stycznia 2013 - Biblioteka pod Marcepanem

niedziela, 27 stycznia 2013

Tożsamość

Autor : Dider von Callwelaert
Ilość stron : 242
Wydawnictwo : Sonia Draga
Przekład : Bożena Sęk

Jakbyś się zachowywał/a jakbyś po wypadku samochodowym obudził się w szpitalu? ZApewnie tak, jak główny bohater. Udał się prosto do mieszkania, które wynająłeś. I w tym momencie poznajemy Martina Harrisa, gdy stoi pod drzwiami własnego domu. I jest całą sytuacją zaszokowany, bo drzwi otwiera mu jakiś obcy mężczyzna, a  własna żona go nie poznaje. Bohater stara się dociec swojej tożsamości. Pomaga mu w tym kobieta, która kierowała taksówką gdy zdarzył się wypadek. Po pewnym czasie sam Martin Harris jest zaszokowany tym, czego się dowiedział.

Książka to typowy kryminał, chociaż bardziej przypomina scenariusz filmowy. Brak  znaczących szczegółów, bez których książki wydają się powierzchowne oraz lekkie i nie wymagające myślenia.  Nie zdziwiłam się, że na podstawie książki nakręcono film. Scenarzyści wiele nie musieli się namęczyć aby stworzyć z tej książki scenariusz filmowy. 

Cała historia wydaje się nader bajkowa i nierealistyczna. Przynajmniej dla mnie. Czyta się ją szybko,  nie powiem ze nie, jednak gdy się ją na chwilę odłoży, wydaje się że to wszystko to sen. Wszystko dobrze się kończy, trochę akcji, pościgów. Nawet jest wątek miłosny, który również rozwija się bez żadnych przeszkód. Kobieta szybko idzie do łóżka z głównym bohaterem, chociaż ten „kocha” swoja żonę, która nawet go nie poznaje. 

Jak już wspomniałam, na podstawie powieści nakręcono film sensacyjnymi. Jako że nie przepadam za takim rodzajem filmów, jeszcze nie odważyłam się obejrzeć „Tożsamości” . I pewnie nie za szybko to nastąpi, bo książka i tak za bardzo przypominała film.  


środa, 23 stycznia 2013

Versatile Blogger

Za nominacje do zabawy bardzo dziękuje Ness, z bloga http://kolorowaksiazka.blogspot.com/ :)

A oto 7 prawd o mnie
1. Mam brata i siostrę, z którymi się kłócę, ale pomimo tego ich kocham
2. Chodzę do klasy o profilu psychologiczno - pedagogicznym, a swoją przyszłość wiąże z biologią :)
3.Na imprezach odreagowuje cały stres jaki się we mnie sumulował.
4. Uwielbiam moich przyjaciół i znajomych ( w większości :))
5. Nienawidzę bałaganu, ale nie jestem typem pedantki
6. Każde miejsce jest dla mnie dobre do czytania
7. Nigdy nie oceniam książki po okładce :)


do zabawy nominuje :)
http://ksiazka-wprowadza-w-swiat-wyobrazni.blogspot.com/
http://public-reading.blogspot.com/
http://dalia-hobby.blogspot.com/
http://bookmeacookie.blogspot.com
http://czytadlatetiisheri.blogspot.com/
http://mayo14-mayo14.blogspot.com/
http://miss-cosmo15.blogspot.com/
http://ja-ksiazkoholiczka.blogspot.com/
http://bucherwelt.blogspot.com/
http://zapachyksiazki.blogspot.com/
http://magnolie.blogspot.com/
http://ksiazka-na-kazdy-dzien.blogspot.com/
http://w-duszy-ksiazek.blogspot.com/

wtorek, 22 stycznia 2013

Dziewczyna na Time Square

Autor : Paullina Simons
Wydawnictwo : Świat Ksiązki
Ilośc stron : 479


Nota od wydawcy :: Nowojorskiej studentce Lilly Quinn brakuje pieniędzy, zerwała z chłopakiem, ma problemy na uczelni. I nagle jej życie nabiera niepokojącego tempa : zanika jej współlokatorka  Amy, a los na loterii przynosi fortunę. Lecz ta, wiadomo, kołem się toczy i Lilly nie będzie miała czasu by nacieszyć się pieniędzmi, bo za drzwiami czeka na nią złowroga niespodzianka… Paullina Simons po mistrzowsku opowiada niezwykłą, choć jakże życiową historię dziewczyny, która musi podjąć walkę o szczęście swoje i najbliższych skrywających ponure tajemnicę. 



Paullina Simons urodziła się w Leningradzie, więc można powiedzieć ze jest prawie naszą sąsiadką i to widać w jej książkach. Wychowała się w Nowym Jorku.  Jest autorką sagi o losach Tatiany i Aleksandra.

Książka na początku zbytnio mnie nie przyciągała do siebie. Ale gdy tylko zaczęłam zagłębiać się w historie Lilly, wpadłam po uszy!  Książkę przeczytałam jednym tchem. 

Lilly naprawdę staje się poszkodowana przez los. Matka nie zwraca na nią uwagi, nawet  po tym, jak zachorowała na raka, możliwe ze jej brat związany jest z zaginięciem jej najlepszej przyjaciółki i zarazem współlokatorki…  Można powiedzieć że bohaterce wszystko się wali. Ale … zakochuje się. I chociaż wątek miłości na początku wydawał mi się tandetny, nudny okazał się bardzo interesujący, jednak nie doprowadzony do końca. 


W książce pani Simons pojawia się wspomnienie o Polsce, a dokładnie o czasach II wojny światowej. Jako, ze mam słabość do opowieści podchodzących z bliskiej nam historii , powieść jeszcze bardziej mnie zaintrygowała. Babcia głównej bohaterki pokazała swoją dramatyczną historię i chociaż na początku wydaje nam się niedołężną i trochę zwariowaną staruszką, w końcu rozumiemy dlaczego nawet boi się wychodzić z domu. Jednak nawet jej historie są w pewnych miejscach zbyt koloryzowane oraz niewiarygodne. Przynajmniej ja nie potrafię sobie czegoś takiego wyobrazić. Ale co chwile słyszmy co się działo w obozach śmierci. 

Wracając do wątku miłości – Spencer wydaje się nam na początku kimś nieodpowiednim dla Lilly. Jednak pomimo różnicy wieku połączyło ich gorące uczucie. I kiedy czytamy, jak on trwa przy niej pomimo szykanowania przez jej rodzinę, pomimo jej choroby to naprawdę wzrusza. Bo kto z nas nie chciałby poznać swojej drugiej połówki? Kogoś kto będzie z nami w zdrowiu i chorobie? I na przykładzie Lilly można się przekonać ze prawdziwą miłość poznaje się przypadkiem. Bo Spencer prowadzi dochodzenie w sprawie  zaginięcia Amy, gdzie z ta sprawą związany jest Andrew, brat Lilly. 



Książka jest pełna niespodzianek, zagadek oraz zwrotów akcji których nawet się nie spodziewacie.  Nie czytałam sagi autorstwa pani Simons, ale po zapoznaniu się z treścią „Dziewczyny…” zamierzam to zrobić już niebawem. 




środa, 16 stycznia 2013

Nakarmić wilki

Autor : Maria Nurowska
Liczba stron : 254
Wydawnictwo : W.A.B


Nota od wydawcy : Kasia, absolwentka SGGW, przyjeżdża w Bieszczady, by zebrać materiały do pracy doktoranckiej o wilkach. W stacji badawczej, która okazuje się drewniana chałupka w środku lasy, przebywają już dwaj młodzi naukowcy, Olgierd i Marcin. Tych troje, początkowo wobec siebie nieufnych, pod wpływem trudów życia w prymitywnych warunkach połączy prawdziwa przyjaźń, a z czasem pomiędzy dwojgiem z nich pojawi się nawet coś więcej. Pierwsze nocne obserwacje wilków staną się początkiem wielkiej fascynacji Katarzyny, a kolejne, coraz bliższe spotkania z watahą sprawią, że między dziewczyną i wilkami wytworzy się niemal mistyczna więź. 

Książka długo stała na półce. Nie wiem co mnie od niej odpychało. Teraz żałuję ze ją tak zaniedbałam. Powieść naprawdę jest magiczna. Główną bohaterką jest Katarzyna, moja imienniczka. Przybywa w Bieszczady, aby badać wilki do pracy doktoranckiej.  Nie odstraszają jej straszne warunku : ani brak wody, prądu. Jest wytrwała. Nie zniechęca  jej nawet odpychająca postawa Olgierda, kolegi „po fachu”.

Miłością Katarzyny są wilki. Kocha je i nie może się pogodzić z ich odstrzeliwaniem. Są dla niej naprawdę ważne. I stara się im pomóc.  Czasami aż smutno było patrzeć na jej wysiłek, który nie przynosił skutku. Niektórych ludzi trudno przekonać do swoich racji. W dodatku Katarzyna widzi wroga w osobie Kapuzy. I przyznam, sama nie polubiłam tej postaci, do czasu, kiedy przeczytałam drugą część powieści. Ale o tym kiedy indziej :)

I nie zabrakło tutaj miłości, może i opisanej zwięźle i krótko, ale przedstawionej tak jak powinno być.  Olgierd – pochmurny, ponury przyciąga do siebie główną bohaterkę. Ich miłość jest piękna, ale brakuje tych dwóch słów, które zmieniłyby wszystko. I oboje o tym wiedzą, jednak żadne z nich nie potrafi ich wypowiedzieć.
Autorka w sposób interesujący i wciągający opisała życie i obyczaje wilków.  Pokazuje że wilki są inne niż naprawdę nam się wydaje. Mają w sobie coś co przyciąga wielu ich badaczy. I dzięki tej książce zrozumiałam co to takiego jest. Wilki w pewien sposób są bardzo podobne do ludzi. I mają w sobie to coś, czego nam brakuje.

Kim jest pani Nurowska?
Jest autorką powieści, sztuk teatralnych,  słuchowisk. Debiutowała na łamach tygodnika „Literatura”. Opublikowała bardzo wiele powieści, które przyniosły jej uznanie krytyków, czytelników. Jedną z jej szanowanych powieści jest historia o Kasi. 


To jedna z nie wielu książek która zasługuje na uwagę nie tylko mojego pokolenia, ale także osób starszych ode mnie. Jest jedno zastrzeżenie, do tej książki trzeba dorosnąć, inaczej wyda nam się nudna, napisana flegmatycznie, nudnawo i odrzucimy ją w kąt, a ta powieść naprawdę na to nie zasługuje. 

Ocena 4/6



Książka przeczytana w ramach wyzwania : Polacy nie gęsi, czyli czytamy polską literaturę :)

czwartek, 10 stycznia 2013

Bóg pali cygara

Autor : Anna Bojarska
Liczba stron : 262
Wydawnictwo W.A.B



Nota od wydawcy: Dwoje cudzoziemców spotyka się w obcym dla siebie mieście. – współczesnym Paryżu. Co właściwie zaczyna ich łączyć – seks? Lęk przed samotnością?  Potrzeba gry, intrygi, zakładania coraz to nowych masek w teatrze kochającej iluzje metropolii? A może naprawdę miłość? Ekspresyjna, drapieżna proza Anny Bojarskiej doskonale oddaje gorączkową atmosferę Paryża – zatłoczonych ulic i lokali, nigdy nie zasypiających Champs Elysees, klimat frenetycznej radości, podszytej nieuleczalnym smutkiem i samotnością.


Anna Bojarska. Szczerze, nigdy nie  zetknęłam się z jej twórczością, ale teraz bardzo tego żałuje. Dlaczego? Bo ta książka wprost mnie oczarowała, pochłonęła że była skończona w ciągu dwóch i pół godziny. Kim jest autorka?  Mieszka głownie w Paryżu, czasami w Warszawie. Jest autorką powieści, scenariuszy telewizyjnych, sztuk teatralnych. Jej siostrą jest Maria Bojarska.


Jak zwykle mało można się dowiedzieć o autorce z opisu znajdującego się z tyłu książki. Może  niektórzy nie lubią zwracać na o uwagi, ale ja tak. Uwielbiam czytać biografie, autobiografie. Poznaję się przez to bliżej autora i jego książkę. Niestety, o Annie Bojarskiej, w Intrenecie znajduje się mało informacji.
Jak sama autorka skomentowała swoją powieść ? „To powieść o miłości. Tylko i po prostu o miłości”

Zgadzam się z nią w 100 procentach. Jednak nie jest to miłość denna, słodka, przereklamowana, gdzie główna bohaterka jest biedna, samotna, ale o spotkaniu faceta wszystko układa się dobrze, do czasu, aż na horyzoncie pojawi się jakaś wredna jędza. Ale po chwilowych komplikacjach wszyscy żyją długo i szczęśliwie.

Bohaterką powieści jest Alma, Ritzy, Ksenia, Nathalie. On? Drakula, Deniss, Pierre. Oboje spotkali się w Paryżu. Ona Rosjanka, Słowiańska. Rozwódka, po przejściach. Kiedyś była blondynką.   On kiedyś był Ruminem, jak sam o sobie mówi. Aktualnie jest francuzem.  Lekarz.  Rozwodnik. Oboje tak do siebie podobni, a zarazem inni. Co ich połączy? Początkowo tylko seks. Dopiero później spotka ich prawdziwa miłość, romantyczna, niespotykana.  Kto by tak nie chciał? Oboje zagubienia w otaczającym ich świecie. Potrzebowali siebie i to nie tylko dla seksu, przelotnej namiętności, wakacji , czy prezentów. Bohaterowie musieli się odnaleźć, bo to pomogło im w odkryciu tego czego naprawdę chcą, odkrycia samych siebie. 

Mi osobiście bardzo spodobał się styl pisania pani Bojarskiej. Dialogi, dużo dialogów. Zdania zazwyczaj się krótkie. Czytywana jest poezja. Autorka idealnie pokazała uczucia obojga bohaterów. Ta powieść dociera do głębi, porusza i na długo pozostaje w pamięci. 

Przeczytałam ją podczas jednego wieczoru i to jak bywa z wieloma innymi powieściami nie zasnęłam dopóki nie skończyłam. I długo pozostałam oczarowana twórczością Bojarskiej. Czułam wszystko to co główni bohaterowie. Bo Bóg pali cygara, a ludzie tylko zwykłe, szare papierosy. Które w dodatku musze sobie jeszcze sami zwinąć. 
Komu ją polecam? Na pewno osobom zagubionym, zranionym przez los, nieszczęśliwie zakochanym. Jednakże musze zaznaczyć do tej książki trzeba dorosnąć. Osoba niedojrzała emocjonalnie nie pojmie tej książki, dla niego będzie ona tylko bełkotem. Sama coś takiego przeżyłam z twórczością wielu artystów, na przykład pana Coelho. 





Za możliwość przeczytania książki dziękuje Kasi :)

Książka przeczytana w ramach wyzwania : Polacy nie gęsi, czyli czytamy polską literaturę :)

@templatesyard