września 2014 - Biblioteka pod Marcepanem

sobota, 27 września 2014

"Cała nadzieja w Paryżu" Deborah Mckinley




Kocham Paryż. Jest to miasto którego nigdy nie widziałam, ale wracam do niego bardzo często, sięgając po książki, których akcja rozgrywa się właśnie w mieście świateł. I chociaż trafiłam na powieści  grosze i na lepsze, gdy zamykam oczy widzę obraz, jakie pierwszy zrodził się mojej głowie. Gdy byłam mała oglądałam kreskówkę o przygodach Madeline, która wraz koleżankami uczęszcza do szkoły  internatem znajdującej się w Paryżu. Miasto przedstawione tam było w sposób nie zgoła malowniczy, urokliwy; tak, że już od pierwszych lat byłam w nim zakochana. I chciałabym go kiedyś odwiedzić. Jednak na razie te plan są nierealne, więc wędruje do Paryża oczami pisarzy i ich bohaterów… Wielkie oczekiwania miałam co do książki Cała nadzieja w Paryżu. Czy słusznie?
Jack jest pisarzem- spod jego pióra wychodzą kryminały dla facetów, z napakowanymi mięśniakami, pięknymi kobietami, które umieją tylko mdleć. Ma za sobą dwa nieudane małżeństwa- obie kobiety od niego odeszły. Eve  jest kobietą po przejściach. Mieszka w Anglii, w ogromnej posiadłości, którą zostawiła jej matka Virgina, z która nie potrafiła znaleźć wspólnego języka. Kobieta właśnie dowiaduje się o ślubie córki, a w przygotowaniach ma wziąć czynny udział.

czwartek, 25 września 2014

Miłość w czasach wojennej zawieruchy. "Dziedzictwo von Becków" Joanna Jax



Są takie gatunki, po które mogę sięgać w ciemno, bo ani razu mnie jeszcze nie zawiodły. I nawet jeżeli wyszły spod pióra nieznanych autorów(co za tym idzie- nie są dość reklamowane), wystarczy że na okładce, pierwszej stronie, widocznym miejscu będą te dwa słowa : saga rodzinna. Nic tak nie rozpala mojej wyobraźni jak książka o kilku pokoleniach, rodzinnych tajemnicach, zawiści panującej między najbliższymi… Odpływam wtedy w dawne czasy i towarzyszę bohaterom od samego początku, aż do końca. Dorastam z nimi, przezywam pierwsze miłości, zauroczenia, porażki.. I właśnie gdy już straciłam nadzieje że w moje ręce wpadnie książka godna porównania z Pokolenia. Wiek deszczu, wiek słońca  Katarzyny Drogi,  Wydawnictwo Videograf dało mi właśnie to, czego chciałam. A dokładniej- powieść Joanny Jax Dziedzictwo von Becków.

wtorek, 23 września 2014

"Małżeństwo we troje" Eric Emanuel Schmitt


[źródło]

„O przeszłości nie wiemy nic, tworzymy ją”

Krótka forma literacka, czyli opowiadania, ostatnio staje się coraz bardziej popularne. I mają wiele fanów, którzy starają się rozsławić ten gatunek jeszcze bardziej. I ja postanowiłam spróbować już jakiś czas temu. Były to opowiadania Alice Munro, noblistki. Jako że urzekł y mnie te krótkie historie, przepełnione uczuciami postanowiłam sięgnąć po książkę innego, słynnego autorka- Erica Emanuela Schmitta.

Małżeństwo we troje to zbiór opowiadań. Każde z nich przepełnione jest uczuciami, emocjami które silnie oddziaływają na czytelnika. Każde z nich opowiada historię ludzi z problemami,  z okrutną przeszłością, z tajemnicami, których nie chcą wyjawić. Jak sam pisze autor, każda z tych historii oparta jest na podobnych wydarzeniach, momentach, chwilach, które zainspirowały go do spisania tych historii na nowo.

niedziela, 21 września 2014

Lecznicy dotyk. "Kaznodzieja" Camilla Läckberg


[źródło]

Po udanej lekturze Księżniczki z lodu, z wielkim zapałem podeszłam do lektury Kaznodziei, drugiego tomu serii napisanej przez utalentowaną pisarkę Camillę Läckberg.  Szykowałam się na czytelniczą ucztę, razem z bohaterami literackimi, których bardzo polubiłam (i nawet nie wiecie jak się cieszyłam, gdy dowiedziałam się że Erica i Patric występują w każdej książce w cyklu- chociaż to proste i logiczne, ale ja musiałam jeszcze zajrzeć na Wikipedię, która jak wszem i wobec wiadomo, zawsze wie wszystko). Bałam się że pierwsze, dobre wrażenie jakie wywołał na mnie Księżniczka z lodu, ulotni się jak przekłuty balon podczas lektury drugiego tomu.

Znowu wracamy do Fjällbcki, ale tym razem nie zimowej i mroźniej, ale słonecznej i upalnej, kiedy każdy na myśl o wyjściu z domu, natychmiast chcę do niego wrócić, albo równie szybko znaleźć się w innym, klimatyzowanym pomieszczeniu. Po poprzedniej, rozwiązanej sprawie w życiu bohaterów trochę się zmieniło. Patric i Erica zamieszkali ze sobą-w dodatku spodziewają się dziecka. Cała akcja rozpoczyna się gdy zaspanego Patrica budzi telefon – w Wąwozie Królewskim znaleziono ciało, dość dobrze zachowane, i dwa trupy. Nie wiadomo kim są zamordowane osoby, ale można stwierdzić że jedne szczątki są młodsze, od dwóch pozostałych. Czy i tym razem Patric poradzi sobie ze sprawą.

piątek, 19 września 2014

Transylvanian Concubine. "Czarowinice z Wolfensteinu. Pierścień i sito" Julia Bernard


[źródło]

Każdy z modnych gatunków (przeważnie młodzieżowych) przeżywa prawdziwe bum! Nagle, za sprawą jednej książki, jak Zmierzch czy  Igrzyska Śmierci, na rynku wydawniczym pojawia się tysiące książek o wampirach, wilkołakach, nimfach, elfach, trollach (tak, nawet trollach), czy o ludziach, którym przyszło żyć w świecie po apokalipsie.  Tak samo jak jedna z wielu pokochałam Zmierzch i mrocznego Edwarda, ale już po kilku miesiącach moja fascynacja zmieniła się w zażenowanie. I gdy poczytywałam inne książki to trafiałam na zarówno te lepsze, przy których zapierało mi dech w piersiach, jak i te gorsze, którymi miałam ochotę rzucić o ścianę, wyciągnąć z książki bohaterów, porządnie nimi potrząsnąć i sprawić, by zaczęli zachowywać się inaczej, lepiej, rozsądniej. Ogólnie, żeby zaczęli MYŚLEĆ, co chyba nie jest wielkim wymogiem. Niestety, tych drugich jest zdecydowanie więcej. I przez to z wielkim sceptycyzmem  podchodzę  do książek o wilkołakach, wampirach, trollach, elfach i czarownicach. A jak wszystkie z tych stworów można spotkać w jednej książce … wymiękam i raczej nie sięgam po takie powieści.

środa, 17 września 2014

30 day  movie challenge : Twój ulubiony film.



I postanowiłam. Może skończę to wyzwanie, może nie. Ale od czasu do czasu będą pojawić się na blogu krótkie nogi, z właśnie tego cyklu. Może będę trochę odbiegać od „oryginału” bo czasami nie da się wybrać jednego ulubionego filmu, tak jak dzisiaj.

Na filmwebie aż 57 filmów mam oznaczone jako ulubione. Postanowiłam wybrać trzy(wiem, że w pytaniu jest tylko jeden, ale nie potrafiłabym wskazać tego najnajnajnaj) i trochę bardziej je opisać, a pozostałe wymienić na końcu.

wtorek, 16 września 2014

"Tatuaż z lilią" Ewa Seno


[źródło]

Najpierw zobaczyłam okładkę na jednym z blogów, po tym na drugim, na portalu książkowym… I  pewnym momencie zauważyłam, że pomimo mieszanych opinii, chętnie bym się dowiedziała co i dlaczego . Książka polskiej pisarki, Ewy Seno, przyciągała wzrok okładką, intrygującym opisem… Tatuaż z lilią, to książka rozpoczynająca serię Antilia. Czy warto zagłębiać się w ten fantastyczny świat? 

Nina ma wszystko, o czymkolwiek by zamarzyła. Ojciec, po śmierci matki stara się spełnić każdą jej zachciankę, ale nie dając jej miłości, całe dnie spędzając w pracy. A poza tym jest normalną nastolatką : z najlepszą przyjaciółką i chłopakiem, kapitanem szkolnej drużyny. I mieszka w Polsce, a dokładniej w podwarszawskim Wilanowie. Jednak jej życie ma niedługo lec w gruzach. W nocy jej urodzin nakrywa swojego ukochanego z przyjaciółką, a ojciec z macochą giną w wypadku samochodowym. Poukładane życie Niny jest już przeszłością. Po śmierci najbliższych, w jej domu stawia się ciotka z Ameryki, siostra jej dawno zmarłej matki, która planuje zabrać dziewczynę do  siebie, i tak zająć się jej wychowaniem. W nowej szkole poznaje nowych przyjaciół- Jake’a i Lisę, a ciocia Mandy daję jej wszystko, o czym dziewczyna może pomyśleć. Jednak niedaleko Niny czyha coś mrocznego; coś co zagraża jej życiu. 

poniedziałek, 15 września 2014

Niebo zgubione, niebo odnalezione. "Zagubione niebo" Katarzyna Grochola




Katarzyna Grochola po serii powieści obyczajowych i felietonach, umieszczonych w książce „Nie lubię poniedziałku” postanowiła wydać cykl opowiadań, które ostatnimi czasy, stały się bardzo poczytywanym gatunkiem. Opowiadania te, jak informuje okładka, od lat znajdowały się na łamach gazet, ale nadszedł czas, aby zebrać je w jednym miejscu, pozwalając, czytelnikowi przeczytać wszystkie. I porównać. Bo chociaż Grocholę bardzo lubię i poczytuje jej książki od czasu do czasu to jej opowiadania trzymają różny poziom. Od tych lepszych, po te gorsze.

Każde z tych opowiadań jest inne, ale są bardzo do siebie podobne. W każdym z nich spotkać można miłość. Tą złą, smutną, szczęśliwą, zawiedzioną. Każda bohaterka jest inna, ale jednocześnie podobna do siebie. Łączy je jedno: miłość. A dzieli wiele : praca, wiek, status społeczny, marzenia i cele.

niedziela, 14 września 2014

"Dom złudzeń. Iga" Iwona J. Walczak




Iga przywykła do życia w luksusie. Jeździła na wakacje w odległe miejsca, w jej torebce pałętały się ruloniki banknotów „na cukiereczki”. Potrafiła wyrzucić ubrania za krocie, które już jej nie pasowały (chociaż ani razu ich nie założyła). Czuła, że może tego od życia wymagać. Rozpieszczona przez swojego drugiego męża Leszka, jest w szoku gdy poznaje prawdę o bankructwie firmy. Przerażona, ale i zraniona postanawia działać. Ma dla kogo- Leszek, uciekając do kochanki zostawił ich małego synka…., który pozostaje pod opieką matki.W dodatku, ziemie należały do jej dziadka i mają dla niej ogromne znaczenie sentymentalne. Sprzedaje wspaniałą willę i przeprowadza się do tytułowego Domu Złudzeń, gdzie postanawia zacząć  nowe życie. Czy skutecznie?

Przyznam że spodziewałam się lepszej lektury. Piękna okładka, pozytywne recenzje. Jednak „Dom złudzeń” nie okazał się dla mnie strzałem w dziesiątkę. I chociaż zaczęło się ciekawie, nie potrafiłam ani zrozumieć Igi, ani wczytać się w wydarzenia.

czwartek, 11 września 2014

LOVE YOU kropka FOREVER, Kasia Her


[źródło]

Czasami, gdy czytamy opasłe tomiszcze nie czujemy do tej książki polotu. Chociaż byśmy się nie wiem jak męczyli i trudzili, to książka jest dla nas nudna jak przysłowiowe flaki z olejem. A nieraz zachwyci nas jedna strona, kilka zdań, parę słów. Wielkość dzieła nie świadczy o jego walorach czytelniczych. Niestety, małe książki gubią się na półkach w księgarniach i bibliotekach… A jak jeszcze jest to debiut to tytuł nam ucieka. Jednak, czy LOVE YOU kropka FOREVER zasługuje na zapomnienie?

Jadę. Tylko gdzie ja mam, k…, jechać. Niektórzy mądrzy ludzie to mówią, że jak coś Cię zdenerwuje, to, człowieku, lepiej zostań sam ze sobą. Nie przebywaj wśród ludzie, nie gadaj do nich, …. Po prostu wyjdź  w p... Dlatego jadę.



środa, 10 września 2014

Witajcie w Fjällback. Księżniczka z lodu, Camilla Läckberg

[źródło]
Spotkałam się ze stwierdzeniem że saga Läckberg to dzieło które dorównuje trylogii Millenium Larssona. Nic dziwnego – powieść  zgarnęła międzynarodową nagrodę Grand Prix de Littérature Policiére w 2008 roku. Postanowiłam się przekonać o „wielkości” tego kryminału. W końcu czymś autorka musiała sobie zasłużyć na tylu oddanych fanów na całym świecie. A ja jako fanka (początkująca, bo dopiero odkrywam co lepsze perełki) kryminałów (zwłaszcza tych skandynawskich) postanowiłam nadrobić zaległości. I przepadłam na cały dzień. I noc.

Małe miasteczko Fjällbacka zostaje znalezione ciało Alexnadry Wijnker. I wszystkie ślady – podcięte żyły, wanna pełna lodu- wskazują na samobójstwo, w które nie wierzą rodzice dziewczyny : Erik- Karl i Birgit Calgren.  Alexandra  miała wspaniałe życie : piękny dom, urządzony za duże pieniądze, męża który zapewniał jej wszystko, własną galerię sztuk. Mogła dokonać w życiu jeszcze wiele. Niestety, nie było jej to dane. Popełniła samobójstwo. Odebrała sobie życie, szczęście innym bliskim. Mogła jeszcze wiele przeżyć.

poniedziałek, 8 września 2014

10 książek, czyli zapchaj dziura.


Jako że na facebook’u zostałam nominowana przez Agnieszkę do zabawy , w której muszę wymienić 10 książek których nigdy nie zapomnę, a że nie lubię się na moim profilu zbytnio udzielać, postanowiłam  zmienić krótką wzmiankę w post i umieścić na blogu. Nie wiem jak mi to wyjdzie- przeczytałam wiele książek : lepszych i gorszych a zarówno te i te pozostaną w mojej głownie na długo. A więc proszę, oto przed Wami moja lista (która zawierałaby o wiele więcej pozycji, ale wypisałam te, które pierwsze wpadły mi do głowy


sobota, 6 września 2014

1Q84. Haruki Mukarami
[źródło]
Jest on. Tengo. Pisarz, nauczyciel, matematyk. Mężczyzna który ma marzenia i powoli, krok po kroku stara się je zrealizować.  Na pierwszy rzut oka nie przypomina artysty, chociaż posiada talent- który jednak, musi doskonalić aby pokazać go światu. Wiedze z pozoru normalne życie- przygotowuje młodych licealistów do egzaminu na studia trzy razy w tygodniu, czyta, pisze, a raz na siedem dni w jego życiu pojawia się starsza od niego kochanka.  Tengo poznajemy momencie gdy Komatsu, jego ”wydawca” proponuje mu poprawienie Powietrznej Poczwarki, książki napisanej przez Fukarei- młodą, utalentowaną dziewczynę. Niestety- książka napisana jest językiem oszczędnym w emocje i chociaż oboje – Tengo i Kotasu widzą w niej potencjał- aby wygrała konkurs debiutantów należy nad nią popracować i ją troszeczkę udoskonalić.  Chociaż sam pomysł niesie za sobą pewne niebezpieczeństwo  Tengo się zgadza. Staje przed zadaniem zgoła prostym, ale jednocześnie ciężkim i odpowiedzialnym.

piątek, 5 września 2014

Kobieta na krańcu świata I. Martyna Wojciechowska

Już od kilku miesięcy patrzyłam, ba, nieśmiało zerkałam w kierunku książek w bibliotece, księgarni w których autorzy opisywali swoje podróże do dalekich zakątków świata. I tak jak podziwiałam Cejrowskiego i gdy tylko trafiłam na jego programy oglądałam je z zapartym tchem, to nigdy nie sięgnęłam po jego powieści z pewnymi obawami że może on wcale tak fenomenalnie nie pisze i lektura przyniesie mi tylko rozczarowanie?.  Tak samo było w przypadku Beaty Pawlikowskiej – słuchałam w niemal każdą niedzielę jej programów w Radiu Zet, a książki omijałam szerokim łukiem. I Tak samo jak w przypadku Martyny Wojciechowskiej. Pamiętam, jak prowadziła program Dzieciaki z Klasą (jeżeli mnie pamięć nie myli) i bardzo chciałam w nim wystąpić (z tego co pamiętam, byłam wtedy dopiero w piątej czy szóstej klasie podstawówki więc proszę się nie śmiać). Gdy w ramówce TVN pojawił się prowadzony przez nią program Kobieta na Krańcu Świata- tak jak przypadku Boso Przez Świat, oglądałam go bardzo często. Lecz w końcu powiedziałam sobie- koniec i basta.  Trzeba w końcu zabrać się za książki. I będąc  bibliotece ściągnęłam z półki Kobietę na Krańcu Świata z myślą : co ma być to będzie.

środa, 3 września 2014

"Chłopiec to opiekun, nadzieja". Czerwona Królowa. Philippa Gregory
[źródło]
Poznałam już historię Elżbiety Woodville, Anny Neville i Jakobiny, baronowej Rivers. Te kobiety uczestniczyły w Wojnie Dwu Róż. I zabrała im ona wiele. Sprawiła, że cały czas żyły w strachu. I żadna z nich nie chciała rozlewu krwi. Jednak był ktoś jeszcze. Ktoś, kto pragnął by Anglią władał ktoś z dynastii Lancesetrów. Ktoś, kto uważał Henryka Śpiącego za jedynego króla. Ktoś, kto przewidział dla swojego syna przyszłość na tronie Anglii. Tym kimś była Małgorzata Beaufort.

Małgorzata uważana jest za założycielkę dynastii Tudorów. Jako mała dziewczynka pragnęła pójść do zakonu i na zawsze zostać wierna Bogu. Niestety, matka nie podzieliła jej poglądów. Została wydana za Tudora i urodziła mu syna. Uważała, że Bóg dał jej szczególną misję. Potrafiła modlić się w kaplicy cały dzień, nie zwracając uwagi na poobcierane i bolące kolana. Była kobietą bardzo religijną. Miała w swoim życiu aż trzech mężów, ale tylko jedno dziecko. Na pewno była kobietą odważną- kiedy wprost sprzeciwiała się władzy Edwarda i jego zony Elżbiety. Kiedy towarzyszyła królowej na każdym kroku aż w końcu stała się jej zaufaną przyjaciółką; kiedy zbierała oddziały wojsk dla swojego syna.

poniedziałek, 1 września 2014

Dawno, dawno temu, czyli baśnie w trochę innym wydaniu.






Baśnie towarzyszą nam od dawna. Już jako dziecko poznawaliśmy ich pierwowzory. Potem przyszedł czas na wersje Dinsye’a, a następnie na inne, przekształcane przez wielu twórców. A teraz wróciła moda na historie o księżniczkach, złych wróżkach, macochach, krasnoludkach- oczywiście „delikatnie” przerobionych. I tak powstał jeden z najlepszych seriali –Once Upon a Time.
Ta notka miała powstać już dawno (tuż po ostatnim odcinku czwartego sezonu) ale niestety czas mi na to nie pozwalał. A gdy już  pozwolił i miałam przypływ weny (bo pisanie o filmach i serialach jest dla mnie cięższe niż snucie wywodów  o książkach) to całą notka w diabły poszła, bo nie zapisałam, a bateria w laptopie padła, o zgrozo. Jednak stwierdziłam ze trzeba się w końcu  tym podzielić- w końcu nie tylko ja  kocham wszystko co magicznie, a wiele osób o tym serialu nie słyszało. I wiele osób go uwielbia.

@templatesyard