Królewna Śnieżka i Łowca (2012)

źródło: weheartit.com




























O tym filmie było głośno- i to bardzo, a wszystko za sprawą romansu uroczej Stewart z reżyserem. Jak wiadomo dziewczyna Roba zagrała w filmie rolę tytułową, a w postać jej macochy wcieliła się żona Sandersa – Charlize Theron.  Sprawy sięgnęły tak daleko że zrozpaczony Pattinson postanowił zerwać z jeszcze bardziej załamaną Kristen. Koniec pięknego romansu, wielkiej miłości która rozpoczęła się na planie „Zmierzchu”. Jednak –jakiś plus w całej sytuacji jest. Film obejrzało bardzo wiele osób, które podejrzewam że nawet by na niego nie spojrzały. Ja również się do nich zaliczam.

Kocham baśnie. Jestem osobą która bardzo lubi odpływać w świat magii. Jednak w dziej szych czasach coraz więcej tych historii z mojego dzieciństwa się udoskonala. Wprowadza się do nich dużo grozy, walk, niebezpieczeństw i czarnej magii. I… bardzo mi się to podoba. Bo chociaż wydawało by się że baśnie powinny być „delikatne” to w tych teraźniejszych wersjach jest coś, co sprawia że są bardziej realistyczne. Pokazują, że zło czai się wszędzie i o szczęśliwe zakończenie trzeba powalczyć. Na to że obejrzałam „Królewną śnieżkę i łowcę” wpłynęło wiele czynników. Jednak to te dwa sprawiły że podczas przygotowań do sesji postanowiłam włączyć jakiś niewinny film. Czy mi się spodobał?

Bajkę o królewnie Śnieżce każdy zna. Dziewczyna w młodym wieku traci matkę, a ojciec pojmuje za żonę piękną, ale i złą kobietę. Trzeba jeszcze zaznaczyć ze mała śnieżka ma lico białe jak śnieg, usta czerwone jak krew i oczy czarne jak heban. Dziewczyna dorastała w cieniu macochy. Niestety, jej ojciec zmarł i nie miała już nikogo bliskiego. Królowa posiadała magiczne zwierciadło, które dzień w dzień powtarzało jej że jest ona najpiękniejszą kobietą na świecie, a jej urody nikt i nic nie może przyćmić. Gdy dowiedziała się że to jej pasierbica jest piękniejsza wpadła w szał i postanowiła ją zabić. Wezwała do tego łowcę, który zabrał dziewczynę do lasu i darował jej życie. Zabił jelenia i zaniósł jego serce jako serce dziewczyny. Śnieżka natomiast trafiła pod dach siedmiu krasnoludków, którzy chętnie roztoczyli nad nią opiekę. Dziewczyna w zamian zajmowała się chatką, gotowała, sprzątała, śpiewała, a wszystkie leśne zwierzęta przychodziły tego posłuchać (bo miała ona bardzo łagodne usposobienie i nie skrzywdziłaby nawet muchy). Niestety, królowa dowiedziała się że Śnieżka żyje. Przemieniła się w starą żebraczkę i poczęstowała dziewczynę zatrutym jabłkiem, a gdy ta go ugryzła zapadła w sen. Wielka była rozpacz krasnali i ogromna radość Królowej, ze w końcu nikt nie odbierze jej miana tej „najpiękniejszej”. Jednak książkę który tamtędy przyjeżdżał i zobaczył Śniezkę zakochał się w niej od pierwszego wejrzenia. Pocałował ją, a dziewczyna się obudziła. Zła królowa przegrała, a oni żyli długo i szczęśliwe.


Teraz czas przejść do wersji filmowej, która różni się nieco od wizji Disney’a. Król po śmierci żony sam zostaje z małą córką. Nie może jednak oddać się rozpaczy, bo królestwu grozi niebezpieczeństwo. Musi on stanąć do walki, którą wygrywa. W jednym z wozów wroga odnajduje przepiękną kobietę, w której zakochał się od pierwszego wejrzenia. Postanawia wziąć ją za żonę i to niezwłocznie. Jednak jego radość nie trwa wiecznie. W noc poślubną kobieta zabija króla, a jego córkę więzi w wieży na wiele długich lat. Królowa miała pewien sposób na utrzymanie krew młodych dziewcząt. Do celi naprzeciwko Śnieżki trafia jedna z nich. Nie udało jej się zbiec do zamku Diuka- dawnego przyjaciela króla, który chcę zdetronizować złą królową. Śnieżka marzy o wolności i gdy dostaje okazje- ucieka. Ma cel jeden cel. Dostać się do zamku Diuka, bo czuje że tam będzie bezpieczna. I tutaj na scenę wkracza bart złej królowej (wszystko zostaje w rodzinie) który postanawia odnaleźć dziewczynę w mrocznym lesie. W tym celu zatrudnia Łowcę (Chris Hemsworth), który ma ją zabić. Jak wiadomo zlitował się nad biedną dziewczyną i razem uciekają przez rycerzami złej królowej i jej bratem przez Mroczny Las. Po drodze napotykają siedmiu krasnoludków, którzy postanawiają im pomóc. Dziewczynę odnajduje syn Diuka William (Sam Clafin), jej oddany przyjaciel z dzieciństwa. Razem wyruszają do zamku, gdzie wszyscy na nich czekają. Jednak zła królowa ucieka się do podstępu aby ocalić Śnieżkę. Na nic pocałunek …. . Wszyscy tracą nadzieje, nawet Łowca który zakochał się w dziewczynie. Już wszystko jasne- to jego pocałunek budzi dziewczynę. Przemawia ona do poddanych, nagle staje się wspaniała i odważna. Jak wiadomo- bitwa jest wygrana. I wszystko kończy się dobrze.
Nie, nie, nie. Ten film to nie jest to.


Po pierwsze- Kristen. Nie nadaje się ona do roli Śnieżki. Nie jest ani odważna, ani ładna. W dodatku wydaje mi się strasznie niemrawa. Gdy przemawiała na dziedzińcu- prawie płakałam ze śmiechu. Nie pasowała ona do tej roli. Reżyser chyba chciał chyba pokazać… Nie wiem co chciał, ale mu to nie wyszło. W sumie gdyby nie Stewart to film nie byłby taki zły. Bo i jest mrocznie i strasznie i czarna magia otacza bohaterów na każdym kroku. Jednak Kristen nie potrafiła przekazać emocji, jej twarz miała ciągle ten sam wyraz co mnie bardzo irytowało. Postać Śnieżki jest dynamiczna co niestety, nie zostało przekazane. Wielka szkoda.

W filmie można zobaczyć wiele nowych wątków: miłość Łowcy, brat Królowej, który był zakochany w Snieżce i nie mógł pogodzić się z tym że ta uciekła z zamku i w dodatku zraniła mu twarz gwoździem. Pomimo że lubię współczesne wersje baśni ta nie przypadła mi do gustu. Zazwyczaj nie opisuje filmów, a jak już to robie to w kilku krótkich zdaniach. Ta produkcja wywołała u mnie wiele uczuć, w większości negatywnych i musiałam się z kimś  nimi podzielić.


CONVERSATION

20 komentarze:

  1. Byłam na tym filmie w kinie.
    U nas w mieście było na nim aż ... 4 osoby!
    Film bzdurny jak mało co! xD
    Nie polecam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Film niespecjalnie mi się podobał. Fakt Stewart w roli Śnieżki to jakaś pomyłka, jak to możliwe, że zła królowa, rewelacyjna Theron, była od niej piękniejsza. Poza tym Kristen nie potrafi grać, Boże, czy tego nikt nie widzi!

    OdpowiedzUsuń
  3. Skoro u ciebie ten film wywołała wiele negatywnych uczuć to chyba i ja spasuje tym bardziej, że Kristen nijak mi nie pasuje do swojej roli.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem czy zauważyłaś, ale ona w każdym filmie robi takie same miny :) Jej najlepszą rolą, jest gra w Jumperze - tylko i wyłącznie dlatego, że jedyne co tam robi, to otwiera drzwi na samym końcu :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Film widziałam, ale było to tak dawno, że nawet nie pamiętam czy mi się podobał, czy nie. Kristen jednak bardzo lubię i uważam, że ma cudowną urodę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie powalił mnie ten film i zgadzam się, że Kristen nie pasuje do roli śnieżki

    OdpowiedzUsuń
  7. Powiem tak: za pierwszym razem, jak oglądałam podobał mi się, a za drugim... usnęłam na nim...

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie jakoś uwspółcześnione wersje baśni w ogóle nie ciekawią, chociaż jak pisałaś o dodatkowej grozie to zaczęłam się zastanawiać czy nie byłoby to ciekawe. Ale akurat na ten film się nie skuszę, Kristen Stewart też mnie jakoś nie przekonuje.

    OdpowiedzUsuń
  9. Oglądałam raz i nigdy nie obejrzę ponownie. Zgadzam się, co do doboru "królewny". Aktoreczka nie podołała roli, ponieważ każdą gra identycznie, z niezmienioną miną i minimalnym zapałem. A przecież Śnieżka była delikatną postacią... Cóż, zobaczymy jak z drugą częścią. Może ją wymienią na lepszy model?

    OdpowiedzUsuń
  10. Pokuszę się o stwierdzenie, ze K. nie nadaje się do żadnej roli... Uwielbiam Snieżkę, ale nie mam nawet ochoty na oglądanie włąśnie przez wzgląd na aktorkę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja Kristen też nie lubię, więc nie mam zamiaru oglądać tego filmu. :>

    OdpowiedzUsuń
  12. Zaczęłam kiedyś oglądać film, lecz go po półgodzinie wyłączyłam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Film oglądałam, nie zachwycił mnie, ale nie był zły. Widywałam gorsze produkcje.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak dla mnie to ten film był okropny -,-

    OdpowiedzUsuń
  15. No weeeeź, to tylko mnie się podobała akcja w tym filmie?? :o ?? no Bellka wiadome,że do niczego nie pasuje, ale reszta była całkiem fajna ;))

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie widziałam tego filmu, ale widzę, że nic nie straciłam. Nie będę tracić na niego czasu zatem :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam w planach go obejrzeć, pomimo twojej dość negatywnej recenzji, jestem zwyczajnie ciekawa..

    OdpowiedzUsuń
  18. hmm, a chciałam obejrzeć.... ;/

    OdpowiedzUsuń
  19. Przebrnęłam przez ten film choć mnie również na kolana nie powalił. Ze Śnieżką nie miało to praktycznie nic wspólnego, chyba chodziło o to, by zbić kase na fanach aktorki...

    OdpowiedzUsuń
  20. To prawda film mdławy, nudny a potencjał nie wykorzystany. Może to wina obsady a może tendencyjnego scenariusza.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń