Chmielewska "Karminowy szal"

Gdy już raz poznałam uroczą Kawiarnię Pod Liliowym Kapeluszem  zakochałam się w tym miejscu. Zaraz po zakończeniu „Sukienki z mgieł” od razu sięgnęłam po kolejną książkę pani Chmielewskiej pt „Karminowy szal”. Jednakże miałam lekkie obawy. Nie zawsze kontynuacja powieści jest dobra. Wiem, że „Sukienka z mgieł” była drugą częścią, ale nie raz spotkałam się z opinią że ten trzeci tom cyklu jest najgorszy. Autorka się wypala, brak jej pomysłów, piszę na siłę. I pomimo uroku, jaki rzuciła na mnie „Sukienka” do czytania „Karminowego szala” podchodziłam z pewnym sceptyzmem i obawami. Czy słusznie?


W tej części poznajemy trzy przyjaciółki : Martę, Marię i Magdę. Spotykają się po latach w uroczej Kawiarni i przy grzanym winie wpadają na pewien pomysł. Pewien sekret sprzed lat, który je połączył, chociaż do spotkania o tym nie wiedziały. Każda z nich jest inna, ma inne ambicje, inny charakter, ale odnalazły wspólny język, już kilkanaście lat temu.

Dziewczyny poznały się w ośrodku, gdzie dziewczyny dochodziły do siebie, jednocześnie uczęszczając do tamtejszej szkoły. Pierwsza z nich, Maria jest nauczycielką matematyki której wszyscy się boją, ale jednocześnie szanują. Marzy, aby kiedyś się zakochać. Tak prawdziwie. Ma za sobą przeszłość, o której nie lubi wspominać. Magda, kobieta biznesu. Wydaje jej się, że wie czego chcę. Chłopaków zmienia jak rękawiczki i wciąż powtarza że nie jest zwolenniczką stałego związku. Rola singel ki w tym społeczeństwie jej odpowiada, ale tylko do czasu. Bo gdy zda sobie sprawę z własnych uczuć może być już za późno. Marta- przykładna matka, żona i pracownica. Jest perfekcjonistką : wszystko co robi, musi być zawsze dopięte na ostatni guzik. W domu i w życiu ma wszystko poukładane. Kocha swoją rodzinę, jednak ta rutyna doprowadza kobietę na skraj… Właśnie, czego? Czy te trzy kobiety odnajdą szczęście w życiu? I czy uda im się rozwikłać pewną tajemnicę, która je wszystkie łączy? Czy uda im się zakończyć nieszczęśliwy rozdział swojego dzieciństwa?

Jak wspomniałam na początku, strasznie obawiałam się iż „Karminowy szal” będzie gorszy od „Sukienki”. Wszystko wytłuściłam na początku. No i teraz przyszła pora, aby odpowiedzieć na pytanie czy moje obawy były słuszne. I mogę z czystym sercem powiedzieć ze nie. Wiem, iż w poprzedniej recenzji trochę się zdradziłam, pisząc że „Karminowy szal” przeczytałam w niespełna dzień. Mówią ta z ręką na sercu. Gdy już zaczęłam czytać nie potrafiłam zrobić nic, bo gdy tylko odkładałam książkę, moje myśli odbiegały do trzech przyjaciółek i ich losów.

Co mi się najbardziej spodobało? A to, że autorka nie zdradziła wszystkiego od razu. Na samym początku poznajemy trzy przyjaciółki, jednak ich przeszłość poznajemy stopniowo. Tak jak i ten sekret, który dziewczyny starały się rozwiązać. Cały czas zastanawiałam się, o co może chodzić. Śledziłam ich starania i próbowałam rozwikłać zagadkę. Jednak autorka dopiero pod koniec powieści, zaczęła dawać jakieś wskazówki. A zakończenie mnie… zaskoczyło. Nie spodziewałam się co prześladowało dziewczyny od najmłodszych lat ich życia.

Autorka znowu porusza wiele problemów które są dla nas codziennością. Kłopoty w domu, w pracy, w rodzinie, w małżeństwie , w miłości. Ile osób naokoło nas spiera się z takimi problemami? Wszystko to sprawia że powieść pani Chmielewskiej jest prawdziwa i realna. Bo nigdy nie jest sielankowo, jak w prawdziwym życiu. W ilu to powieściach spotkałam się z takimi sytuacjami gdy losy bohaterów nie przeplatają żadne problemy. A potem nagle BAM! I mamy życiowy dylemat. Jednak w powieści autorki nie ma czegoś takiego.  Problemy małe i duże są codziennością bohaterów.

Posilę się na stwierdzenie że książki pani Chmielewskiej, pomimo problemów które spotykają  bohaterów, są niezwykłym „pocieszaczem”. Dlaczego? Bo wszystko kończy się dobrze. I pomimo iż chwile złe wrócą, co autorka wyraźnie podkreśla, to te dobre chwile są wyraźnie nakreślone i uwidocznione.
Jednak w książce spotykamy też bohaterów których spotkaliśmy w poprzednich częściach powieści.  Chociaż nie jest poświęcone im zbyt dużo miejsca, bo losy trzech przyjaciółek są w powieści motywem przewodnim, to miło spotkać się z postaciami, które już znamy.

Wyzwania : Czytamy powieści obyczajowe, Polacy nie gęsi.

Za książkę serdecznie dziękuje Wydawnictwu MG ! :-)



CONVERSATION

27 komentarze:

  1. Muszę koniecznie poznać tę książkę. Od dawna mnie ona intryguje.

    OdpowiedzUsuń
  2. Raczej bardziej w gusic emojej mamy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeczytałam "Poduszkę w różowe słonie" i nawet mi się podobała więc z chęcią sięgnę też po "Karminowy szal". No ale najpierw przede mną jeszcze "Sukienka..." :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytaj :) Ja "Poduszki..." nie przeczytałam, niestety.

      Usuń
  4. Prawdopodobnie kiedyś wezmę się za książki tej autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Raczej nie ciągnie mnie do książek tej autorki. Może kiedyś, w wolnym czasie ;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Okładka ma w sobie coś przyciągającego. Myślę, że zacznę od pierwszej części:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie okładka jest taka zwykła :-) I przyciąga jednocześnie :)

      Usuń
  7. Możliwe, że kiedyś się zapoznam, tym bardziej że kolejna część nie odbiega poziomem od poprzedniczki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam i spodobała mi się.

    OdpowiedzUsuń
  9. już kilkakrotnie czytałam o książce, może kiedyś się skusze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czeka na półce. Wkrótce ją przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię tę autorkę :) Postaram się przeczytać jak najwięcej książek jej autorstwa :) pozdrawiam, livresland.blogspot.com :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeszcze sie zastanowie, czy przeczytać tę ksiażkę.

    Dziekuje za odwiedziny na mouim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedyś muszę i ja sięgnąć po którąś z książek autorki, bo jak do tej pory - dość dużo dobrego o nich czytałam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Przeczytam jeśli tylko spodoba mi się "Poduszka w różowe słonie", która kusi mnie z półki mojej biblioteczki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Odpowiedzi
    1. Ja również ;D Zakochałam się w Piwnicy i w twórczości pani Chmielewskiej ;-)

      Usuń
  16. Pierwsze słyszę - ale zapowiada się ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Książka stoi na mojej półce i jakoś nie mogę się za nią zabrać, muszę się zmobilizować :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Słyszałam o niej już dużo dobrego, musze się w końcu zdecydować na nią! :)

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Miałam okazję przeczytać "Sukienkę...", która bardzo przypadła mi do gustu. Liczyłam na przeciętną lekturę, a zostałam w miły sposób zaskoczona. :)
    Myślę, że i na ten tytuł znajdę czas. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znajdź :D Bo "Karminowy..." nie jest gorszy od "Sukienki.." :-)

      Usuń
  20. Po przeczytaniu tej książki, zostałam fanką autorki. Polecam wszystkim tę powieść!

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciekawie napisałaś recenzję, która mnie zachęciła do czytania:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń