Olga Rudnicka "Zacisze 13. Powrót"

źródło
Bardzo stęskniłam się za bohaterkami z książki pani Rudnickiej „Zacisze 13”- Martą i Anetą. Z wielką niecierpliwością wypatrywałam w bibliotece drugiej części przygód przyjaciółek.  Byłam bardzo ciekawa, jak rozwiązały one swój problem. Bo w końcu w piwnicy pochowane są dwa trupy, których trzeba się pozbyć. Jednak najpierw przypomnę wydarzenia z pierwszej części.

Marta, która wiele przeszła w swoim życiu wiedzie skromne życie  w Śremie, do czasu gdy na swoim podwórku spotyka, a raczej znajduje trupa mężczyzny, którego dzień wcześniej podwiozła. Zamiast zadzwonić na policje, postanawia „przechować” go w piwnicy. Nie chcę nic powiedzieć Anecie, swojej przyjaciółce, która wprowadza się do jej domu, dlatego ze jej mieszkanie zostało zalane. Mogłoby się zdawać że to koniec niespodzianek, ale nic z tego. Aneta odnajduje w piwnicy trupa numer dwa. Zdesperowane kobiety postanawiają zamurować ich pod podłogą w piwnicy. Nie wiedzą jednak że są obserwowane przez Dorotę i jej starszego brata Damiana. Po wielu perypetiach wszystkie zagadki zostają wyjaśnione, a Marta wyjeżdża do Krakowa razem z Damianem. Obiecuje jednak Anecie że wróci za rok w wakacje i pozbędą się chłopaków z piwnicy.

Po roku Marta wraca do Śremu. W domu, przy ulicy Zacisze 13 mieszka przez ten czas Aneta, wraz z chłopakiem. Pod nieobecność Marty nie brakuje jej rozrywki. O ból głowy przyprawia ją nowa sąsiadka pani Kopiejka, która wprowadza się do domu zamieszkanym wcześniej przez „Barbie”. Z pozoru spokojna sąsiadka obserwuje wszystkich i wzywa policję do najbardziej błahych spraw. Gdy Marta wraz z córeczką- Amelką- wraca do Śremu kłopoty powoli zaczynają się piętrzyć. W dodatku Dorota, postanawia pojechać razem z Martą. Przez przypadek zostaje wtajemniczona w sprawę „trupiątek” jak pieszczotliwie nazywa chłopaków. W dodatku pojawia się tajemniczy szantażysta, który zna tajemnicę przyjaciółek.

Bardzo byłam ciekawa jak bohaterki pozbędą się chłopców. Gdy zaczynałam czytać byłam pewna obaw czy autorka sobie poradzi. Bałam się, iż w pierwszej części zabrnęła za daleko, ale że już obiecała że pokarzę się kontynuacja to musiała tej obietnicy dotrzymać.  A że konkretnego pomysłu nie ma, to wymyśli coś na odwal. Niech mi Pani wybaczy bo tak bardzo się myliłam. Spodziewałam się czegoś innego niż dostałam. I bardzo się z tego cieszę, bo przygody Anety i Marty długo pozostaną w mojej pamięci.
W tej części lepiej możemy poznać Anetę. W pierwszej autorka bardzo skupiła się na portrecie Marty- przedstawiła jej przeszłość, charakter, lęki. O drugiej bohaterce również można było co nieco wyczytać, jednak mniej w stosunku do tej pierwszej. W drugiej części sytuacja się odwraca. Pomimo iż autorka przedstawia życie Marty w Krakowie, to bardziej skupia się na Anecie. Pozwala lepiej poznać postać nauczycielki biologii. Nie wiedziałam że jest ona tak ciekawą postacią. Podczas czytania pierwszej części nie przywiązywałam wagi do tej bohaterki. Owszem, wysnułam pobieżne wnioski i tyle. Anetę lubiłam, jednak większą sympatią obdarzyłam Martę. Gdy skończyłam czytać drugi tom obie bohaterki stanęły na pierwszym miejscu.

Bardzo ciekawą postacią stała się nowa sąsiadka Anety i poniekąd Marty- pani Krystyna Kopiejka. To ten typ, który wie wszystko co się dzieje na ulicy. Wie, co jadłeś na śniadanie, kto u Ciebie był. Zauważa wszystkie niedociągnięcia i błędy. Ma swoje rację i od niech nie odstąpi. Słowa wypływają z jej ust prawdziwym wodospadem. Pozwolę sobie nawet stwierdzić ze prawdziwą Niagarą. Taka sąsiadka byłaby niezwykle frustrująca i denerwująca. Przyznam że gdyby taka osoba mieszkała w pobliżu nie wytrzymałabym tego nerwowo. Jednak poczytać o kimś takim- jest całkiem fajnie.


Autorka nie zawiodła mnie. Zarówno w tej części jak i poprzedniej nie brakowało czarnego humoru. Niesamowicie ubawiłam się przy tej książce. Nie raz i nie dwa zastanawiałam się dlaczego nie potrafię zahamować uśmiechu, gdy sytuacja jest krytyczna. Za sprawą języka jakiego użyła pani Rudnicka czas spędzony z książką nie należał do straconych. 

Książka przeczytana w ramach wyzwania : Polacy nie gęsi.

CONVERSATION

19 komentarze:

  1. Jedną książkę polecałaś gorąco, a widzę, że i ta nie schodzi z poziomu :) z pewnością sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Również ubawiłam się przy obu częściach, aż z chęcią przeczytałabym ponownie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszę się, że "Zacisze 13. Powrót" przypadło ci do gustu, ponieważ mam ją w planach, więc już teraz wiem, że czekają mnie nie lada emocje i dużo śmiechu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Z tego co widzę, autorka ma już wiele książek na koncie, a ja jeszcze żadnej nie poznałam. Lecz, sądząc po recenzji, książki są jak najbardziej warte przeczytania :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie spodobała mi się pierwsza część, więc po tę nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwsza część nie wzbudziła we mnie zachwytu, ale po kontynuację mam zamiar sięgnąć. Cieszę się, że tym razem więcej dowiem się o Anecie, po w "Zaciszu 13" wydawała mi się strasznie bezbarwną bohaterką.

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię tę autorkę, więc cieszę się, że i tym razem nie zawiodła :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakoś niezbyt ciekawi mnie fabuła. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam panią Olgę :) i polecam jej książki.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedyś widziałam pierwszą część, ale po nią nie sięgnęłam. Teraz bardzo tego żałuję, bo wygląda na to, że autorka trzyma poziom :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam w planach 'Zacisze 13' i gdy mi sie spodoba, to na pewno przeczytam kontynuacje :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Niezbyt ciągnie mnie do tej książki, chyba raczej nie przeczytam... :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Raczej nie dla mnie :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Słyszałam o I części, jak będę miała czas i okazję, to zajrzę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Czytałam, podobało mi się...w ogóle bardzo lubię tę autorkę i jej poczucie humoru;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie czytałam żadnej książki pani Rudnickiej, ale jestem pewna, że nie zacznę od tej serii.

    OdpowiedzUsuń
  17. Chętnie zapoznałabym się z twórczością tej autorki :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kolejna książka i autorka, którą mam od jakiegoś czasu na uwadze, ale czasu brak, a tyle książek :)

    OdpowiedzUsuń
  19. I ja od jakiegoś czasu myślę, czy by nie sięgnąć po jakąś książkę pani Rudnickiej, rozpoczęcie od pierwszej części wyżej wymienionej to chyba dobry wybór :)

    OdpowiedzUsuń