Odpowiedz na wyzwanie. James Frey, Nils Johnson-Sheldon "Endgame. Wezwanie"


A czy Ty jesteś gotów podjąć wyzwanie?
Los świata, całej ludzkości spoczywa na barkach dwanaściorga młodych ludzi. Od tego czy wygrają Endgame zależy, czy ich lud przeżyje. Od lat szkoleni są na bezlitosnych zabójców. Są perfekcyjni w tym co robią. Jednak wszyscy, cała dwunastka, żyje w przeświadczeniu że Endgame za ich życia się nie zdarzy. Że ominie ich to, tak samo jak wielu ich przodków. Niestety, czas Endgame nadchodzi. Wybrani muszą stanąć do walki. Zwycięży jeden, a inni zginą.


„To książka inna niż wszystkie” głosi napis na okładce. Czy się z tym zgadzam? Musze przyznać, książka jest wydana w dość niespotykany sposób. W powieści zawarta jest zagadka, a każdy z czytelników ma szansę ją rozwiązać. Jednak jaka ona jest lub czego dotyczy, niewiadomo.  Nawet ostatnie kartki to miejsce specjalnie przeznaczone na notatki (ale podejrzewam że większość zapalonych czytelników jak ja, nie zbruka książki notatkami, nawet takimi, zapisanymi ołówkiem). Po zamknięciu powieści siedziałam i myślałam, zastanawiałam się, analizowałam, wracałam do zaznaczonych fragmentów i … nic. A jak głosi kolejny napis na okładce nagroda jest hojna. Zazdroszczę temu, kto ją dostanie. Musi być prawdziwym geniuszem.

Endgame należy do książek, które można zakwalifikować do gatunku zwanego ‘apokaliptystycznego’. W książce znajdziemy przepowiednie końca świata, zniszczenie i wybranych, którzy mają walczyć. Dodatkowo autorzy przedstawili niezwykle ciekawy opis „funkcjonowania” świata i wszystkich starożytnych cywilizacji, które do tej pory zadziwiają współczesnych swoją nowoczesnością i oświeceniem i tajemniczością, która przewyższała przyszłe epoki. Weźmy np. takie średniowiecze. Czy ktokolwiek poznał historię piramid (a szczególnie białej piramidy), Stonehenge, Terakotowej Armii? Może nam się tak tylko wydawać. A może powstanie tych budowli miało jakiś większy sens?

Książka robi wrażenie, chociaż połapanie się kto jest kim zajęło mi trochę czasu. Dopiero gdzieś po przeczytaniu ¾ powieści wiedziałam o kim jest rozdział i z jakiego plemienia pochodzi i czego mogę się po nim spodziewać. Z jednej strony jest do dobre, bo zmusza czytelnika do myślenia, zastanawiania się nad całą książką. Z drugiej jednak, mniej wytrwałych może to zdecydowanie zniechęcić do dalszej lektury. Kolejna rzecz to sposób „wygląd” książki. Już na początku umieścili sposób notkę że taki sposób formatowania może pomóc w rozwiązaniu zagadki (lub też nie). I chociaż z początku przeszkadzało mi to, to w miarę czytania zaczęłam się przyzwyczajać, aż przestałam zwracać na to uwagę.

A jak odebrałam „całą” powieść? Jak dla mnie książka okazała się lekturą przyjemną, wciągającą i fascynująca. Mam nadzieję że na drugi tom nie trzeba będzie można długo czekać. Chociaż z początku obawiałam się że Endgame będzie podobne do Igrzysk Śmierci (wybrani przedstawiciele z danego ludu, którzy muszą walczyć o życie między sobą) to okazałam się być w błędzie. Zapewnie to wyobraźnia autorów (za którą należą im się głębokie ukłony, mało kto potrafiłby wymyślić COŚ takiego) sprawiła, że książka jest niesamowicie oryginalna.

Niech Was nie odstraszy objętość książki. To dopiero pierwsza część. I bardzo dobrze! Jak wspomniałam, Endgame czyta się szybko. W bardzo ciekawy sposób przedstawieni się bohaterowi, Każdemu poświęcone jest mniej więcej tyle samo czasu, więc każdy może sobie obrać jedną (lub więcej) postaci, za które będzie trzymać kciuki. Ja stałam się faworytką Sary i Feo/Jaglo.  Ci którzy czytali widzą o kim mówię, a Ci którzy nie – mam nadzieję że szybko się tego dowiedzą.

Czy polecam? Jeżeli jesteście fanami książek oryginalnych, które porwą Was w nowy świat, pełen zagadek to Endgame jest zdecydowanie dla Was. Na pewno nudzić się nie będziecie.

Oficjalna recenzja dla redakcji Essentia. 


CONVERSATION

15 komentarze:

  1. Ja raczej nie jestem entuzjastką nietypowych, oryginalnych powieści, dlatego obawiam się, że "Endgame. Wezwanie" nie spełni moich oczekiwań. W każdym razie nie zamierzam ryzykować. Ale cieszę się, ze Ty jesteś usatysfakcjonowana.

    OdpowiedzUsuń
  2. Niedawno kupiłam ten tytuł, i grzecznie czeka na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja uważam, że Endgame to rewelacyjna lektura i nie mogę się doczekać kontynuacji :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja się na pewno skuszę kiedyś na tę książkę, ale jeszcze nie teraz...

    OdpowiedzUsuń
  5. Cieszę się, że to nie kopia Igrzysk, bo mimo, że serię wręcz uwielbiam, to wolę, by pozostała oryginałem, jedyną podobną pozycją. Miło więc, że ta jednak się różni, bo nie ukrywam, że przyciąga mnie do siebie. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolejna książka, która mi się marzy... Mam nadzieję, że w niedługim czasie ją przeczytam. Kurcze, tylko obawiam się, że też przez większą część książki będę się gubiła w bohaterach etc.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pomysł bardzo ciekawy, kolejne recenzje zachęcające, ale póki co sięgam po nieco inne tematycznie książki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo intrygująca książka. Nie bardzo wiem, czego się po niej spodziewać, ale to mnie właśnie ciekawi. Podobnie jak oryginalność i treści, i formy. W każdym razie tytuł zapisuję i będę polować na własny egzemplarz :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przeczytam na pewno, zwłaszcza że czeka na mnie na półce :).

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawi mnie ta książka bardzo. W końcu pewnie się na nią skuszę i mam nadzieję, że wciągnie mnie niezmiernie :)
    www.krzywaprosta.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam ją w planach. Ta książka wydaje się być oryginalna.

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobra książka, ciekawy i oryginalny pomysł, a na dystopie jest duży popyt. :) Chwilami mnie nudziła, ale generalnie wywarła na mnie dobre wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam podobne odczucia do ciebie po tej książce:) z niecierpliwością czekam na następny tom:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytałam :) całkiem fajna książka, ale przyznam, że jednak nie wzbudziła we mnie większych emocji.

    OdpowiedzUsuń
  15. Brzmi naprawdę interesująco! ;>

    OdpowiedzUsuń