Chmielewska 'Sukienka z mgieł'


Zachęcona wieloma, wieloma pozytywnymi recenzjami o książkach Joanny M. Chmielewskiej w końcu i ja sięgnęłam po „Sukienkę z mgieł”. Byłam nastawiona do niej niezwykle optymistycznie. Chciałam przekonać się czy pochwały bloggerów są słuszne.

Weronika jest właścicielką kawiarni Pod Liliowym Kapeluszem. Kapelusz ten otrzymała od ciotki Dory jeszcze w dzieciństwie, gdy zdradziła ze jej marzeniem nie jest zostać lekarzem, a właśnie właścicielką baru. I gdy w końcu spełniła swoje marzenia Weronika chciałaby powiedzieć że jest szczęśliwa. Jednak do tego stanu wiele jej brakuje : złe relacje z rodzicami, choroba, nieszczęśliwa miłość. Wszystko to nakłada się na bohaterkę i odbiera jej chęć do życia. Jednak nie tylko Weronika ma problemy. Do jej kawiarni przychodzą różni gości, wszyscy z przeróżnymi problemami : Jędrek i jego mama Krysia, która pragnie być Anastazją; Małomówny o którym mało kto wie cokolwiek; autystyczna Kora i jej mama… Każda z tych postaci ma swoją historię i swoje problemy.

Nie spodziewałam się że dostanę coś tak dobrego. „Sukienkę z mgieł” przeczytałam w ciągu półtorej dnia, jej kontynuacje jeszcze szybciej, bo w ciągu jednego wieczoru, ale o tym kiedy indziej. Nie jest to debiutancka powieści pani Chmielewskiej i bałam się że niewiele zrozumiem. Nic bardziej mylnego! Autorka opisała wszystko tak dokładnie, ze nie odczuwałam podczas czytania  żadnego dyskomfortu. Historię bohaterów poprzedniej powieści opisała w skrócie, owszem, ale w tych kilkunastu linijkach zawarte było wszystko, co powinnam wiedzieć.

Plusem powieści są bohaterowie. A trochę ich tam jest. Nie wymieniłam ich wszystkich we wstępie, bo aby opisać ich historię, charaktery należałoby poświęcić temu wiele czasu. Każda z postaci opisana w powieści ma swój unikalny charakter, przedstawiony bardzo dokładnie.  Już po przeczytaniu tych pięćdziesięciu stron widać że autorka poświeciła wiele czasu na wykreowanie postaci. Dużo miejsca poświeciła właścicielce kawiarni – Weronice. Stworzyła postać ciepłą, od której wręcz bije miłość. Jednak autorka uświadomiła jak krucha potrafi być psychika człowieka i jak szybko, przez trzy słowa można ją złamać i osoby które kochamy, znamy i szanujemy potrafią zmienić się w mgnieniu oka.

Drugą postacią która podbiła moje serce była Krycha Karpieluk. Chociaż na pierwsze miała Anastazja, wszyscy od dziecka wołali na nią właśnie Krycha. I wołają do dziś. Oprócz Weroniki, która zwraca się do nich pierwszym imieniem. To właśnie w Piwnicy Pod Liliowym Kapeluszem Anastazja odnajduje w sobie siłę by walczyć : z mężem pijakiem, z przeciwnościami losu, ze słabą pracą. Odnajduje w sobie wewnętrzną siłę, aby stawić czoło życiu. Czy jej się to uda.

Autorka w książce porusza bardzo wiele tematów trudnych : przemoc w rodzinie, alkoholizm, choroby, brak miłości. I właśnie dzięki tym problemom, które spotykają ogrom ludzi nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie powieści pani Chmielewskiej jest prawdziwa. Nie ma w niej sielanki która można spotkać w wielu książkach, gdzie bohaterowie nie mają żadnych problemów, a gdy czarne chmurki pojawią się na horyzoncie pojawia się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki wiele dobrych ludzi którzy chmurki rozganiają. Czegoś takiego w powieści pani Chmielewskiej nie znalazłam. I bardzo się z tego powodu ucieszyłam. W dodatku w „Sukience z mgieł” pojawiają się problemy codzienne. Takie, które spotykamy na co dzień w swoich domach.

W dodatku oczarowała mnie wizja Piwnicy Pod Liliowym Kapeluszem. Szkoda że ja nie potrafię wynajdywać takich nastrojowych miejsc, bo do właśnie takiej kawiarni wybrałabym się z książką, na spotkanie ze znajomymi czy pop sortu posiedzieć i pomyśleć. I rozkoszować się smakiem kaw i herbat sprowadzanych z całego świata.


Czy polecam? Z czystym sercem. Książka i autorka podbiły moje serce i już dzisiaj wypatruje jakiejś nowej powieści pani Chmielewskiej. Jest to wspaniała powieść dla wszystkich kobiet i kobietek. Obiecuje, że gdy zaczniecie czytać zagłębicie się we wspaniałym świecie stworzonym przez autorkę i nie będziecie mogli się od niej uwolnić. Ja pokochałam Piwnicę i jej gości. 

Wyzwania : Czytamy powieści obyczajowe, Polacy nie gęsi.

Za książkę chcę serdecznie podziękować Wydawnictwu MG !


CONVERSATION

22 komentarze:

  1. Bardzo, ale to bardzo cieszę się,że sukienka przypadłą Ci do gustu, a kawiarni Pod Liliowym też z chęcią bym się wybrała, nawet sama żeby posiedzieć:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest nas więcej:) A pewnie jakbyśmy się znalazły w takim czarownym miejscu, zostałybyśmy stałymi bywalczyniami:)

      Usuń
    2. Na pewno :) Piwnica mnie oczarowała :)

      Usuń
  2. Niezmiernie mnie zaciekawiłaś! Jutro sprawdzę czy mają ją w bibliotece. :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Od dłuższego czasu wodzę oczyma za tą książką i chyba muszę wreszcie ją zdobyć, gdyż twoja pochlebna recenzja mówi sama za siebie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Autorkę doskonale znam i muszę przeczytać tę książkę! :) Pozdrawiam, Livresland :)

    OdpowiedzUsuń
  5. czytałam Poduszkę w różowe słonie, po Sukienkę z mgieł też na pewno sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojej, muszę tę książkę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj, chyba się skuszę - tyle dobrych opinii...

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapowiada się bardzo klimatycznie, rozejrzę się za tą książką.

    OdpowiedzUsuń
  9. Akurat taki ekobiece pozycje od czasu do czasu lubie sobie poczytac ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Może kiedyś zainteresuję się tą książką, aktualnie raczej nie znajdę na nią czasu:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam inną jej książkę i mi się spodobała, więc może i na tą się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie czytałam żadnej książki tej autorki, ale cóż, chyba muszę po coś sięgnąć :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak to jest, że znamy beznadziejne (nie bójmy się nazywać rzeczy po imieniu) książki obcokrajowców, natomiast swoich rodzimych nawet nie znamy. Niestety przed przeczytaniem tej recenzji nigdy nie słyszałam o autorce, a tym bardziej o tytule.
    Ale skoro polecasz, to chętnie się w przyszłości skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Słyszałam, że to bardzo dobra powieść i mam zamiar ją przeczytać, ale pierwsza w kolejce jest książka "Poduszka w różowe słonie".

    OdpowiedzUsuń
  15. Aż wstyd, ale nie czytałam jeszcze żadnej powieści tej autorki, muszę to wreszcie nadrobić. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Po takiej recenzji, wstyd się za tą książką nie rozejrzeć!

    OdpowiedzUsuń
  17. Mnie najbardziej zachwyciło właśnie to miejsce akcji - magia :) Też niestety jeszcze takiego nie znalazłam, ale świetnie byłoby tam wstąpić na chwilę. Autorka rzeczywiście porusza trudną tematykę, ale książkę mimo wszystko czyta się raczej lekko.

    OdpowiedzUsuń
  18. To książka, która jest numerem jednem w moich planach czytelniczych.

    OdpowiedzUsuń
  19. Dopiero od czasu kiedy prowadzę blog, dowiedziałam się ile jest wspaniałych książek napisanych przez naszych rodzimych autorów, a ja o nich nic nie słyszałam. Do takich również zaliczam książki pani J.M.Chmielewskiej. Oczywiście planuję zapoznać się z całą jej twórczością:)))

    OdpowiedzUsuń