Grochola "Trochę większy poniedziałek"

źródło

„Trochę większy poniedziałek” to nie powieść, ani kryminał, ani poradnik. Jest to zbiór felietonów, autorstwa pani Katarzyny Grocholi. Nie spodziewałam się że książka może być aż tak dobra. Nie znałam autorki z tej strony. Owszem, zaczytywałam się w jej powieściach, których tytułu znają wszyscy. A jak nie kilka, to chociaż jedną książkę (zapewnie „Nigdy w życiu”, ale cóż). Pani Grochola jest szanowaną i cenioną autorką w naszym kraju.

Każdy z artykułów pani Grocholi napisany jest fenomenalnym językiem, który sprawia że czyta się je szybko. Obejmują one okres od grudnia 1998 do lutego 2007. I poruszają wiele tematów. Nie tylko tych wesołych, o których autorka się rozpisuje, ale także zmuszają do refleksji nad sobą, nad własnym życiem. Autorka opisuje przykłady z własnego życia. Gdy to czytamy, można odnieść wrażenie że życie autorki jest bardzo przebojowe.

Ośmielę się powiedzieć że „trochę większy poniedziałek” jest jakby powieścią autobiograficzną. Jednak, nie do końca. Dlaczego? Autorka rzadko wspomina o faktach ze swojego życia- dawnego i tego teraźniejszego. Opisuje przypadki, kłopoty które jej nie omijają (jak każdego z nas), jednak używa do tego wspaniałego języka. Czytaniu towarzyszy głównie śmiech. Pani Grochola poprzez przypadki i wydarzenia zaczerpnięte ze swojego normalnego życia udziela nam rad, które są ważne. Pokazuje, że z każdej sytuacji w życiu- tej złej i tej dobrej można zaczerpnąć jakąś naukę.


„Trochę większy poniedziałek” to książka, o której dużo powiedzieć można, ale gdy już chcemy podzielić się z kimś ogromem powieści, słowa zamierają nam w gardle, a myśli wyparowują z głowy. Aby zrozumieć, należy przeczytać. Szczerym sercem polecam wam tę książkę. Jest idealną lekturą na teraz, na jutro, na pojutrze. I na każdy dzień roku.

WYZWANIA : Polacy nie gęsi.

Za książkę serdecznie dziękuje Wydawnictwu Literackiemu.

CONVERSATION

16 komentarze:

  1. Nie spodziewałabym się, że ta książka może być dobra. Jakoś z Grocholą mi nie po drodze i nie znam jej twórczości kompletnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach! Jakie ty wspaniałe książki czytasz :) Chyba każda powieść, którą recenzujesz wpasowuje się w moje gusta czytelnicze *o*
    Mam na ten zbiór felietonów okropną ochotę i normalnie kupiłabym mojej mamie na imieniny, bo akurat miała niedawno i później sama bym przeczytała, ale po "Houston mamy problem", który był urodzinowym prezentem dla mamci, moja rodzicielka stwierdziła 'Nigdy więcej Grocholi!' ;_;
    Tak wiem cool story xd Tak btw to strasznie mieć książkoholika w domu, bo wiesz, że każdy prezent który owy książkoholik daje to bd książka :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Prawda,że świetnie się czyta? Ale w końcu napisała pani Grochola to musiało być po prostu faajne:)

    p.s widzisz jak ładnie Ci wyszła recenzja:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam niestety "przyjemność" obejrzeć jeden film na podstawie książki Grocholi, no i zachwycona nie byłam. Nie lubię typowo kobiecej literatury. Niby szybko się czyta, ale nie wywołuje we mnie żadnych pozytywnych emocji. Wolę ten czas spędzić na oglądaniu jakiegoś serialu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety do tej pory nie przekonałam się do stylu tej autorki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie czytałam jeszcze twórczości tej autorki. lecz na felietony raczej się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  7. W gazecie był wywiad z tą autorką :D Muszę się do niego zabrać i może przeczytać ^^
    Pozdrawiam!

    weronine-library.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakoś nie mogę przekonać się do tej autorki. Czytałam "Nigdy w życiu", "Serce na temblaku" i "Ja wam pokażę!", i mnie nie zachwyciły. Dlatego nie wiem, czy skuszę się na jej zbiór felietonów.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze nie czytałam nic tej autorki, ale moja siostra tak i zachęcała mnie. Może kiedyś się skuszę. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. jestem w trakcie, na początku wgl nie wiedziałam o co chodzi xd dopiero potem doszłam do tego, że to felietony ;d

    OdpowiedzUsuń
  11. Byc moze skusze sie na ta powiesc, poniewaz moja mama czytala jedna z ksiazek pani Kasi i ie do konca jej sie spodobala, jednak ja spobuje jej tworczosci z nieo innej strony :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak na razie nie mam ochoty na tego typu książkę, ale nie wiadomo co mnie jeszcze w życiu spotka, więc całkiem możliwe, że przeczytam.. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. O książce już słyszałam, ale na razie nie mam jakoś do niej pasji. Może kiedy indziej. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Gdy spotkałam się po raz pierwszy z jej twórczością niezbyt mi się ona podobała. ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jesli jest aż tak dobra jak mówisz to powinnam ją przeczytać, tym bardziej, że z Grocholą jeszcze nie miałam styczności.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie czytałam jeszcze nic tej autorki, ciągle mam w planach.

    OdpowiedzUsuń