J.K Johansson "Laura"


Co się dzieje gdy ginie młoda dziewczyna? Gdy z dnia na dzień znika bez śladu? Co czują znajomi, rodzice, przyjaciele? Jak odnajdują się w tej całej sytuacji, gdy na jaw wychodzą przedziwne tajemnice. I chociaż większość z nich to tylko spekulacje, potrafią zaboleć.

Miasteczko Palokaski to typowe fińskie miasteczko. Do czasu, aż podczas jednego z ostatnich dni wakacji ginie dziewczyna –Laura. W tym samym czasie w miejscowej szkole prace znajduje Miia. Pracowała w policji i zajmowała się demaskowaniem przestępstw internetowych. Co za tym idzie- ogrom czasu spędzała przed ekranem monitora co doprowadziło do uzależnienia od wirtualnego świata. Ma nadzieję ze nowa praca na stanowisku pedagoga szkolnego pozwoli jej się „wyleczyć”. Na szczęście w tej samej szkole, w gabinecie obok pracuje jej brat Nikke, który jest szkolnym psychologiem (zwanym przez uczniów- tfu, tfu, klientów bo tak powinno się teraz mówić na dzieci które potrzebują pomocy- Psycho). Miia angażuje się w sprawę zniknięcia Laury, zwłaszcza że przypomina jej pewną sprawę z przeszłości, która bardzo ją dotknęła. Dodatkowo jednym z głównych podejrzanych staje  się Nikke.
   
Po pierwsze: to pierwszy tom sagi zatytułowanej Miasteczko Palokaski  za co bardzo jestem wdzięczna autorom. Na okładce widnieje tylko jedno nazwisko pod którym ukrywają się fińscy autorzy an co dzień pisujący scenariusze filmowe i telewizyjne. Starałam się znaleźć w Internecie cokolwiek o tych osobach, jednak daremne mnie trudy- a szkoda, bo chętnie obejrzałabym film/serial do których oni stworzyli scenariusz. Może niedługo pojawi się więcej informacji, a tymczasem wracam do meritum.

Główna bohaterka, Miia, nie jest ideałem. Ma swoje uzależnienia, przez jej łóżko przewinęło się wielu facetów z czym sama się nie kryje (przynajmniej przed swoimi przyjaciółkami). Ukochany brat i jego żona Suski są dla niej pewną podporą. Kobieta stara się jak najlepiej wypaść w oczach dyrektorki angażując się w wykonywany przez siebie zawód. Je pizzę, popija colą, bawi się ze znajomymi- zwykła kobieta, która można spotkać na ulicy. I chyba to najbardziej mi się spodobało w Mii. Autorzy nie starali się na siłę stworzyć z niej ideału, który wszystko pojmuje w mig i rozwiązuje wszystkie zagadki w mgnieniu oka (a i takie postawienie raz umiejscowione są w kryminałach).

Chociaż akcja powieści skupia się głownie na zaginięciu Laury to istnieje kilka wątków pobocznych które powoli się rozwijają. I  pewnie dopiero w kolejnych częściach znajdą one swoje rozwiązanie, a może staną się akcją napędową całej powieści? Mnóstwo pytań, mało odpowiedzi- tak powinny wyglądać dobrze napisane kryminały.

I chociaż „Laura” zaliczana jest do kryminałów skandynawskich to cytując AAMUPOSTI można stwierdzić że powieść jest to : „thriller psychologiczny, który wciska w krzesło i intrygując odsłania skomplikowane relacje międzyludzkie”.  Prawda, prawda i jeszcze raz prawda. Każdy z bohaterów przedstawionych w książce jest inny. Ma inne upodobania, hobby, sposób myślenia, ideały, styl życia… Tak jak w prawdziwym życiu. Co za tym idzie- aby kogoś zrozumieć należy go dobrze poznać co nie należy już do rzeczy prostych. I dlatego niektórych ludzi lubimy, innych natomiast już nie. Relacje międzyludzkie bywają trudne, ale na co dzień są ukrywane. W „Laurze” odsłaniane są stopniowo, co jeszcze bardziej pobudza ciekawość czytelnika (wiem, ze tylko rozwinęłam wypowiedź którą przytoczyłam wcześniej, ale oprzeć się nie mogłam zwłaszcza, ze jestem świeżo po przeczytaniu powieści).

Ja sama po zakończeniu książki mam mnóstwo pytań, na które poznam odpowiedź dopiero za jakieś czas. Ah, do tego czasu zeżre mnie ciekawość.

Czy polecam? Z całego serca. Jeżeli lubicie kryminały inne niż wszystkie, ale jednocześnie do nich podobne nie zawiedziecie się.

W przygotowaniu kolejne tomy Nora i Venla.

Za egzemplarz dziękuje Wydawnictwu Literackiemu.


LAURA| NORA | VENLA

CONVERSATION

13 komentarze:

  1. O widzisz, a ja się tak łamałam brać czy nie brać Laurę ;D teraz mam już pewność :))

    OdpowiedzUsuń
  2. cieszy mnie Twoja pozytywna ocenia, bo książka właśnie do mnie mknie. myślę, że się nie zawiodę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Koniecznie ją przeczytam! :D
    Mam nadzieję, żę tak jak ty, się nie zawiodę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie lubię kryminałów, ale do tego mnie ciągnie

    OdpowiedzUsuń
  5. Chciałabym poznać twórczość autorki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Na kryminałach ostatnio mocno się zawiodłam, dlatego wolę obecnie inne gatunkowo książki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie słyszałam o tej książce. A widzę, że to pozycja godna zainteresowania.

    OdpowiedzUsuń
  8. Najbardziej mi się podoba kreacja Mii, tak samo jak Tobie. Z takimi swojskimi bohaterami łatwo się utożsamić, bo też popełniają błędy, jak my sami ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. O, coś co lubię! Widzę, że warto zwrócić uwagę na ten tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ostatnio wszędzie można przeczytać o tej książce. Każda opinia jest bardzo zachęcająca więc chyba nie mam wyboru i muszę ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam już tę książkę na liście do przeczytania :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie wiem.. kryminały jakoś do mnie nie przemawiają.

    OdpowiedzUsuń
  13. Początkowo byłam chętna na tę książkę, ale później zaczęłam czytać recenzje i mój zapał zmalał. Może kiedyś dam jej szansę, ale jakoś nie jestem do niej przekonana.

    OdpowiedzUsuń