnie mi gdzieś w ręce, bo brzmi świetnie

    OdpowiedzUsuń