Agatha Christie "Trzecia lokatorka"

źródło
Kto nie słyszał o kryminałach Agathy Christie, które nadal boją rekordy popularności? Wykreowany przez autorkę bohater, słynny Herkules Poirot  żyje w umysłach i sercach wielu czytelników, także w moim. I chociaż autorka nie przepadała za postacią małego detektywa z zadziwiającymi wąsami to jest on jedną z najważniejszych postaci występujących w książkach dla wielu moli książkowych.

Jak głosi opis na okładce „Ostatnia lokatorka” to nie jest typowa, schematyczna powieści pani Christie. Tym razem do detektywa zgłasza się młoda dziewczyna- Norma Restrick- , która już na pierwszy rzut oka wygląda na lekko obłąkaną. Przychodzi do niego o dość nietypowe porze i oświadcza małemu Belgowi że popełniła zabójstwo, po czym oświadcza iż Poirot jest za stary, co bardzo oburza detektywa. Urażona duma nie pozwala o sobie zapomnieć i zmusza Herkulesa do podjęcia śledztwa. Dojście do prawdy zajmuje mu wiele czasu i wręcz błaga o schemat. Z pomocą przychodzi mu autorka kryminałów- pani Oliver. Czy uda im się rozwiązać sprawę?

Trudno mi jest ocenić książkę jednoznacznie: na tak albo na nie, jak w słynnych show, które telewizja pokazuje w coraz większej mierze. Dlaczego? Składa się na to wiele czynników. I choć twórczość pani Christie jest mi bardzo bliska, a jej postać detektywa lubię (chociaż czasami mnie on irytuje, fakt) będzie to recenzja raczej negatywna niż pozytywna. Nie mogę powiedzieć wprost że zawiodłam się na tej książce. Na pierwszy plan podsuwa się oczywiście pomysł autorki : w tej książce brak schematu. Każdy kto przeczytał chociaż dwa kryminały Christie wie że utworzyła ona sobie pewien szlak, z którego nie zbaczała. Zbrodnia, oskarżeni są wszyscy, a detektyw drogę eliminacji ściąga podejrzenie z kolejnych osób zamieszanych w morderstwo. Tym razem autorka zrezygnowała z przetartej drogi i wstąpiła na nowy, nieznany. Pomysł miała dobry, chyba o czym już wspomniałam. Wiem, ze niektórzy zachwycają się książkę, jej „innością”. Jednak ja wolę starą Christie.

Powieść niesamowicie mnie nużyła. Gdy zagłębiałam się w losy Herkulesa i pani Oliver nie potrafiłam przebrnąć więcej niż przez dwa rozdziały. W międzyczasie przeczytałam z 3 inne powieści, które bardziej mi się podobały. Co innego gdy powieść męcz, ale jednocześnie zachwyca. Albo gdy trzeba kosztować jej stopniowo. W tym przypadku było inaczej- pomimo iż byłam ciekawa co będzie dalej, nie potrafiłam skupić się na czytaniu. Może to przez język, styl pisania autorki? Może i tak. Jednak jak dotąd wszystkie jej powieści, jakie udało mi się przeczytać mnie zachwycały. „Ostatnia lokatorka” według mnie był lekkim niewypałem. Bo pomysł wszystkiego nie zastąpi. Wykonanie też się liczy. 

Za egzemplarz dziękuje Grupie Wydawniczej Publicat S.A

CONVERSATION

17 komentarze:

  1. Nic nie poradzę, że do jej książek jakoś mnie nie ciągnie... Ale coś by wypadało wypróbować. Choć może nie to...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już polecam Ci "Dziesięciu Murzynków" albo "I nie było już nikogo". Książka występuje właśnie pod tymi dwoma tytułami :)

      Usuń
  2. Ja nie przeczytałam jeszcze żadnej książki Agaty Christie. Może to trochę wstyd, ale jakoś nie ciągnie mnie do jej książek, może powinnam tą niechęć przegonić?

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wszystkie książki tej pisarki muszą się podobać. Ja jeszcze nie spotkałam takiej, na której bym się zawiodła.

    OdpowiedzUsuń
  4. W takim razie nie warto po nią się zabierać, będę pamiętała żeby jej nie chcieć :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Wzięłam sobie za punkt honoru mola książkowego przeczytania wszystkich książek Królowej Kryminałów :)
    Mam za sobą zaledwie 2 jej pozycje - "Dwanaście prac Herkulesa" i "Niedziela na wsi" :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam Christie! i przeczytałam jej wszystkie książki... No może kilku brakło. I przyszła pora, że w tytułach się pogubiłam :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Twórczość tej autorki mam dopiero w planach na przyszłość, ale już wiem, że w pierwszej kolejności na pewno nie sięgnę po "Trzecią lokatorkę". :)

    OdpowiedzUsuń
  8. W takich przypadkach wiele osób mi radzi, abym książkę odłożyła, jednak ja kiedy już jakąś zacznę po prostu już muszę ją skończyć. z tobą chyba jest podobnie ;p Ostatnio Christie czytałam "Niemego świadka". Polecam;) Po "Trzecią lokatorkę" sięgnę, jednak tylko z ciekawości nowej Christie;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, że książka ci się nie spodobała. Za mną trzy kryminały Christie, ale - zamierzam sięgnąć po kolejne. "Trzecią lokatorkę" może sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam w planach od jakiegoś czasu tę autorkę, muszę ją sprawdzić na własnej skórze.

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię powieści Christie, czytałam tę książkę, ale przyznam, że niemal nic z niej już nie pamiętam. Chyba będę musiała odświeżyć swoją pamięć i sięgnąć po nią jeszcze raz.

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam Christie. Kilka książek rzeczywiście jest słabszych, ale generalnie jej twórczość jest niesamowita:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam jedna z ksiazek tej autorki, jestem ciekawa czy mi sie spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  14. hmmm na razie więc jej zatem nie przeczytam, może zacznę od tych lepszych książek autorki, żeby się do niej nie zrażać :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam dwie - na półce, mam nadzieję, że mnie jednak nie znużą...

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak dla mnie jedna z najgorszych książek Agaty, mnie też strasznie nużyła

    OdpowiedzUsuń