Zbiorowo #2



źródło: lubimyczytac.pl
Irenę Matuszkiewicz dane mi było poznać dzięki jej powieści- Modliszka, która bardzo mi się spodobała. „Dziewczyny do wynajęcia” upolowałam w bibliotece. Przeczytałam ją jeszcze przed świętami jednak nie mogłam się zabrać aby napisać o niej cokolwiek. Zuzanna posiada dyplom magistra filologii polskiej, chłopaka, kochających rodziców, siostrę Weronikę. Jednak nie zawsze układa się wszystko tak jakbyśmy chcieli. Najpierw traci ona pracę, potem chłopaka… Wyjeżdża do siostry, gdzie okazuje się ze dostaje jej mieszkanie na własność bo ta postanowiła wyemigrować- do  dalekiej Holandii. To nie jest koniec kłopotów- obok Zuzy zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Czy dziewczyna nie wpakuje się w kłopoty?Odzyska miłość czy też odda swoje serce komuś innemu?

Irena Matuszkiewicz napisała lekką powieść obyczajową z wątkiem kryminalnym, który lepszy był niż ten w poprzedniej jej książce którą czytałam. Jednak „Dziewczynom” czegoś zabrakło. Chociaż zżyłam się z bohaterką, trzymałam za nią baaaardzo mocno kciuki, aby w końcu wyszła na prostą brakowało mi w niej czegoś. Na oklaski zasługuje zakończenie- niezwykle wzruszające i niespodziewane. Płakałam jak bóbr doczytując ostatnie strony, a ludzie przechodzący obok samochodu na parkingu dziwnie się na mnie patrzyli. I pomimo że powieść wycisnęła ze mnie morze łez to nie powiedziałabym ze dorównuje Modliszce.




Częstochowa jest to miejsce święte i zajmuje szczególne miejsce w sercu każdego chrześcijanina w
Polsce. Kto by mógł pomyśleć że w tym miejscu zdarzy się coś, co przyprawi o ciarki niejednego twardziela? Bo oto z jednej z wież świątyni spada człowiek, w czasie gdy na dole prowadzone są prace wykopaliskowe. Jednak to nie koniec niespodzianek. Ginie Bruno- odkryty przez archeologów. W sprawę zamieszane są 3 siostry, gdzie jedna z nich pracuje jako pielęgniarka syna szefa włoskiej mafii. Przyznam, ubawiłam się przy książce nieźle. Czytałam ją długo bo ponad miesiąc i może dlatego odebrałam ją właśnie tak a nie inaczej. Bo chociaż fabuła, styl autorki bohaterowie wykreowani były świetnie ze sobą współgrały tworząc bardzo dobrą całość nie potrafiłam związać się z postaciami; razem z nimi przeżywać wszystkich przygód. 





Opiekunka grobów
Swego czasu była bardzo popularną powieścią.  Zahacza ona o fantasty jednak jakoś nie potrafiłam jej odebrać tak, jak chciałaby tego autorka. Nie śledziłam poczynań bohaterów z przejęciem bo wcale mnie to nie interesowało. Było mi obojętne jak postąpią,  a książkę czytałam z kwestii obowiązku- aby dokończyć. Towarzyszyła mi tez nikła nadzieja, ze na końcu zdarzy się coś, co uratuje powieść w moich oczach. Niestety, nie. Nie powiem że było to największe moje dotychczasowe rozczarowanie, bo przy takich książkach powinnam odczuwać negatywne emocje. Przy lekturze tej nie czułam nic.

CONVERSATION

12 komentarze:

  1. Szkoda, że "Opiekunka grobów" okazała się być poniekąd klapą...

    OdpowiedzUsuń
  2. Najbardziej zainteresowała mnie pierwsza opisana przez Ciebie książka. Może i czegoś w niej zabrakło, ale fabuła wydaje mi się ciekawa i chętnie dam szansę tej lekturze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że "Opiekunka grobów" tak słabo wypada. Chciałam przeczytać tę powieść, a teraz już sama nie wiem czy to nie strata czasu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przeczytałabym książkę Ireny Matuszkiewicz : )
    Pozdrawiam : >

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj :)
    Jeżeli bierzesz udział w wyzwaniach to chciałabym Cię zaprosić do udziału w moim autorskim - Czytam Opasłe Tomiska
    szczegóły tutaj: http://recenzjeami.blogspot.com/2014/02/wyzwanie-czytam-opase-tomiska_4.html

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja czytałam kiedyś inną powieść I. Matuszkiewicz :) Tamta miała tytuł "Przebudzenie" i nawet mi się podobała.

    OdpowiedzUsuń
  7. ,,Opiekunkę grobów'' czytałam i nawet mi się podobała. Reszty nie znam, ale mam chęć sięgnąć po kryminał Marty Obuch.

    OdpowiedzUsuń
  8. W zeszłym tygodniu przeczytałam książkę Marty Obuch i chyba masz rację z tym, że odebrałaś ją tak, a nie inaczej w związku z długim czasem czytania, czytanie "hurtem" bardziej pochłania;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pamiętam, że raz byłam o krok od wypożyczenia "Opiekunki grobów" z biblioteki, teraz ciesze się strasznie, że tego nie zrobiłam. :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Podoba mi się druga książka. Muszę ją przeczytac :D

    KLIK- Obserwowanie za obserwowanie ? ♥

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie czytałam żadnej z wymienionych ;)

    OdpowiedzUsuń