Rudnicka "Zacisze 13"

źródło

Marta ma za sobą straszną przeszłość. Ucieka od znienawidzonego przez siebie męża, ku dezaprobacie własnej matki, która zięcia uwielbia, a wręcz ubóstwia. Spokój odnajduje w małym miasteczku, gdzie zostaje nauczycielką w miejscowej szkole. Marzy o tym, aby wieść spokojne życie. Nawet ma przyjaciółkę, Anetę, jednak ta nie wie o przeszłości Marty. Gdy pewnego niedzielnego poranka Marta odnajduje trupa postanawia ukryć go w piwnicy. Zamierza pod osłoną nocy pozbyć się niewygodnego lokatora. Jednak sytuacje utrudnia Aneta, która wprowadza się do przyjaciółki na czas nieokreślony.

Gdy po powrocie z pracy Aneta odnajduje trupa numer dwa, jest zszokowana. Po wyjawieniu sytuacji Marcie obie obmyślają plan, który ma na celu pozbycie się dwóch nieproszonych gości. Jednak nie wiedzą, że to nie koniec niespodzianek. Obaj przestępcy wyszli niedawno  z więzienia i szukają skarbu, który zaginął przed lat. Albo i został ukryty. Podejrzewają oni uroczy domek Marty, z malowniczym i pechowym numerem trzynaście. W dodatku kobiety ktoś obserwuje. A jakby tego nie było mało, Martę odnalazł były mąż. Jak potoczą się losy dwóch przyjaciółek?

Powieści pani Rudnickiej nie znałam. Gdy koleżanka z zapałem zareklamowała mi ‘Natalii 5’ postanowiłam wziąć i ‘Zacisze 13’, skoro autorka pisze tak dobrze.  I to właśnie od  owej książki zaczęła się moja przygoda z powieściami pani Olgi.

Książka niesamowicie mnie wciągnęła, zakończyłam czytanie o godzinie drugiej w nocy, pomimo iż o szóstej musiałam być na nogach. Z początku jednak byłam nastawiona sceptycznie, nie potrafiłam się wdrożyć. Dopiero gdy Marta wraz z przyjaciółka odnalazły trupa, wczytałam się w powieść.

Pani Rudnicka strasznie przypomina mi swoją twórczością Joannę Chmielewską. Też są zbrodnie, trupy, ale wszystko opisane jest wspaniałym językiem z dodatkiem ironicznego humoru, który mnie oczarował. Nie spodziewałam się że któraś polska autorka może tak w swojej twórczości przypominać mi panią Joannę. Jak się myliłam. Pani Olgo, uwielbiam panią.

Jak wspomniałam autorka używa wspaniałego języka, opisując przygody Marty i Anety.  Gdy już wdrożyłam się w ich losy (a początek szedł mi opornie z powodu zmęczenia) nie mogłam się oderwać. Bardziej do gustu przypadła mi Marta. Nie wiem dlaczego, ale Aneta wydała mi się ogromnym lekkoduchem. Nie to, że nie polubiłam tej postaci. Po prostu kreacja Marty podbiła moje serce.

Pojawił się wątek miłosny, który ukoronował całą historię. Autorka tak umiejętnie wplotła go w akcje, ze nawet nie zauważyłam, kiedy męska postać podbiła moje serce. I kibicowałam Marcie przez cały czas. W dodatku, cały czas Marcie towarzyszą dwa trupy. I widmo skarbu, o którym kobiety nie mają pojęcia.
Zakończenie pani Rudnickiej wyszło niesamowicie dobrze. Zakończyła powieść w takim stylu, ze nie mogę doczekać się, kiedy sięgnę po część drugą, aby dowiedzieć się, jak potoczyły się dalsze losy dwóch przyjaciółek.

Wyzwania : Pierwsze słyszę, Polacy nie gęsi, Czytamy powieści obyczajowe.

ZACISZE 13 | ZACISZE 13. POWRÓT

100 książek które należy przeczytać przed śmiercią.

CONVERSATION

25 komentarze:

  1. Mi osobiście książka do gustu nieprzypadła. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam parę niepochlebnych recenzji tej książki, ale skoro tobie się ona podobała, to ja jednak po nią sięgnę, tym bardziej, że 3 ostatnie powieść tej autorki przypadły mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham Zacisze 13 i powrót do zacisza. po prostu są wspaniałe!!:)) Oczywiście nie tak dobre jak Natalii 5, ale zaraz po nich plasują się w czołówce:))
    Z chęcią bym jeszcze raz przeczytała.:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fabuła książki wydaje mi się nieco nieprawdopodobna, ale skoro tak ją zachwalasz to kto wie...;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam dwie książki tej autorki, w tym "Zacisze 13". Wiele osób krytykuje, ale mnie osobiście bardzo się podobało. Polecam "Cichego Wielbiciela" - trochę inne pióro, ale absolutnie genialna książka!

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam tę książkę i jak dla mnie to ona strasznie słabo wypadła, nie umiałam się w nią wciągnąć.

    OdpowiedzUsuń
  7. Hehe, dwa trupy przypadkiem znalezione w domu. Może być ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie powiem, może być ciekawie, pewnie przeczytam, aczkolwiek nie jest ta książka na liście moich priorytetów.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam w planach twórczość tej autorki. Mam nadzieję, że w końcu uda mi się przeczytać coś jej autorstwa:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Niedawno przeczytałam Cichego Wielbiciela autorstwa pani Olgi Rudnickiej i bardzo mi się podobała ta książka, więc mam nadzieję, że wkrótce sięgnę po kolejną powieść tej pisarki ; D

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetnie się bawiłam przy tej książce! Bardzo lubię poczucie humoru autorki. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Szczerze powiedziawszy nie polubiłam tej książki. Nie była aż taka zła, ale według mnie dobra też nie :) Ale cieszę się, że innym czytelnikom przypada do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Już od dawna słyszę o tej autorce i jeszcze nie miałam okazji przeczytać jej książki. Interesująca fabuła.

    OdpowiedzUsuń
  14. Zaciekawiłaś mnie! Z chęcią przeczytam tę książkę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Za książkę raczej podziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  16. Czytałam, to była pierwsza książka autorki którą przeczytałam, a potem obowiązkowo inne :)uwielbiam panią Olgę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. W najbliższym czasie nie mam ochoty na tego typu książkę, ale może kiedyś... :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak trafię na nią, to chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zgadzam się co do zakończenia. Niestety jak wiesz, ogólnie powieść podobała mi się dużo mniej niż Tobie. Może dlatego, że fanką Chmielewskiej nie jestem. Ale nie skreślam twórczości Olgi Rudnickiej, wręcz przeciwnie, mam zamiar poznać kontynuację "Zacisza 13" :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wiele dobrego czytałam o twórczości Rudnickiej, więc muszę zapoznać się z nią w końcu.

    OdpowiedzUsuń
  21. Rudnickiej poznałam dopiero Natalii 5, ale reszty jej dorobku na pewno sobie nie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  22. Na poczatku twojej recenzji bylam dosc sceptycznie nastawiona do tej pozycji, ale po tylu cieplych slowach, przekonalas mnie. Pierwszy raz slysze o tej autorce i ksiazce, lubie poznawac nowosci, wiec z pewnoscia przeczytam. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Książka idealna dla mnie :) Sięgnę po nią na pewno :D Livresland.blogspot.com :*

    OdpowiedzUsuń
  24. Twórczość pani Rudnickiej jest mi nieznana, jednak planuję to zmienić. Jestem ciekawa tych trupów i humoru jaki czytelnicy spotykają w jej książkach:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Słyszałam o tej pisarce wiele dobrego. Z chęcią bym przeczytała tę książkę, tym bardziej, że nie zabrakło tu miejsca na wątek miłosny, na który ja akurat mam ochotę. :)

    OdpowiedzUsuń