Rudnicka "Cichy wielbiciel"


źródło 

„Człowiek nie zdaje sobie sprawy z cudu, którym są zwyczajne rzeczy. Sen, jedzenie, oddychanie.”

Jak się czujecie kiedy ktoś ciągle do was dzwoni i nie daję spokoju? Zdenerwowanie, złość, a może i bezsilność, gdy po kolejnym upomnieniu telefon nadal się odzywa? Jednak zazwyczaj ta osoba jest wam znana  i nie obawiacie się jej. Często zdarza się że spokoju nie daje nam ankieter lub ktoś, kto ma coś do sprzedania. Co jednak by się stało gdyby osoba która do was pisze wiedziała co robicie, kiedy, wysyłają prezenty i dzwoniła tylko po to aby usłyszeć was głos? Pewnie większość z was powie że to słodkie. Ja też tak uważałam. Ale  gdy cichy wielbiciel robi się natrętny, namolny i nie chce zostawić nas w spokoju to mamy do czynienia ze stalkingiem.  

Julia wiedzę zgoła normalne życie. Ma normalną pracę, mężczyznę którego kocha, oddanych przyjaciół i rodzinę na którą może liczyć. Wydawałoby się że jej życie jest proste i niezagmatwane. Do czasu aż przychodzi do niej pierwszy sms, ciągle dzwoni ktoś z nieznajomego numeru, a do pracy przesyłane są ogromne bukiety kwiatów. Mariola znajoma „za biurka” uważa ze to słodkie. Tak samo Kamila i Zuza- współlokatorki dziewczyny. Matka Julii ma na ten temat identyczne  zdanie. Jednak kobieta nie czuje się bezpiecznie. Natrętny wielbiciel uważa że jest dla niego stworzona. Używając podstępu zdobywa prywatny numer kobiety. Nic nie daje zmiana karty. I gdy już jest naprawdę źle, Julia zostaje z tym sama. Zostaje zwolniona z pracy, współlokatorki każą jej się wyprowadzić bo nie mogą znieść ciągłych telefonów i same zaczynają się bać, a Paweł z początku oskarżą ją o to, iż sprowokowała jakiegoś mężczyznę do takiego zachowania. Popada w depresje; uważa ze każdy mężczyzna może być tajemniczym prześladowcą. Nie wychodzi z domu, a cisza gdy telefon nie dzwoni jest dla niej zabójcza. Bo wie, iż on w końcu się odezwie. Jednak odnajduje pomoc w Pawle i w rodzinie. Czy dadzą sobie radę z natrętnym adoratorem?

Julia jest ofiarą stalkingu. Jak pisze Adam Straszewicz pojęciem tym określa się poprzez szereg zachowań sprawcy, która naruszają prywatność ofiary i sprawiają że nie czuje się ona bezpieczna. SMS-y, telefony, prezenty… To tylko niektóre z takich zachowań. Wszystko to odbija się na ofierze. Psują się jej kontakty z bliskimi, może stracić pracę. A sprawca uważa iż to w porządku. Przyjęcie niechcianego prezentu jest dla niego znakiem iż ma i tej osoby szansę.

Autorka idealnie potrafi zbudować atmosferę. Napięcie towarzyszyło mi przez niemal  cały czas czytania powieści. Czułam się Julią. Bałam się tak samo jak ona. I szczerze jej współczułam. Bo wszyscy się od niej odwrócili. No prawie, ale zostawili niby bliską im osobę na pastwę losu. Jednak przez cały czas akcji kibicowałam dziewczynie, aby udało jej się z tego wyjść. Żeby uzyskała pomoc i żeby w końcu ktoś zwrócił na nią uwagę. Bo Julia nie uważała zachowań sprawcy za słodkie.

W powieści pani Rudnicka oprócz momentów z życia Julii, jej myśli i przeżyć opisuje także myśli oprawcy, nie zdradzając z początku kto nim jest. Dopiero w późniejszym czasie uchyla rąbek tajemnicy. Robi to jednak stopniowo, wciąż budując napięcie. I chociaż zdradza coraz więcej trudno domyślić się, kto sprawił iż Zycie Julii tak się zmieniło.

Zakończenie pomimo tego iż jest najzwyklejsze dla mnie ma w sobie to coś. Bo nie było ogromnej bitwy, kontrakcji policji. Nic nie minęło nagle, tylko stopniowo się wygaszało.  To zakończenie było takie normalne i ludzkie. Posunę się do stwierdzenia że książka to idealny poradnik dla ofiar stalkingu. Teraz jest to w Polsce karalne, jednak odbija się to na psychice osób pokrzywdzonych. Identycznie jak w przypadku Julii, która dała radę i przy pomocy rodziny i przyjaciół wyszła z tego.


Książkę polecam wszystkim: małym i dużym. Autorka idealnie buduje napięcie nie pozwalając ani na chwile oderwać się od lektury. 

Wyzwania : Polacy nie gęsi

CONVERSATION

28 komentarze:

  1. Brzmi nieźle, a pomysł wydaje się ciekawy :) Chętnie przeczytam :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka jest genialna. Jedna z najlepszych jakie wyszły spod pióra naszych rodzimych pisarzy - moim zdaniem :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam tę książkę i uważam, że to bardzo dobra lektura. Niejedno uświadamia i otwiera oczy na problem stalkingu. Przyznam, że przed przeczytaniem tej książki wiedziałam czym jest stalking, nie wiedziałam jednak, że skutki tego zjawiska mogą być aż tak przykre dla ofiar, jak to opisała autorka.

    OdpowiedzUsuń
  4. Poluję na nią od jakiegoś czasu :D

    OdpowiedzUsuń
  5. To napięcie jest kuszące. ;) Wbrew pozoru rzadko jaka książka tą cechę posiada. Rudnicka to autorka, której twórczość bardzo mnie ciekawi.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam i mam o niej podobne zdanie, książka wywarła na mnie naprawdę duże wrażenie ; )

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaciekawiłaś mnie. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się ją przeczytać. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo podoba mi się tematyka książki, nigdy nie czytałam nic o takim prześladowaniu. Z chęcią bym sięgnęła.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam mieszane uczucia co do Rudnickiej. Jej Zacisze 13 jakoś mnie nie powaliło. A Cichego Wielbiciela jeszcze nie czytałam.
    kolodynska.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak uwielbiam Rudnicką tak Cichy wielbiciel mi się wcale nie podobał, nudny, przewidywalny, dziewucha robiła dramat i psycholog dopiero ją musiałam uświadomić czego nie robić bo sama biedna nie była wstanie się domyślić:D ;)
    Dla mnie książka porażka ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak dla mnie bohaterka zachowywała się ... dobrze. Ja sama nie postąpiłabym pewnie inaczej. Bałabym się takiego "Cichego prześladowcy". Nie znam tego problemu aż tak dokładnie, ale wiem co to znaczy bac się dzwoniącego telefonu :-)

      Usuń
    2. No ale nie zaczęłabyś ignorować? Bo mnie jak jeden amant zaczął gnębić to najnormalniej w świecie ignorowałam, miesiąc chłopaczyna pomęczył aż odpuścił;))
      no nie wiem tak troszkę paranoicznie podeszła do sprawy:)

      Usuń
    3. No tez prawda, ale bohaterka ignorowała natręta :-)

      Usuń
  11. To druga recenzja na temat tej książki, którą ostatnio czytam. Poprzednia osoba pisała, że nie lubi polskich autorów, a jednak ta książka bardzo jej się spodobała i widzę, że Tobie również przypadła do gustu. Lubię dobrą atmosferę i budowanie napięcia, więc chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Intryguje mnie twórczość Rudnickiej, którą zachwala wiele osób. Na pewno sięgnę po jej powieści, a "Cichy wielbiciel" wydaje się interesujący.

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo chętnie przeczytam, jestem ciekawa co się w tej powieści kryje :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Książkę posiadam w formie ebooka, dlatego na pewno po nią sięgnę:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie czytalam jeszczenic autorstwa tej autorki, ale po twojej recenzji z pewnosci to sie zmieni. Slyszalam juz wczesniej o tej ksiazce, ale jakos uciekla w niepamec :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo lubię tę książkę. To jedna z lepszych powieści, która wyszła z pod pióra Olgi Rudnickiej.

    OdpowiedzUsuń
  17. Dla mnie książka wstrząsająca. A do tego intrygująca, bo Olga Rudnicka pokazała w niej, że świetnie sobie radzi także w trudniejszej tematyce, nie tylko w tej lekkiej i przyjemnej:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jakoś nie mogłam się zebrać do książek spod pióra Rudnickiej, nawet w bibliotece trzymałam w ręce i odłożyłam, ale teraz wiem, że źle postąpiłam. Obiecuję poprawę i następnym razem wypożyczę ;) Pozdrawiam serdecznie :)
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  19. Zapewne warto i taką książkę przeczytać. W końcu trzeba być na wiele przygotowanym ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Czytałam jakiś czas temu - świetna książka.

    OdpowiedzUsuń
  21. Też czytałam i byłam nią zachwycona! Zgadzam się z Tobą, że autorka potrafiła świetnie zbudować odpowiednią atmosferę, długo po tej lekturze brzmiał mi jeszcze w uszach dźwięk telefonu Julii.

    OdpowiedzUsuń
  22. Nazwisko autorki nie jest mi obce, ale nie miałam okazji przeczytać żadnej jej książki. Czasem wydaje mi się, że mam złe podejście do polskich pisarzy, zwłaszcza tych współczesnych i młodych, więc czas spróbować choć trochę się przekonać. Dopisuję książkę do listy :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam ją w planach, na razie odpocznę od twórczości Rudnickiej, ale na pewno tę książkę przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Myślała, by przeczytać tę książkę. Ale na razie czekają inne ;)

    OdpowiedzUsuń