Jak myśleć pozytywnie? Matthew Quick "Poradnik Pozytywnego Myślenia"

lubimyczytac.pl
Wydawnictwo : Otwarte, 2013
Co to jest pozytywne myślenie? Kiedy wiemy, że los się do nas uśmiechnie nawet gdy teraz znajdujemy się w emocjonalnym dole? Czy może wtedy, gdy robimy wszystko, aby dobrnąć do celu nie patrząc na to, co dzieje się wokół nas? A może znacie kogoś kogo myślenie możecie scharakteryzować jako pozytywne.  I nie przez dzień, czy dwa, ale przez cały czas. Od świtu do zmierzchu przez okrągły rok. Ja znam.


Kim jest Pat Peopels? Właśnie wyszedł on z niedobrego miejsca. Uważa, że jego życie to film które ma szczęśliwe zakończenie, a jest nim koniec  rozłąki z żoną. Codziennie ćwiczy nie tylko fizycznie, ale i psychicznie. Stara się zmienić swoje postępowanie, aby żona mu wybaczyła. Po powrocie do domu spotyka z terapeutą, który okazuje się być zupełnie inni niż Ci, w złym miejscu jak Pat nazywa szpital neuropsychiatryczny. Odświeża znajomość z bratem, który zabiera go na mecze jego ulubionej drużyny. Na kolacji u swojego przyjaciela poznaje Tiffany, która jest równie „świrnięta” co on.
Ksiazka Qucika jest książką naprawdę godną polecenia. 

Przeczytałam ją tuż na początku przerwy świątecznej i nadal nie mogę wyjść  podziwu. Podziwiam głównego bohatera za jego pozytywne myślenie. Ja bym tak nie potrafiła. Jest  on bardzo silnym człowiekiem. Obrał sobie cel i nie poddaje się- cały czas go realizuje ćwicząc i starając się być dobrym człowiekiem. Jest jeden minus: prześladuje go piosenka Kenny’ego G. Gdy tylko ją słyszy, wpada w szał. I sam nie wie dlaczego akurat ta melodia, a nie inna doprowadza go do takiego zachowania. Trzeba zaznaczyć że nie pamięta on wielu wydarzeń z przeszłości. Nie ma pojęcia co zrobił. Bohater przedstawia świat ze swojej perspektywy. Taka narracja pierwszoosobowa pozwala na bardzo dokładnie poznania bohatera; wiemy co dzieje się w jego umyśle.

Drugą główną bohaterką jest Tiffany. Przyznam, nie od razu przypadła mi do gustu. Dopiero z czasem, gdy zagłębiałam się w tą historię, z każdą kartką moja sympatia co do bohaterki wzrosła.  Przeszła wiele, a jej historia jest wzruszająca –przynajmniej dla mnie. Płacze z byle powodu i podczas czytania również uroniłem łezkę. Tiffany poznajemy z perspektywy Paata i obserwujemy jaką on przechodzi metamorfozę i jak zmienia się jego stosunek do bohaterki.

Jak wiecie na podstawie książki powstał film. I chociaż ekranizacji różni się bardz od pierwowzoru – film obejrzałam z przyjemnością. W powieści autor skupił się na głównym bohaterze, na jego powrocie do świata żywych, pogodzenia z losem. W filmie na motywem przewodnim była rodząca się miłość dwójki bohaterów. Jest kilka scen, które się nie zgadzają. Jednak bohaterowie zostali dobrani idealnie. Nie wspomnę o Jennifer która za swoją role została uhonorowana Oscarem i Złotym Globem, ale Bradley Cooper do roli wiecznie uśmiechniętego Paata pasował doskonale.
Reasumując : polecam i książkę i film. Jednak zachowajmy kolejność, którą wszyscy znamy. Najpierw książka, potem film.

Książka przeczytana w ramach wzywania : Books Lovers, 52 książki

CONVERSATION

22 komentarze:

  1. Bronię się rękami i nogami przed ekranizacją, bo najpierw tak jak piszesz - książka, któą po prostu muszę, muszę przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam książkę, oglądałam film i gdybym miała polecić, zdecydowanie polecałabym książkę. Film według mnie niesamowicie spłyca tą historię...

    http://kulturka-maialis.blogspot.com/2013/09/czwartkowe-pary-6-poradnik-pozytywnego.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę trafić gdzieś na tę książkę. Jednak tak już jest, jeśli jakaś książka robi się popularna, pojawiają się kolejki do wypożyczenia ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszę się, że najpierw skusiłam się na film :) Tak uwielbiam Jennifer, że czytając książkę, mam jej twarz przed oczami. Już nie wspomnę o boskim Bradley'u <3 Świetna książka, świetny film!

    OdpowiedzUsuń
  5. Każdy chwali tę książkę, a ja jakoś nie mogę się do niej przekonać. Chyba ten poradnik zawarty w tytule mnie odstrasza, chociaż przyznam, że mimo to od jakiegoś czasu mam chęć na ekranizacje.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam w planach oczywiście, bo tyle osób chwali, ale większą ochotę mam na inną powieść tego pisarza - "Niezbędnik...", wydaje mi się ciekawsza :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam nieziemską ochotę na książkę, bo film już oglądałam, ale dość dawno temu, był świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakoś do książki mnie nie ciągnie, ale film może kiedyś obejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Widziałam film, ale nie wiem czy przeczytam książkę, bo ekranizacja mi się średnio podobała : )
    Pozdrawiam : >

    OdpowiedzUsuń
  10. nie wiem sama, niby wydaje się fajna, a ja coś nie mogę się przekonać, może kiedyś? :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tytuł bardzo korci. Z pewnością przeczytam, gdy nadarzy się okazja.

    OdpowiedzUsuń
  12. Kiedyś nie miałam ochoty na tą książkę, ale ostatnio coraz bardziej mnie do niej ciągnie. :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Owszem kolejność wszyscy znamy, ale ja poki co obejrzałam tylko film :) był świetny, książkę także przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytałam już wielokrotnie o tej książce. Mam nadzieję, że w tym roku uda mi się ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  15. Myślę że się kiedyś skuszę na tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie jakoś do tej książki nie ciągnie, ale cóż...podobno kobieta zmienną jest :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dodałam Cię do wyzwania :) Książkę miałam nawet w ręku ostatnio, ale nie przygarnęłam jak na razie..

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam chęć zarówno na książkę jak i film :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Chętnie przeczytam, dawno się nie wzruszyłam. Potem może znajdę czas na film :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nominowałam Cię do Liebster Blog Award!
    Szczegóły i pytania znajdziesz na moim blogu :D
    http://wymarzona-ksiazka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. A ja właśnie jakoś mam bardziej ochotę na film niż na książkę, choć nie wykluczam, że może uda mi się zachować odpowiednią kolejność, której przecież zawsze się trzymam... ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Zapraszam fanów fantastyki do przeczytania opowiadania "Final Fantasy VIII" http://libenti.pl

    OdpowiedzUsuń