czerwca 2013 - Biblioteka pod Marcepanem

niedziela, 30 czerwca 2013

Alice Sebold "Nostalgia Anioła"
Autor : Alice Sebold
Ilość stron :367
Wydawnictwo : Albatros


Susie Salmon zostaje zgwałcona i zamordowana. Dziewczyna nie ma nawet piętnastu lat. Wędruje ona do swojego nieba, skąd nadal może obserwować co się dzieje z jej rodziną oraz poczynania mordercy. Śmierć dziewczyny spowodowała że w życiu rodziny Salom nastało wiele zmian, podjęto wiele decyzji, których konsekwencje miały wyjść na jaw dopiero po jakimś czasie. Rodzina Susie przeżywa najtragiczniejsze chwile swojego życia, cierpiąc i mając absurdalną nadzieję ze ich córka wróci do domu żywa. Wszystko to obserwuje dziewczyna z nieba. Wie, ze nie może im pomóc, jednak bardzo tego pragnie. Z wielkim bólem patrzy na to, że jej rodzina się rozpada. Jednakże w oglądaniu codziennych czynności, przyglądaniu się jak jej młodsze rodzeństwo dorasta znajduje odrobinę szczęścia. "Nostalgia Anioła" to wzruszająca powieść o morderstwie, walce, bólu, żalu ale i miłości.

piątek, 28 czerwca 2013

Joanna Chmielewska "Harpie"
żródło : bibliofilur.republika.pl/
Joanna Chmielewska
Wydawnictwo : Klin
Liczba stron : 392

Dorotka wychowuje się bez matki, która zmarła przy narodzinach i bez ojca, który gdzieś zniknął. Dziewczynką opiekowała się babcia, a po jej śmierci  trzy ciotki : Felicja, Sylwia i Melania, które Dorotce utrudniały życie.  Dziewczyna nie ma w domu ani odrobiny prywatności, a chociaż do złośliwych komentarzy ciotek się przyzwyczaiła, nadal potrafią jej dopiec. Gdy pewnego dnia, po powrocie z pracy dziewczyna słyszy o przyjeździe tajemniczej chrzestnej babki, wcale się nie dziwi że nic wcześniej o tym nie wiedziała. Sama odnajduje list od notariusza, który zawieruszyła Felicja, a jest w nim wszystko wyjaśnione. Gdy Wanda Parker, z domu Rojkówna pojawia się w polskim domu, wszystko staje na głowie. Począwszy od młodego taksówkarza, którego pani Parker wzięła za narzeczonego swojej chrzestnej wnuczki, przez ciotki, a skończywszy na Marcinku, pomocy domowej, chłopca od wszystkiego, któremu pomalowanie jednej strony ramy okiennej schodzi przeszło tydzień. Każdy z bohaterów wiąże z przyjazdem chrzestnej babci inne plany. Po spisaniu testamentu i imprezie zorganizowanej z okazji wcześniej wspominanego zdarzenia,  staruszka umiera, jednak ktoś jej w tym dopomógł, bo zdrowie i siły witalne miała. Sprawą zajmuje się policja, a podejrzenia wciąż padają na kogoś innego. Czy sprawa w końcu zostanie wyjaśniona? I kto okażę się mordercą chrzestnej babci?

czwartek, 27 czerwca 2013

Guillaume Musso "Wrócę po Ciebie"
źródło : lubimyczytac.pl
Autor : Guillaume Musso
Wydawnictwo : Albatros
Ilość stron :395

Ethan to znany psychoterapeuta, który żyje i pracuje w Nowym Jorku. Do wszystkiego doszedł sam, bez niczyjej pomocy. Jednak , aby osiągnąć swój cel porzucił swoich przyjaciół, którzy bardzo go kochali. Ethan jest bogaty, ale szczęście mu nie dopisuje, bo dla życia w luksusie poświęcił miłość swojego życia. Pewnego ranka budzi się na pokładzie swojego jachtu z piękną dziewczyną u boku. Jest 31 października. Nie może sobie przypomnieć gdzie ją poznał i dlaczego jego wóz jest w kiepskim stanie. Gdy po wywiadzie udzielonym w telewizji śniadaniowej jedzie do swojego biura, zastaje tam młoda dziewczynę, której odmawia udzielenia pomocy. I dopiero w tym momencie zaczynają się problemy mężczyzny. Dziewczyna popełnia samobójstwo strzelając sobie w głowę. Gdy tajemniczy taksówkarz zabiera Ethana na ślub swojej  dawnej miłości, zdaje sobie on sprawę że nadal coś do niej czuje.  Jednak jest już za późno żeby zmienić cokolwiek. Gdy mężczyzna opuszcza lokal, zostaje napadnięty i trafia do szpitala, gdzie ginie od kul mordercy. Gdy budzi się następnego dnia, znowu jest 31 października, a u jego boku śpi nieznajoma. Czy los dał Ethanowi nową szansę? I czy jest on w stanie zmienić cokolwiek? 

wtorek, 25 czerwca 2013

Karolina Kubilus "Serce nie słucha"
Autor : Karolina Kubilus
Wydawnictwo: Replika
Liczba stron :296

Kim jest bohaterka? Anita to trzydziestoparoletnia nauczycielka, która boryka się z problemami finansowymi. Ma syna Michała, natrętną eksteściową, rodziców których prawie wcale nie zna i nieznośną szefową, która czepia się jej jak rzep psiego ogona. Anita wie że na wszystko w życiu zapracowała sama. Wiedzie życie spokojnie, pracuje, spotyka się z przyjaciółkami, wychowuje syna, nawet czasami wyjdzie na wakacje. Jednak wszystko zaczyna się coraz bardziej komplikować zaczynając od coraz większych kłopotów w pracy, przez powrót męża marnotrawnego aż po tajemniczego nieznajomego od nart.

poniedziałek, 24 czerwca 2013

Lindsey Kelk "Kocham Nowy Jork"
źródło : lubimyczytac.pl
Autor : Lindsey Kelk
Wydawnictwo : Amber
Liczba stron : 238

Jako ze ostatnio stałam się fanką Nowego Jorku (a  to wszystko przez film, który każdy chyba zna) z chęcią czytam książki których akcja rozgrywa się właśnie w tym mieście. Będąc pewnego słonecznego nią w bibliotece w oczy wpadła mi powieść Lindsey Kelk. Wydała mi się świetną lekturą, lekką i ni wymagającą skupienia i dobrze, ponieważ przez panujące upały nie mam siły na nic.

Lindsey Kelk mieszka w Londynie, ale kocha Nowy Jork, tak samo jak bohaterka jej książek Angela Clarck. Powieść „Kocham Nowy Jork” znalazła się na liście bestsellerów.

Z innej bajki. Jodi Picoult, Samantha Van Leer
Autor : Samantha Van Leer, Jodi Picoult
Liczba stron : 308
Wydawnictwo : Prószyński i S-ka


Szesnastoletnia Deliah jest inna niż swoi rówieśnicy. Stroni od kosmetyków, drogich ubrań, nie należy do żadnej "sławnej " grupy dziewcząt w swojej szkole. Wychowuje ją matka, a ojciec zostawił rodzinę i wyjechał. Dziewczyna pocieszenie odnajduje w książkach. Można powiedzieć że wręcz je pochłania. Jednak tylko jedna powieść, a raczej bajka jest dla niej szczególna. A to z powodu głównego bohatera Olliveira. W swoim świecie jest on księciem, który walczy ze smokiem i ratuje piękną królewnę. Jednak gdy akcja książki się skończy, Olliver i inne postacie żyją własnym życiem. Po wielu próbach odezwania się do kogoś, jego głos słyszy w końcu Delliah. Wie, ze mają razem z Ollivierem wiele wspólnego. oboje nie pasują do swoich światów. Czy dziewczyna pomoże księciu zmienić jego życie?

sobota, 22 czerwca 2013

Maja Kotarska "Gdzie ja miałam oczy?"
źródło : lubimyczytac.pl
Autor : Maja Kotarska
Liczba stron : 292
Wydawnictwo : Bliskie

Marta zostaje zdradzona przez męża. Jest załamana i rozczarowana , zwłaszcza że nic nie zapowiadało że Marek może ją zdradzić. Jako osoba energiczna  nie zamierza pogrążać się w rozpaczy. Wyjeżdża do swojej kuzynki, Teresy, która jakiś czas temu przeszła przez to samo co bohaterka. Życie w prowincjonalnym miasteczku układa jej się dobrze, jednak , ku swojej irytacji, nie może odpędzić się od adoratorów. Spokój Marty burzy przyjazd matki z Kanady, która za punkt honoru postawiła sobie wyswatanie córki. Kobieta dostaje szansę na nowe życie, z czystym kontem. Jednak sama nie wie do końca czego chcę, a gdy zdaję sobie sprawę, to pozornie jest już za późno. Na szczęście pozory mylą, bo pani Kotarska nie pozwoliłaby na nieszczęśliwe zakończenie.

Długo zastanawiałam się jak określić tą powieść. Że obyczajowa, to wiem na pewno. Romans jakoś mi nie pasował, kryminał również nie. Jednak w tej powieści jest coś, co sprawia że tylko jednym mianem nazwać się jej nie da. Do dramatu na pewno nie da się powieści zaliczyć. Może komedia? Niestety, utknęłam w martwym punkcie.

Jak zwykle pani Maja Kotarska mnie nie zawiodła. Książka jest wspaniała, nietuzinkowa, przezabawna. Bardzo często podczas czytania śmiałam się w głos. Nie dało się inaczej odebrać książki.  Głowna bohaterka jako narratorka cechuje się dużym poczuciem humoru, a jej sarkastyczny i ironiczny język pokochałam jak i w poprzedniej książce pani Kotarskiej.  Nie sposób było się od lektury oderwać, ani na chwilkę.

Główną bohaterkę, Martę, poznajemy wtedy gdy znajduje się na zakręcie. Jak wspomniałam zdradził ją mąż, z młodszą kobietą. I jeszcze miał czelność się tłumaczyć. Marta pakuje walizki i wyjeżdża do kuzynki. Tam jej życie toczy się lepiej i nie może odpędzić się od adoratorów, co jej nie jest za bardzo na rękę. Marta jest kobietą energiczną, żywą. Powoduje że w książce zawsze się coś dzieje. Akcja nie stoi w miejscu.

W powieści występuje również wątek miłosny i jest tak niespodziewanie wprowadzony (UWAGA SPOILER) że już pod koniec powieści straciłam nadzieję ze Marta dobrze ulokuje swoje uczucia. (KONIEC SPOILERU). Gdy czytałam już ostatnie strony, uśmiech mi z twarzy nie schodził  Dlaczego? Bo po pierwsze bardzo zżyłam się z bohaterką, razem z nią przeżywałam wszystkie jej problemy i miałam ogromną nadzieję ze w końcu dokona właściwego wyboru. A po drugie – autorka wszystko tak pięknie ujęła w słowa, że nie sposób było się nie uśmiechać.

Zdecydowanie polecam. Jest to wspaniała lektura na wieczór, popołudnie, ranek. Zwłaszcza że teraz upały nam towarzyszą i nie sposób robić nic od godziny 11 do 18. W dodatku książka jest mała, wiec zmieści się w walizce, którą zamierzamy zabrać spakowaną na wakacje.

Książka przeczytana w ramach wyzwań : Czytamy powieści obyczajowe
Polacy nie gęsi czyli czytamy polską literaturę. 
Pierwsze słyszę


czwartek, 20 czerwca 2013

Katarzyna Michalak "Sklepik z Niespodzianką : Bogusia"
źródło : empik.com
Autor : Katarzyna Michalak
Wydawnictwo : Nasza Księgarnia
Ilość stron : 313

Wybaczcie, ale ta recenzja będzie jednym wielkim spoilerem. Nie czytajcie jeżeli nie chcecie.

Bogusia wracając z Holandii, gdzie pracowała przy sadzeniu sadzonek postanowiła do domu pojechać okrężną drogą. I dobrze zrobiła, bo gdyby podjęła inną decyzję nie odkryłaby Pogodnej.  Kobieta zakochuje się w miasteczku "od pierwszego wejrzenia". Bez namysłu wynajmuje piętrową kamienicę od poczciwego pana Jakuba. Na parterze postanawia otworzyć Sklepik z Niespodzianką. Dodatkowo, w uroczej mieścinie poznaje przesympatyczne osoby : Adelę, Lidkę, Stasię i Konstancję której nie darzy już tak szczerą sympatią. I tutaj rodzi się kilka pytań : czy Bogusia odnajdzie prawdziwe szczęście w swoim życiu? Czy wszystko potoczy się tak jak sobie zaplanowała? Odpowiedzi znajdziecie w powieści pani Michalak.

środa, 19 czerwca 2013

Ewa Nowak "Niewzruszenie"
Autor : Ewa Nowak
Ilość stron : 207
Wydawnictwo : Egmont


Bohaterami książki jest dwójka rodzeństwa. Marianna jest uczennicą licem, natomiast Lew (naprawdę ma tak na imię) kończy gimnazjum. Są oni dla siebie najlepszymi przyjaciółmi, są powiernikami swoich sekretów. I oboje się zakochują. Lew, w starszej od siebie koleżance siostry z klasy, a Marianna... Jej przypadek jest trudniejszy. Dodatkowo poznajemy rodziców dwójki nastolatków, którzy do schematycznych  nie należą. Głowa rodziny jest muzykiem, grającym na weselach, a jego małżonka para się wróżbiarstwem. Powodzi im się dobrze i są szczęśliwą rodziną. Jednak jak w każdej rodzinie bywa mają swoje własne wzloty i upadki.

niedziela, 16 czerwca 2013

"Szeptem" Becca Fitzpatrick
źródło: lubimyczytac.pl
Autor : Becca Fitzpatrick
Liczba stron :323
Wydawnictwo : Otwarte

I w końcu stało się. Po wielu, wielu pozytywnych recenzjach jakie spotkałam na temat książki postanowiłam i ja w końcu zapoznać się z saga autorstwa pani Fitzpatrick. Podchodziłam do "Szeptem" nieco sceptycznie. Czy się myliłam? I to bardzo! Książką może aż do wielkich dzieł swojego gatunku nie należny, jednak napisana jest bardzo przyjemny sposób.

sobota, 15 czerwca 2013

"Gra o Ferrin" Katarzyna Michalak
Autor : Katarzyna Michalak
Liczba stron : 422
Wydawnictwo : Albatros

W końcu padło i na mnie. Postanowiłam przeczytać coś TEJ Michalak, o której tyle słyszałam.Nie słyszałam że autorka para się fantastyką, więc zabrałam się za czytanie "Gra o Ferrin". Po przeczytaniu komentarzy które wydawnictwo zamieściło na tylnej okładce podeszłam do powieści z dużym zapałem. Niestety, się zawiodłam. I to bardzo. Nie czytuję aż tak poważnej fantastyki, jednak wydaje mi się że książki, które dają nam coś nowego a nie tylko wampiry, wilkołaki etc powinny mieć w sobie coś więcej.

Karolina własnie straciła nieznaną sobą siostrę bliźniaczkę oraz opiekunkę, która zabrała ją z domu dziecka. Opowiadała jej ona o magicznej krainie zwanej Ferrin. W przypływie żalu dziewczyna za pomocą księgi zaklęć, postanawia dostać się do tego magicznego miejsca. Działa jak w amoku. Gdy budzi się w nieznanym sobie miejscu, jest ogromnie zdziwiona. Okazuje się że trafiła wprost środek ogromnej wojny, toczonej w innym, magicznym świecie. Anaela (bo tak nazywają ją w tej mistycznej krainie) może zmienić losy Ferrinu i odciągnąć od niego zagładę. Czy dziewczyna da sobie radę?

Już po przeczytaniu 3 pierwszych rozdziałów wiedziałam że ta powieść nie jest dla mnie. Autorka nie pasuje do stylu fantatsy, o wiele lepiej wychodzą jej lekkie obyczajówki.

Najwięcej zastrzeżeń mam do głównej bohaterki, która jest zarazem narratorką powieści. Czytając, wydawało mi się że autorka nie potrafiła dopracować postaci. Pani Michalak zamotała już wszystko na samym początku "Gry o Ferrin". Tak naprawdę wiemy tylko iż Karolina jest lekarzem i straciła siostrę bliźniaczkę. (UWAGA spoiler) Z dziwnej rozmowy ze swoim "bratem" dowiadujemy się o jakieś kobiecie, która jest opiekunką. Była, bo odeszła. Dodatkowo, bohaterka wspomina coś o dziwnej szkole czarownic, nic nie tłumacząc. Jak dla mnie Karolina była niezrównoważona psychicznie. W innym świecie, Ferrinie mówi o sobie vel Anaela, a w myślach Anaelcia. W ciągu krótkiego okresu czasu zmienia swoje obiekty westchnień. A najlepiej, żeby miała ich wszystkich.  Powinna być odpowiedzialna, dorosła. Niestety, nie była taka. Podejmowała decyzje spontaniczne i głupie. Robiła wszystko żeby postawić na swoim, nie patrząc na to, ze krzywdzi tym sposobem innych. Gdy sobie to uświadomiła, popłakała, popłakała i znowu postępowała tak samo. Nie potrafiłam się ani trochę wczuć jej w postać, co sprawiało że "Bitwę" czytałam ponad półtorej tygodnia. Poprawka, męczyłam półtorej tygodnia. Bo czasu spędzonego nad tą powieścią do miłych nie zaliczam.

Po głębszym zastanowieniu stwierdziłam że Żadna z postaci nie była do końca przemyślana. Tak samo jak wydarzenia. Następowały po sobie, lecz nie stanowiły łącznej całości. Wyglądało na to że autorka miała wymyślony początek i koniec, oraz plan wydarzeń. Jednak przejście od jednego wydarzenia do drugiego było ponad jej siły.  Czytając, miałam wrażenie że wszyscy w tym innym świecie byli troszeczkę przygłupi i w głowie był im tylko seks. Z każdym, gdziekolwiek. No cóż. Jeżeli taki miał być  przekaż książki to żałuje że zdecydowałam się na przeczytanie. Każdemu zdarzają się powieści dobre i złe. Ta, niestety, pani Michalak nie wyszła.O przygodach "Anaelci" jest cała seria, jednak nie zdecyduje się po nie sięgnąć.

Książka przeczytana w ramach wyzwania : Polacy nie gęsi, czyli czytamy polską literaturę.
Pierwsze słyszę

piątek, 14 czerwca 2013

Kalicińska, Grabowska "Irena"

Autor : Małgorzata Kaliciński i Basia Grabowska
Ilość stron : 411
Wydawnictwo : WAB

Oto opowieść o 3 kobietach. Irena, Dorota i Jagoda. Najstarsza z nich, Irena, jest nietuzinkową staruszką. Po wojnie wychowała matkę Doroty, przez co stała się przybraną babcią tych dwóch kobiet. Dorota, matka Jagody, pomimo swojego wieku jest "trzpiotką", jak często powtarzała moja babcia. Jednak nie oceniajcie jej pochopnie. Jagoda to zdystansowana, młoda kobieta, z określonymi celami.  Każda z nich jest  innego pokolenia, z innymi ideałami. Wydają się być tak różne od siebie, jednak coś ich łączy. Tajemnica, zakopana od dawna gdzieś w przestrzeni umysłu, o której każdy boi się wspominać. I niestety ten sekret powoduje że między matką z córką, Dorotą i Jagodą nie układa się dobrze. Wyrasta między nimi ogromny mur, którego przebicie z każdym dniem jest coraz trudniejsze.

Gdy poraz pierwszy zobaczyłam powieść księgarni wiedziałam że muszę ją przeczytać. Nie widziałam jeszcze żadnej recenzji książki. Specjalnie nie szukałam, bo chciałam rozpocząć lekturą z tak zwaną : czystą kartą. I zaczęłam.

Powieść napisały dwie kobiety : matka i córka. Bałam się, że im to za bardzo nie wyjdzie. Nie wiedziałam jak pogodziły dwa odmienne style, punkty myślenia. A jednak udało im się to bardzo, ale to bardzo dobrze. Książka pisana jest rozdziałami, a każdy z nich jest z perspektywy Doroty, albo Jagody. Czytając, można zauważyć ze powieść tworzyły dwie inne osoby. Inne, a zarazem bliskie sobie.

Każda z kobiet występująca w książce ma inny, ale zarazem niepowtarzalny charakter. Zadziwiające jest to, że matka  z córką, które widać że się różnią od siebie, stworzyły postać Ireny. Jest to starsza kobieta, która straciła męża. Jednak trzyma się, a jej cięty język ani trochę nie zelżał pomimo wieku kobiety. Zarówno w rozdziale pisanym z perspektywy Doroty, jak i z Jagody , Irena jest taka sama. Jak wspomniałam na początku Dorota buja w obłokach. Nie stąpa twardo po ziemi, tak jak jej córka. I dobrze, bo to ona wnosi do książki trochę zamętu. W powieści otrzymamy zadziwiający miszmasz bohaterów. Do koloru, do wyboru.

Autorki przedstawiły skomplikowane relacje matki z córką, które nie zawsze są najlepsze. Te kobiety mają dwa różne charaktery, inne perspektywy, plany. Dzieli ich tajemnica,  którą Dorota zataiła przed córką kilkanaście lat temu. I boi się, że zdradzając sekret córce, popsuje i tak nikłą więź, która jest między nimi.

Matka z córką przy pisaniu powieści nie ograniczyły się tylko do pokazania relacji między Dorotą a Jagodą. Przedstawiły prawdziwy ogrom innych problemów, z którymi trzy kobiety muszą sobie poradzić ; zaczynając od choroby, kończąc na śmierci bliskiej osoby. Wszystko to zebrane razem sprawiło że "Irena" jest taka.. prawdziwa. Według mnie powinien przeczytać ją każdy, bez względu na wiek, plany, marzenia, cele czy sposób myślenia.
Podsumowując : aby zrozumieć trzeba przeczytać. Jest to książka idealna dla każdego pokolenia. Zarówno dla matki jak i córki.

Książka przeczytana w ramach wyzwania : Polacy nie gęsi, czyli czytamy Polską literaturę :)

czwartek, 13 czerwca 2013

"Tajemnica Sosnowego Dworku"  Małgorzata J. Kursa
Autor : Małgorzata J. Kursa
Ilość stron : 311
Wydawnictwo : Prozami

To nie jest pierwsze moje spotkanie z  autorką. Jakiś czas temu przeczytałam jej powieść kryminalną pt. "Teściową oddam zaraz" która mnie oczarowała. Okazała się idealnym czasoumilczem, rozbawiła mnie i ogromnie poprawiła humor. Gdy w bibliotece dostrzegłam "Tajemnicę Sosnowego Dworku" wzięłam ją bez wahania. Myślałam, iż oto kolejny kryminał. Można powiedzieć ze owszem, jednak książka przeplatana jest elementami fantastyki oraz ... magii.

środa, 12 czerwca 2013

"Rozdarta" Amanda Hocking
Autor : Amanda Hocking
Wydawnictwo : Amber
Ilość stron : 316


Wendy uciekła z zamku swojej matki. Gdy poznała prawdę na temat swojego pochodzenia zapragnęła wrócić do rodziny, do brata i ciotki. Do tej decyzji przyczynił się wybór tropiciela Finna, którego Wendy obdarzyła uczuciem . Nie wie, ze wracając do miejsca, które z czystym sumieniem może nazwać domem wpakuje się w ogromnę kłopoty. Zabiera ona ze sobą Rhysa, którego miejsce zastąpiła w swojej przybranej rodzinie. . Wendy, wraz z Rhys'em  i przybranym bratem zostają porwani przez Vitirę, plemię wrogo nastawione do Trylli i pozbawione magicznych zdolności. Czy Wendy pozna całą prawdę na temat swojego pochodzenia? Co matka przed nią zataiła? I czy będzie szczęśliwa z Finnem?

poniedziałek, 10 czerwca 2013

Joanna Chmielewska "Dwie głowy i jedna noga"
źródło : www.literatura.gildia.pl 
Autor : Joanna Chmielewska
Wydawnictwo : KOBRA
Ilość stron  273



Joanna Chmieleska jedzie na spotkanie z miłością swojego życia. Grzegorza  nie widziała  ponad 20 lat. Po drodze byli inny mężczyźni jednak w głowie miała tylko tego jednego. Zadzwonił do niej po ogromnym 'szmacie' czasu i zaproponował spotkanie. W Paryżu. Joanna jak zaczarowana jedzie do Francji, do miasta zakochanych. Po drodze napotyka wypadek samochodowy. Po szybkiej pomocy poszkodowanej, niejakiej Helenie, odjeżdża, bo na miejsce zdarzenia przyjechały już odpowiednie służby. Już za niemiecką granicą odkrywa że ktoś podrzucił jej... ludzką głowę. I to własnie Heleny, której udzieliła pomocy w wypadku. Spanikowana jedzie dalej, postanawiając rozwiązać cały problem z Grzegorzem. W dodatku list, który otrzymała od zabitej przysparza kolejnych pytań. Czy Joanna odkryje kto tak naprawdę czyha na jej życie? I co w tym wszystkim robi druga, gipsowa głowa i jej własna noga?

Pani Chmielewska, w tym przypadku autorka, znowu mnie nie zawiodła, chodź nachodzi mi na myśl pytanie czy ona kiedykolwiek mogłaby zawieść? Mnie zapewnię nie ponieważ uwielbiam jej twórczość, ironiczne poczucie humoru, cięty język oraz wyobraźnie. Pomyślcie, napisała ona tyle kryminałów, a ostatnio wydała kolejny. Jaką ta kobieta musi mieć wyobraźnie. Podziwiam. Jeżeli Pani kiedykolwiek to przeczyta w co wątpię, to niech Pani wie, że jest dla mnie wzorem.

Bohaterką jest Joanna Chmielewska. Ma ona już ponad (prawdopodobnie) 50 lat, ale nie brakuje jej wigoru  poczucia humoru. I wciąż potrafi kochać, ciągle tego samego mężczyznę. Bo chociaż nie widzieli się ponad dwadzieścia lat, oboje mieli inne osoby przy swoim boku przez ten czas, to nadal coś do siebie czują. Bohaterka ma wspaniały charakter. Jest ona narratorką powieści, więc można szczególnie poznać i zrozumieć  jej tok myślenia. Pani Chmielewska, w tym przypadku autorka, opisała ten wyżej wymieniony tok tak, że nawet w chwilach grozy gdy bohaterka odnajduję odciętą głowę i panikuje, czytelnik skręca się ze śmiechu. Mało który autor potrafi przelać tyle emocji w swoją powieść.

W powieści cały czas coś się dzieje, akcja nie stoi w miejscu. Tu wyścig, tu głowa, tam pseudo zamach... Czytając, nie sposób się nie nudzić. W dodatku, ta miłość u dojrzałych już ludzi. Autorka pięknie opisała uczucie, jakie ich spotkało, ich wzajemnie relacje. Obyło się jak zwykle bez przesadnej erotyki i bardzo dobrze. Te sprawy owiane były nutką tajemniczości.

Język w powieści jest typowy dla twórczości autorki. Ironia, sarkazm, cięte riposty i błyskotliwe wypowiedzi. Brakuje mi takich książek, w których czytanie nawet najmakabryczniejszych rzeczy śmieszy. ot, cała pani Chmielewska. Ona dopracowała swoje wypowiedzi do perfekcji.

sobota, 8 czerwca 2013

Lynne Ewing "Córki księżyca I"
źródło : poczytaj.pl
Autor : Lynne Ewing
Bogini Nocy, W zimnym ogniu
Wydawnictwo : Jaguar
Ilość stron : 383


Selene, w mitologi starożytnych greków była boginią księżyca. Podążała ona za swoim bratem Heliosem, prowadząc księżyc po niebie. Gdy dostrzegła Endymiona, który spał na wzgórzach, zakochała się. Pozostawiła księżyc pomiędzy niebem i ziemią i zstąpiła do swojego ukochanego. Pozostała z nim trzy noce. Księżyc, który nie mógł sam przechwycić promieni słonecznych, pozostawał ciemny. Mówiono, że uwalniał siły zła. Ciemność rozgniewała Zeusa, który ukarał Selene, pogrążając jej ukochanego w wiecznym śnie. Bogini powróciła na niebo. Jednak do tej pory zstępuje na ziemie co 3 dni, aby pobyć z ukochanym. Dał on Selene wiele córek, które strzegą nocy. Są piękne i potężne, ale zarazem śmiertelne.  Tymi córkami są Vanessa, Caty, Jimena i Serena. Każda z nich posiada niezwykłą moc, talent, która ma pomóc im walczyć z Atroxem, demonem, który sprowadził na złą drogę samego Lucyfera.

czwartek, 6 czerwca 2013

Maja Kotarska "Kłopoty z nieznajomym"
Autor : Maja Kotarska
Wydawnictwo : Bliskie
Ilość stron : 290


Marta ma nadzieję na przyjemny wieczór z mężczyzną. Niestety, plan spalił na panewce bo gość wypytywał tylko o przeszłość kobiety, a w dodatku wyglądał zgoła dziwnie. Gdy Marta przypomina sobie, skad zna twarz mężczyzny, spanikowana wzywa sąsiada Michała, aby wybawił ją od kłopotu. Okazuje się jednak że problemy Marty dopiero się zaczęły, bo już nie całkiem tajemniczy gość zostawił czarną teczkę o którą chcę się upomnieć dwóch osiłków. Dodatkowo w życiu Marty pojawia się ktoś, kto każde do siebie mówić tato. Spekulacje Marty okazały się prawdziwe i nic  nie wydaje się być takie, jak wyglądało na początku. Oto "Kłopoty z nieznajomym" Mai Kotarskiej. Przy tej książce nie sposób się nudzić.

Na książkę trafiłam przypadkowo. Nie znałam wcześniej autorki więc nie wiedziałam czy mój wybór był dobry. Zaufałam ślepo przeczuciu i dobrze bo się nie pomyliłam. Spędziłam z powieścią strasznie przyjemne chwile i nie zasnęłam, dopóki nie przeczytałam ostatniego słowa na ostatniej stronie. I proszę mi nie mówić że Polscy autorzy nie mają talentu. Maja Kotarska jak i wielu innych naszych rodaków jest tego zaprzeczeniem.

Książka to lekki kryminał, coś w stylu uwielbianej przeze mnie  Chmielewskiej. Czyta się szybko, bez zbędnych przemyśleń. Ot, idealna lektura na wieczór, popołudnie, ranek, niedzielę, poniedziałek, czwartek. Akcja biegnie do przodu, ani na chwilę się nie zatrzymując, a to za sprawą Marty, bohaterki która jest narratorką powieści. Jej przemyślenia sprawiają, ze nie sposób się nudzić, czy smucić. Bohaterka ciągle coś co robi, myśli, naprawia, ucieka, co sprawia że w powieści cały czas coś się dzieje. I bardzo mi się to podoba.
Główną bohaterką jest Marta i jest ona zarazem narratorką powieści. Całą kryminalną historię obserwujemy z jej punktu widzenia. Chociaż Marta wydaje się trochę zwariowana okazuje się że jej sposób myślenia, analizowania sytuacji i oczywiście podejrzliwości sprawił że książka nabrała swoich walorów. Bardzo spodobało mi się jak autorka wprowadziła miłość do życia swojej bohaterki. Zrobiła to tak delikatnie, że czytając, nawet nie zauważymy kiedy Marta się zakochuje. Takich powieści zdecydowanie brakuje na polskim rynku.

Nie jest to porywająca książka, która zmienia życie, nie. Jest to przyjemna "poczytajka" którą z całego serca wam polecam.

Książka przeczytana w ramach wzywania : Polacy nie gęsi.
Pierwsze słyszę

środa, 5 czerwca 2013

Amanda Hocking "Zamieniona"

źródło : lubimyczytac.pl
Autor : Amanda Hocking
Wydawnictwo : Amber
Ilość stron : 301


Wendy od zawsze czuła że jest inna od swoich rówieśników. W tym przekonaniu utrzymała ją matka, gdy w dniu szóstych urodzin, próbowała ją zabić, krzycząc iż dziewczynka jest potworem. Od tego czasu Wendy i jej bratem opiekuje się ciotka. Rodzina ciągle się przeprowadza. Pewnego dnia w szkole Wendy zauważa tajemniczego chłopaka, Finna, który ciągle się jej przypatruje. W końcu wyjawia dziewczynie tajemnice iż jest ona Tryllem i jej dom znajduje się gdzie indziej. Zszokowana dziewczyna pod wpływem ataku postanawia wyjechać. Czy odnajdzie się ona w nowym miejscu? I czy dowie się kim tak naprawdę jest?

wtorek, 4 czerwca 2013

Lisa Jackosn "Bez litości"
Autor :  Lisa Jackson
Wydawnictwo : Amber
Ilość stron : 436


Julia przeżyła w swoim życiu wiele. Widziała śmierć ukochanego ojca, mąż zdradził ją z najlepsza przyjaciółką, a mężczyzna, którego prawdziwie kochała odszedł. Jej młodsza siostra zostaje wysłana do akademii Blue Rock, gdzie młodzi gniewni zostają naprowadzeni na dobrą drogę i poznają Boga. Julia jednak ma złe przeczucia. Nie wierzy we wszystkie obietnice pastora Lyncha, dyrektora i właściciela szkoły. Postanawia zająć wolną posadę nauczycielki historii i zbadać, czy jej domysły są prawdziwe. Razem z mężczyzną, którego kiedyś kochała zgłębia tajemnice Akademi Blue Rock.

Po przeczytaniu opisu fabuły książki wzięłam ją bez wahania. Spodziewałam się wspaniałego kryminału, który przyprawi mnie o dreszcze. No cóż, książka Liz Jackson okrzyknięta została bestsellerem, jednak według mnie aż taka wspaniała nie jest.

Początek bardzo mi się spodobał, jednak im dalej tym było gorzej. Książka momentami strasznie mi się dłużyła, a raz nawet przy niej zasnęłam, co nigdy mi się jeszcze nie zdarzyło. Autorka przez połowę książki opisywała przeczucia Julii, jej starania o dostanie posady i pierwsze dni w akademii Blue Rock jej siostry. Dużo uwagi poświęciła na to, aby czytelnicy mogli poznać tożsamość każdej przedstawionej postaci. Uważam że to duży plus dla autorki.

Autorka od razu przechodzi do zabójstw, co również bardzo mi się spodobało.
Już od pierwszego pobytu siostry Julii w akademii coś zaczyna się dziać.Trzeba przyznać, w całej powieści akcja nie stoi w miejscu, przez cały czas coś się dzieje. Poszczególne wydarzenia bardzo mi się podobały, jednak razem nie stanowiły spójnej całości. Pani Liz miała idealny pomysł na powieść, jednak nie potrafiła tego obrać w odpowiednie słowa, dlatego książka wydawała się nudna, przynajmniej dla mnie.

Psychika bohaterów została idealnie opisana. Z jednej strony to dobrze bo czytelnik może poznać postać i zrozumieć jej późniejsze zachowania. Jednak ten zabieg sprawił że wszystkie decyzje postaci były przewidywalne. Moim zdaniem własnie przez to powieść była nudna.

Autorka zasługuje na duży plus, za to jak zakończyła swoją historię. Czytając nie spodziewałam się że osoba która stała za wszystkimi zabójstwami w akademii Blue Rock to będzie akurat ten bohater. Podejrzenia podczas czytania padają na wszystkich, z wyjątkiem realnego sprawcy.

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Nicholas Sparks "Bezpieczna przystań"
źródło : lubimyczytac.pl
Autor : Nicholas Sparks
Wydawnictwo: ALBATROS
Ilość stron : 419


Przemoc w rodzinie jest ostatnio bardzo nagłaśnianym tematem. Nie znaczy to ze problem pojawił się dopiero teraz. Był on obecny już dawno, jednak te kilkanaście lat temu ludzie uważali ze tak powinno być. Kobiety, które są krzywdzone w związkach często bronią swoich mężów, uważają że to one są winne. Ten problem porusza również Nicholas Sparks, autor najpiękniejszych romansów, w swojej powieści "Bezpieczna przystań".

Katie w Suthport jest nowa. Wynajmuje mały domek na odludziu, a pracuje w popularnej, miejscowej knajpie : U Ivana. Nikt tak naprawdę nic nie wie o kobiecie. Widać jednak, ze ma ona jakąś tajemnice. Odgaduje to Alex, właściciel lokalnego sklepu. Sam wychowuje dwójkę dzieci. Żona, Jo, zmarła na raka, pozostawiając wszystko na głowie męża. Pomiędzy Katie, a Alexem wywiązuje się więź, która przekształca się w silne uczucie. Ich szczęściu może zagrozić tajemniczy mężczyzna,  który jest przeszłością Katie. Zrobi on wszystko, aby odzyskać kobietę którą "kocha".

Do książek Sparks'a mam ogromny sentyment. Potrafi on tak opisać historię miłosną, że zawsze uronię łzę. Jest on również zaprzeczeniem mojej teoria. Uważam, ze kobieta nie potrafi dobrze opisać uczuć mężczyzny, ani odwrotnie. W przypadku Sparks'a jest inaczej. Czytając książkę, nie widzę żadnych nieudanych "zabiegów" literackich. Autor potrafi w tak bardzo trafny sposób opisać uczucia zarówno mężczyzny jak i kobiety, że czytając, nie raz łza zakręci się w oku.

Powieść już od pierwszych stron mnie zaciekawiła. Autor nie odsłania całej tajemnicy od razu; robi to stopniowo, aby zafascynować czytelnika. Co kilka rozdziałów, pojawiają się retrospekcje, gdzie Katie wraca do swojego starego życia. Po przeczytaniu dwóch takich powrotów, żałowałam że autor nie opisał historii bohaterki od razu. Gdy po tych kilku dniach od przeczytania książki siadłam do pisania recenzji stwierdziłam że Sparks postąpił bardzo dobrze. Dlaczego? Następne rozdziały czytałam z jeszcze większa zachłannością, aby dowiedzieć się co było dalej i jak skończy się historia Katie.

Bohaterowie są zwyczajni, ale wydarzenia z przeszłości odbił się na ich psychice co autor idealnie pokazał. Bardzo spodobało mi się to że autor postawił na swojej drodze dwoje ludzi po przejściach, którzy musieli na nowo komuś zaufać. Postawą postaci , ich zachowaniem Sparks pokazał że miłość jest możliwa w każdym wieku, spotkać ona może każdego, oraz że życie bez miłości, tej prawdziwej, to tylko egzystencja.

Do tej pory, książki Nicholasa Sparksa które dane mi było czytać kończyły się nieszczęśliwie. W przypadku tej jest inaczej. Bardzo spodobała mi się taka odmiana. Historia skończyła się happy endem dla Katie. W koncu zamiast płakać pod koniec historii, mogłam się uśmiechnąć.

Na podstawie książki został nakręcony film, który bardzo polecam. Różni się od książki, jednak to nie zmienia faktu, że jest przepiękny.


Książka przeczytana w ramach wyzwania : Najpierw książka potem film.

sobota, 1 czerwca 2013

Dziesięciu Murzynków
Autor : Agatha Christie
Liczba stron: 215
Wydawnictwo : HACHETTE

Każdy z nas ma coś na sumieniu. Są to rzeczy błahe lub znacznie gorsze, do których nie przyznajemy się przed innymi, a nawet przed samym sobą. Można sobie wmawiać inną wersję wydarzeń, jednak zawsze "oliwa sprawiedliwa na wierzch wypływa". I oczywiście zawsze lepsza jest najgorsza prawda niż najlepsze kłamstwo. O tym zapomnieli bohaterowie książki Agathy Christie pt "Dziesięciu Murzynków" .

Dziesięć osób otrzymuje zaproszenie do eleganckiej willi znajdującej się na tak zwanej : wyspie murzynków. Każdy został zaproszony pod innym pretekstem. Nikt nie zna właściciela. Gdy docierają na wyspę kamerdyner zawiadamia ich, że państwo Owen przywitają gości następnego dnia, kiedy wrócą do domu. Każdy z gości w przygotowanym dla siebie pokoju znajduje wierszyk o znikających kolejno dziesięciu murzynkach. Powoli odkrywają że okoliczności, w jakich znaleźli się na wsypie są niezwykłe. Powoli ludzie zaczynają ginąć, a Ci, którzy pozostali przy życie zadają sobie pytanie kto będzie następny oraz kim jest tajemniczy zabójca. Rozpoczyna się gra i nie wiadomo, kto z pozostałych przy życiu będzie następny.

Zacznę do tego, że jest to pierwsza powieść pani Agathy z jaką się spotkałam. I to właśnie dzięki tej książce pokochałam autorkę. Gdzieś przeczytałam że fabułę do swoich powieści tworzy przy zmywaniu naczyń bo nienawidzi ona owej czynności, tak samo jak większość kobiet.

Autorka nic "nie owija w bawełnę" jak mówi stare przysłowie i od razu przechodzi do rzeczy. Po przedstawieniu bohaterów i ich przybyciu na wyspie akcja brnie do przodu, bez żadnych przestojów. Autorka przez cały czas utrzymuje czytelnika w napięciu. Jeżeli kierujemy podejrzenia na konkretną osobę, pani Christie zaraz nas zmyla. Do ostatniej strony tak naprawdę nie wiemy kto wyreżyserował całą serię zabójstw.

Bohaterowie jak zwykle u pani Agathy są dopracowani do perfekcji. Każda z nich ma inny charakter. Ich wypowiedzi różnią się od siebie, nawet ułożeniem słów, co powoduje że nie sposób ich ze sobą pomylić. Autorka poświęciła swoim postaciom bardzo dużo uwagi, wymyślając ich przeszłość, obawy, marzenia. Każdy z nich ma w życiu inne cele. Wszystkich jednak coś łączy : tajemnicza zbrodnia z przeszłości, której każdy się wyrzeka mówiąc, iż był to tylko wypadek. Czytając, poznamy dokładniej historię każdej postaci.

Podsumowując książkę czyta się szybko, a cała historia wciąga. Jeżeli jeszcze nie czytaliście nic z twórczości pani Agathy, serdecznie polecam wam "Dziesięciu Murzynków".

Powieść dołączam do listy 100 książek.

@templatesyard