Irena Matuszkiewicz 'Modliszka"

Współczesne media bardzo nagłaśniają temat zdrad. Ciągle wzrasta liczba rozwodów. Ludzie, którzy kiedyś przysięgali sobie wielką miłość nie potrafią już na siebie patrzeć. Podczas rozprawy wyzywają się od najgorszych oraz obrzucają wzajemnie winą za nieudane pożycie małżeńskie. Rzadko które pary potrafią rozstać się w zgodzie. A co jest najczęstszą przyczyną rozwodów? Zdrady. Otaczają nas informacje o celebrytach, którzy zdradzili swojego małżonka. Robią to dla pieniędzy, sławy? Może i tak. Ale dlaczego  zwykli ludzi postanawiają zawieść zaufanie drugiej osoby? Gdy ostatnio otworzyłam jakieś babskie pisemko które kupiłam aby nie nudzić się podczas podróży przeczytałam mnóstwo rad co kobieta powinna zrobić aby mąż/ narzeczony/ chłopak nie „puścił kątem”. Jednak nawet w udanych małżeństwach zdarzają się problemy, rozwody, zdrady.

Milena i Lucjan Płoszyńscy są szczęśliwym małżeństwem. Nowy rok miał być dla nich niekończącym się pasmem sukcesów zarówno w życiu zawodowym i osobistym. Niestety, los lubi płatać figle. Milena dowiaduje się od Lody Rojskiej że Lucjan spodziewa się dziecka z inną kobietą. Przyjeżdża do niej codziennie, przywozi prezenty, sprząta, gotuje i obiecuje niezwykle szybkie zakończenie nieudanego małżeństwa. Milena jest w szoku. Mąż w domu jest czuły, pomocny, kochający. Kobieta o nic go nie podejrzewa, ale czeka cierpliwie aby ten się przyznał. Po chwili milczenia Lucjana, Milena ujawnia że zna jego tajemnicę. Po rozwodzie na kobietę czeka nowe życie. W dodatku jej syn spodziewa się dziecka. Jednak los szykuje Milenie więcej niespodzianek.

Dawno nie podziwiałam tak żadnej bohaterki jak właśnie Mileny. Jest ona kobietą silną, inteligentną, miłą, lojalną, optymistyczną, niezależną i odpowiedzialną, której los nie oszczędził kłopotów. Zdradzona przez kochającego męża potrafi podnieść się i dokonać wielu rzeczy. Trzyma się wyznaczonemu celu i nie odpuści. Miło czytało się kiedy czytałam o kolejnym sukcesie kobiety- małym czy dużym. Jej sylwetka podniosła mnie na duchu i uświadomiła mi że jak chcę to potrafię. Takich postaci brakuje w literaturze kobiecej. Pani Ireno, ja proszę o więcej takich właśnie kobiet- które są pewnego rodzaju drogowskazem i podporą.
Język powieści sprawia, że czyta się ją niezmiernie szybko. Lekko ironiczny styl autorki spowodował ze nie raz i nie dwa uśmiechnęłam się podczas poznawania losów Mileny. Dzielnie kibicowałam Radkowi i jego dziewczynie, którzy spodziewali się dziecka; eksteściowej bohaterki, która musiała nauczyć się być asertywną. Powieść aż kipi od charakterów, które są warte zapamiętania. Każda z postaci na swój sposób jest niezwykle oryginalna. I nie pasywa. Wiele bohaterów przechodzi metamorfozę- jak Radek. Chłopak, który zmieniał dziewczyny jak rękawiczki stał się mężczyzną bardzo odpowiedzialnym i szczęśliwym. Stworzył nowa rodzinę. Niezwykle intrygowała mnie postać matki Lucjana- babka Zosia. Jej charakter był… trudno mi go opisać słowami. Idealny obraz lekko irytującej teściowej, która pomimo wielu wad chcę dobrze. Nie raz i nie dwa spotkałam się z takim obrazem: czy to w książce czy w filmie.  Kolejną intrygującą bohaterką jak pani Loda Rojska. Przyjaciółka Mileny, kobieta w podeszłym wieku i prawdziwa dama. Ubierająca się i malująca dosyć odważnie jak na swój wiek. Jednak jest to kobieta optymistyczna, dumna… jej charakter pasowałby mi do przedwojennej Warszawy, którą tak bardzo kocham.

Powieść pani Ireny jest wielowątkowa. Co róż przez karty powieści przewijają się nowi bohaterowie, wraz ze swoją przyszłością, przeszłością, rodziną, przyjaciółmi. Lubię, gdy w powieści wiele się dzieje; podczas czytania nie sposób się nudzić. Ostatnie strony stały się niezwykle ciekawe, jak to w przypadku zakończenia, chociaż przyznam się że nie spodziewałam się aż tak ekscytującego końca powieści. Wydawało mi się że autorka inaczej opisze dalsze losy Mileny- że wszystko jej się ułoży i będzie bardzo szczęśliwa. Nic mylnego! Autorka wykazała się wyjątkową pomysłowością. Nie chcę więcej nic na ten temat zdradzać- musicie sami przeczytać książkę, aby dowiedzieć się o co mi chodzi. 

Książka przeczytana w ramach wyzwań : Polacy nie gęsi, Czytamy powieści obyczajowe, Pierwsze słyszę.



Po chwili zastanowienia postanowiłam umieścić tutaj również kilka zdań o innej książce, jako że nie potrafię o niej napisać więcej niż kilka słów. 

Opis wydawcy : Opowieść inspirowana jest losami polskiej aktorki, którą, jak to się mawia „przerosła kariera”. Helena (imię zmienione) zaczęła wstępować przed kamerą jako młoda dziewczyna, był czas, gdy żaden kinowy hit nie mógł się bez niej obejść. Kiedy wyszła za mąż za kolegę z planu, aktora i reżysera, zaczęła się jej droga w dół. Toksyczne małżeństwo, stres, ciężar popularności sprawiły, że zaczęła uciekać w alkohol. I... uciekła bardzo skutecznie. Po latach życia wśród kloszardów zaświtała szansa wyrwania się z tego zaklętego kręgu, lecz gdy wszystko zaczęło się układać, zachorowała na raka i po krótkiej, acz nierównej walce zmarła. Tak wyglądały losy aktorki, tak też wyglądają w mojej powieści, ale tu historia Heleny przeplata się z fikcją, elementami thrillera, a nawet kryminału. Wbrew pozorom książka nie jest ponura, są w niej momenty zabawne, jest też miejsce za zadumę i refleksję.

Wiele się spodziewałam o tej książce, zwłaszcza że autorka ma wiele fanów. Jednak jak dla mnie ta powieść nie należy do najlepszych. Podczas czytania lektura bardzo mnie nużyła. I chociaż fabuła wydawała się bardzo ciekawa ja nie potrafiłam się w powieść „wdrążyć”. Jednak zamierzam dać jeszcze jedną szansę autorce. 

Książka przeczytana w ramach wyzwań : Polacy nie gęsi, Pierwsze słyszę, Czytamy powieści obyczajowe.

CONVERSATION

24 komentarze:

  1. Kolejna książka, którą chętnie przeczytam w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaka piękna, klimatyczna okładka. Bardzo mi się podoba, ale najważniejsze, że jej treść jest równie wyjątkowa, co mnie bardzo cieszy, gdyż chce przeczytać tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię twórczość pani Matuszkiewicz. Faktycznie, zdrady to otaczający nas temat, a nawet wydaje mi się, że niektórzy czytając o celebrytach zdradzających, sami stwierdzają, że... zdrada to nic wielkiego. Nie rozumiem takich ludzi- po co brać ślub, skoro nie można "wytrzymać" z jedną osobą przez całe życie ?

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam nic autorki, jednak mam ją w planach od jakiegoś czasu. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam jeden kryminał autorstwa tej pani, ale jeszcze nieprzeczytany. Możliwe, że sięgnę i po tę powieść :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z chęcią poznałabym tajemnicę całej powieści, tym bardziej, że lubię książki tej autorki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam jeszcze tej autorki, więc z chęcią się skuszę na jej książkę.

    OdpowiedzUsuń
  8. mam książkę na półce - dostałam jako wyróżnienie za recenzję w jednym z portali,- jednak nie wiem kiedy ją przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ech, niestety nie mogę się zgodzić. Takich kobiet nie brakuje w literaturze kobiecej. Wystarczy sięgnąć po którekolwiek z dzieł Jodi Picoult. Faktycznie, ten temat jest teraz często poruszany i miło, że w polskim dorobku powstało coś, co potrafi podnieść na duchu. To faktycznie rzadko się zdarza. Za granicą to chyba na porządku dziennym...
    P.S. Mimo trudnego tematu jakoś nie umiałam się nie roześmiać, gdy czytałam, że "...jej syn spodziewa się dziecka". Wiesz. Wyobraziłam sobie chłopaka z brzuchem i "guzikiem". Ale oczywiście wiadomo o co chodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zgadzam się z Cyrysia,:) okładka świetna ale książka mnie nie zachęca
    http://qltura.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie kojarzę tej autorki, ale po Twojej recenzji z chęcią zabiorę się za ,,Modliszkę". Miło jest natrafić na książkę, której bohaterka po napotkaniu kilku kłopotów nie użala się nad sobą tylko bierze los w swoje ręce i działa.

    OdpowiedzUsuń
  12. Cenię Irenę Matuszkiewicz, "Modliszka" podobała mi się bardzo. Trochę mnie martwi, że tak odebrałaś Noszczyńską, ale mimo wszystko chcę spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  13. Hm... Nie jestem zainteresowana czytaniem "Modliszki" ponieważ fabuła mnie nie zainteresowała, ale muszę przyznać, że okładka mi się podoba. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Druga książka bardziej przypadła mi do gustu i mam ochotę ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Obie ksiązki chętnie przeczytam, koniecznie zapamientam sobie tytuły :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja tez bardzo chcę ,,Modliszkę" przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Modliszka zapowiada się bardzo obiecująco, za to do Heleny nabrałam teraz dystansu - również czytałam na jej temat same superlatywy, ale zaczynam w nie powątpiewać.

    OdpowiedzUsuń
  18. O tak Modliszka zapowiada się bardzo obiecującą ;) Muszę przeczytać ją !

    http://my-life-my-book.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Pomimo, że "Wszystkie życia Heleny P", twoim zdaniem nie należą do najlepszych, to i tak przeczytam. :) Jestem jakoś pozytywnie nastawiona.

    OdpowiedzUsuń
  20. Może kiedyś przeczytam, teraz jakoś nie mam ochoty...

    OdpowiedzUsuń
  21. Chciałabym przeczytać Modliszkę, gdyż zawsze w takich powieściach główne bohaterki są rozmemłane i mnie drażnią. Skoro tutaj jest taka odważna i z charakterem to myślę, że może mi się spodobać.

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo chętnie przeczytałabym Modliszkę. Wielowątkowe powieści nie pozwalają się nudzić :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo chętnie przeczytam :) Zapowiada się naprawdę fajnie :)

    OdpowiedzUsuń