Igrzyska Śmierci. W Pierścieniu Ognia - FILM


Fanką tej  sagi jestem wielką. Mam w sobie coś takiego że ciągnie mnie do wszystkich wymyślonych przez autorów światów, magicznych krain i sama ciągle w mojej głowie tworzę nową, alternatywną rzeczywistość. „Igrzyska śmierci” pociągnęły mnie za sobą od pierwszej chwili. Gdy tylko zaczęłam czytać powieść- przepadłam. Nie było mnie dla nikogo. Dla całego świata przestałam istnieć bo dla mnie liczyło się Panem i Igrzyska. I chociaż o godzinie 12 w nocy powiedziałam sobie że tylko zacznę, a skończę lekturę w weekend w domu … Możecie się domyśleć co dalej było. Do szkoły poszłam strasznie zaspana ale i szczęśliwa. Niecały rok później przeczytałam kolejne dwie części sagi Collins. Obie pochłonęłam w czasie dwóch dni. I z utęsknieniem czekałam na film. Więc gdy pojawił się na ekranach kin nie mogłam sobie tego odpuścić. I chociaż na blogach pojawiło się wiele, wiele postów na ten temat, nie mogłam sobie tego odpuścić. Przed wami moja relacja  z filmu Igrzyska Śmierci. W Pierścieniu Ognia.


Głodowe Igrzyska dobiegły końca. Katniis i Peet’a wracają do Dwunastego Dystryktu. Uciekając się do podstępu wygrali oboje, jednak wszyscy są przekonani że są parą zakochanych w sobie na śmierć i życie nastolatków. Jednak zachowanie dziewczyny nie spodobało się prezydentowi Snowi. Wie, że ten gest może przyczynić się do rozruchów, które doprowadzą do buntu. Zastraszeni ludzie mają dość- pragną wolności i bezpieczeństwa. W każdym z dystryktów nasilają się represje. I chociaż Katniss robi co może w czasie Tournee Zwycięzców ludzie nie chcą zamilknąć. Tymczasem zbliża się czas, gdy ponownie ma dojść do wybrania dwójki rekrutów którzy wezmę udział w Igrzyskach. I tutaj Snow szykuje ‘niespodziankę’.


 Film już od samego początku trzyma w ogromnym napięciu. Co za afekty, co za akcja!  Po powrocie do domu od razu obejrzałam wszystko jeszcze raz. Po pierwsze : scenarzyści trzymali się oryginału, co jest dla nich dużym plusem (przynajmniej u mnie). Dopatrzyłam się jednej sceny, która różniłaby się od oryginału.  Chodzi mi oczywiście o broszkę, bo chociaż Katniss zdobyła ją w pierwszej części to ten temat ciągnie się za nią niemal cały czas. Jeszcze dwa fragmenty wzbudziły moją ciekawość, ale muszę sprawdzić w książce, która w tym momencie jest gdzieś w świecie ( i mam ogromną nadzieję że uda jej się do mnie wrócić).

Jennfier Lawrence  idealnie pasuje do roli Katniss – i chyba każdy przyzna mi rację. Jest ona świetną aktorką i jak nikt potrafi się wczuć w rolę. Emocje malujące się na twarzy, zachowanie, gesty- wszystko wydaje się takie naturalne. Jeżeli mi nie wierzycie- sięgnijcie po ‘Poradnik Pozytywnego Myślenia’. W rolę Peet’y wcielił się Josh Hutcherson który jak nikt zagrał ‘chłopak z piekarni’. I pomimo że większość fanek przepada za Gale’em (Liam Hemsworth) czy Finnickiem (Sam Clafin) to ja nada pozostaje wierna właśnie jemu. 
W filmie pojawia się cała plejada postaci. I żaden z aktorów nie jest źle dobrany. Wszyscy idealnie pasują do tej roli. Oprócz wyżej wymienionych bardzo, ale to bardzo polubiłam Elizabeth Banks, która wcieliła się w rolę różowo złotowłosej Effie Trinket. Ta kobieta to najzabawniejsza postać w całej powieści i filmie. Jednak trzeba przyznać- przeszła ona sporę metamorfozę.
Dawno nie oglądałam tak dobrego filmu (bo w ostatnim czasie bardzo mało ich oglądam). Mam nadzieję że „Kosogłos” będzie dorównywał „W pierścieniu ognia”. Czekam na najnowszą premierę z ustęsknieniem.



CONVERSATION

19 komentarze:

  1. Nie znam tej trylogii i zawsze brak mi czasu aby się z nią zaznajomić, ale na ekranizacje muszę koniecznie znaleźć czas, bo zapowiada się super.

    OdpowiedzUsuń
  2. Obejrzałam pierwszą część, a teraz poszukuję trochę czasu na kontynuację :)
    Na początku nie byłam zbyt pozytywnie nastawiona na tę trylogię - ale proszę bardzo! Zostałam jej fanką :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie oglądałam drugiej części ale muszę się rozejrzeć za drugą bo pierwsza mi się bardzo podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Film całkiem mi się podobał, chociaż właściwa akcja zaczęła się dopiero pod koniec filmu. Jestem ciekawa kontynuacji.

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę w końcu obejrzeć :) Może jutro :P

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja niestety nie czytałam jeszcze ksiażek - za to widziałam obie części filmu i widzę ze wkleiłaś tu moje dwa ulubiona fragmenty drugiej części - te na których są płonące stylizacje. :) Peeta jest świetny, mam nadzieję ze Katniss jednak wybierze jego. Prosze nie zdradzaj mi zakończenia. ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Film widziałam i bardzo mi się podobał, faktycznie aktorzy dobrze dobrani. Książki niestety jeszcze przede mną :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Byłam na filmie i jestem równie zachwycona jak Ty ^^ Miałam ten sam dreszczyk emocji, który towarzyszył mi przy książce, ale jednak ekranizacja nie może się równać z oryginałem "W pierścieniu ognia". Cudo, cudo, cudo! Niech tylko już pojawi się "Kosogłos" ^^
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  9. Byłam w kinie, oglądałam i całkowicie się z Tobą zgadzam, film rewelacyjny! :-) I ja również jestem nadal wierna Peecie. :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Również się z tobą zgadzam, film jest naprawdę świetny ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Zgadzam się z Tobą w każdej kwestii :) Co do Jennifer to również ją uwielbiam. I nie rozumiem głosów, które mówią, że jest kiepską aktorką i że w Igrzyskach i WPO zagrała beznadziejnie... Według mnie jest świetną aktorką :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja również uważam że film był wspaniały, byłam tą szczęściarą która mogła iść na maraton i od razu jeszcze raz obejrzeć IGRZYSKA ŚMIERCI :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie INNA
    http://happy1forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Film był niesamowity! Jedna z lepszych adaptacji.

    OdpowiedzUsuń
  14. Masz racje film jest swietny, polecam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetna recenzja i świetny film

    OdpowiedzUsuń
  16. Wstyd się przyznać ale nie widziałam jeszcze nawet jedynki :P Koniecznie musze nadrobić zaległości, bo książki są fenomenalne! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Przeczytałam już całą trylogię. Teraz czas na ekranizacje :P

    OdpowiedzUsuń
  18. Podobnie jak Ty jestem pod dużym wrażeniem filmu i nie mogę doczekać się kolejnej części :-)

    OdpowiedzUsuń