"Tęsknota to także forma życia". Poczwarka, Dorota Terakowska

Tęsknota to także forma życia”

Brak mi słów. Podczas czytania łzy wyrzeźbiły na moich policzkach tunele, którymi mogły spływać. Terakowska nie umie pisać źle, czy też przeciętnie. Jej powieści zapadają w pamięć i w serce. Nie dobiera słów byle jak. Każde znajduje się na określonym miejscu i w określonym czasie i ma głębszy sens.

„A  jednak Myszka tańczyła. Tańczyła jak Kopciuszek na balu. Jak motyl w letni dzień. Tańczyła pięknie, zwinnie i leciutko, jak panie w telewizorze lub zwiewna wróżka z reklamy płynu do zmiękczania tkanin, która fruwała nad kolorowymi ręcznikami”



Cóż może zrobić dziewczynka,  która urodziła się taka a nie inna? Tak jak każde dziecko pragnie tylko miłości i akceptacji. To wszystko mogą dać jej głównie rodzice. Bez ich uczucia więdnie, marnieje. Nie jest w stanie żyć. Nie chcę by ktokolwiek patrzył na nią z odrazą. Chcę być piękna. I nawet jeżeli inni tego nie widzą to w oczach mamy i taty zawsze będzie najwspanialsza.
IDEALNY dom. IDEALNA praca. Idealne małżeństwo w którym brakuje tylko idealnego dziecka, które dopełni ich IDEALNY plan. Nie biorą pod uwagę żadnych ustępstw. Najlepsze opiekunki, zabawki, ubranka, szkoły, kursy, wyjazdy… Jednak los lubi krzyżować plany. Adam i Ewa nie wiedzą, że  chwilą urodzenia małej istotki ich życie dramatycznie się zmienia. Myszka chociaż oczekiwana nie spełnia ich oczekiwań.

Dane mi było widzieć kilka razy cud narodzin. Kobieta, które swoje dziecko rodziła w bólu który zmienił ją nie do poznania sprawia że wszystko co przeżyła znika. Łzy napływają wtedy do oczu nawet i starszym położnym, które na swoim „koncie” mają już ponad dwudziestu lat pracy zawodowej. Dziecko sprawia że świat można widzieć już tylko w pozytywnych kolorach. Matka kocha swoje dziecko. Dlatego Ewa niezgodziła się oddać Myszki, chociaż wiedziała że jakie ma to następstwa. Jej ukochany mąż się od niej odsunął. Zostawił samą z dzieckiem, które wymaga ciągłej opieki. Które, pomimo że z roku na rok starsze, nigdy nie dogoni w rozwoju swoich rówieśników.

Jeszcze przez chwilę Myszka myślała nad tym, czy każdy tata tak biega lub czai się za drzwiami, obserwując dzieci, ale tego problemu nie umiała rozwiązać, gdyż nie znała innych ojców. Przypuszczała, że wszyscy są tacy sami. Biegają, śpieszą się, i stale trzeba do nich tęsknić i marzyć o chwili, gdy przystaną blisko, bliziutko i wezmą za rękę. Myszka nie wiedziała, czy taka chwila kiedyś nadejdzie.

I teraz czuje jak pod powiekami zbierają mi się łzy. Czy kiedykolwiek będę w stanie myśleć i
mówić o tej książce, gdzie każda słowo ma głębszy sens, gdzie nic nie dzieje się przez przypadek. Tą książkę powinien przeczytać każdy. Otwiera ona oczy. Po niej zaczęłam patrzeć na pewne sprawy.

W tej książce jest tyle magii- daje się ją czuć na każdej stronie. Oplata Czytelnika i daje nadzieję na lepsze dni. Tak samo jak Ewie i Myszce. Nawet Adamowi, który przestał przejmować się wszystkim co dzieje się za drzwiami jego gabinetu.

 Śmiech oświetla życie. Jest jak lampa. Bez niego ciemno, duszno i ciasno, nawet wówczas, gdy świeci słońce. Dlatego tam, na dole, tak często panuje mrok.


 Za książkę bardzo dziękuje Wydawnictwu Literackiemu!

CONVERSATION

14 komentarze:

  1. Tej pisarki czytałam kiedyś "Córkę czarownic" na konkurs i ku mojemu zdziwieniu bardzo mi się podobała! Bardzo chciałabym wrócić kiedyś do jej książek.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie czytałam jeszcze ani jednej książki Terakowskiej, chociaż wiem, że są one powszechnie zachwalane. Postaram się sięgnąć kiedyś po kilka powieści tej autorki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tą książkę polecił mi wykładowca od pedagogiki specjalnej. Po zajęciach poszłam ją wypożyczyć i przepadłam na dzień i noc. Towarzyszyły mi podobne emocje. Ostatnio usiadłam, aby ją opisać, ale jeszcze nie potrafię. Wryła się głęboko we mnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chcę, muszę przeczytać ten tytuł.:) Twoja recenzja wywołała już teraz ciarki, dlatego jestem ciekawa, jak sama książka na mnie zadziała.

    OdpowiedzUsuń
  5. Powyższą książkę mam, ale jeszcze jej nie czytałam, gdyż jakoś jestem zniechęcona do twórczości tej pisarki po lekturze ''Tam gdzie spadają anioły'', która niestety nie zachwyciła mnie aż tak bardzo jakbym tego sobie chciała.

    OdpowiedzUsuń
  6. Słyszałam o tej autorce wiele dobrego, dlatego chciałabym się spotkać z książkami jej autorstwa. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Brzmi niesamowicie.. chcę przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiem, czy jestem gotowa by zmierzyć się z taką trudną książką, ale zachęciłaś mnie niezmiernie. A drugie wydanie powieści zachęca do kupna, wręcz kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hej :)
    Uaktualniam listę osób biorących udział w Kryminalnym Wyzwaniu. Robię to dlatego, że dużo osób od kilku miesięcy nie podesłało mi żadnych linków do wyzwania, niektórzy wzięli udział raz albo wcale.
    JEŚLI DALEJ CHCESZ KONTYNUOWAĆ UDZIAŁ W WYZWANIU: wyślij maila na adres x.miqa.x@hotmail.com w tytule Kryminalne Wyzwanie, w treści nazwa bloga. Proszę zrobić to do końca miesiąca, w przeciwnym razie usuwam z listy uczestników.

    Mam nadzieję, że pozostaniesz z nami :)
    http://miqaisonfire.wordpress.com/wyzwanie-kryminalne/

    OdpowiedzUsuń
  10. To bardzo emocjonalna książka, też dużo przy niej płakałam. Uwielbiam twórczość pani Doroty.

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię autorkę, więc jak tylko gdzieś wypatrzę, na pewno przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie wiedziałam, że ta książka jest dobra. Teraz muszę naprawić swój błąd i ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedyś chciałam ją przeczytać, ale ostatecznie tego nie zrobiłam. Teraz jednak postaram sie ja niedługo znaleźć przeczytać. ;)

    OdpowiedzUsuń