grudnia 2014 - Biblioteka pod Marcepanem

wtorek, 30 grudnia 2014

Podsumowanie książkowe.
Już dzisiaj o północy zakończymy rok 2014. Dla każdego był on inny. Obfitował w chwile radości i w momenty smutku, zadumy oraz refleksji. Niektórzy zmienili swoje życie, wybrali swoją życiową drogę, czy podjęli decyzje, które odbiły się na ich zachowaniu i postępowaniu. Koniec roku jest idealny na refleksje. I oprócz tej duchowej, postanowiłam przeprowadzić również tą inną, książkową, podobnie jak w tamtym roku.
W tym roku przeczytałam aż (albo tylko,  zależy kto na to patrzy) 86 książek. I chociaż w tamtym roku wynik był o wiele lepszy, to i tak jestem z niego zadowolona. I muszę przyznać, ze ten rok obfitował w więcej czytelniczych zaskoczeń i zachwytów niż rozczarowań.

sobota, 27 grudnia 2014

Przeżyj na ziemi. Nie zawiedź nas. The 100 (2014)



[źródło]
Po wielkiej fascynacji wampirami, trollami czy wilkołakami rynek serialowy opanowały dystopie – opowiadające o życiu po apokalipsie zombie czy też po zagładzie ludzkości. Takie produkcje mają wielu fanów, którzy z utęsknieniem czekają na kolejne odcinki ciekawi w co znowu scenarzyści wpakują ulubionych bohaterów. Czy pozwolą im trochę pożyć, czy wrzucą ich z deszczu po rynnę? Ja uwielbiam takie seriale i dzisiaj chciałabym Wam przybliżyć jeden z moich ulubionych – The 100.

Gdy na Ziemi wybucha wojna nuklearna ludzie postanawiają przezyć 100 lat w przestrzeni kosmicznej, na Arce. Na jej pokładzie panują surowe warunki. Para może pozwolić sobe tylko na jedno dziecko, a każde najmniejsze wykroczenie jest karane śmiercią przez wyrzucenie w przestrzeń kosmiczną. Wyjątkiem są małoletni, którzy zostają wtrąceni  do więzienia. Gdy na Arce powoli zaczyna kończyć się powietrze dowództwo postanawia wysłać na Ziemię setkę nastolatków, aby sprawdzili, czy na rodzimej planecie możliwe jest życie. Zostają wysłani na misje, którą większość z góry skazują na niepowodzenie.

Po pierwsze już po przeczytaniu pierwszych opisów serial przypadł mi do gustu. Lubuje się w tematach dystopijnych i czytam/ oglądam wszystko, co na ten temat wpadnie mi w ręce (i w oko). I chociaz ta produkcja ma kilka wad tooglądania się ją z wielkim zaangażowaniem. Dlaczego? Każdy z sezonów ma pewną ideę, główne niebezpieczeństwo, z którym młodzi muszą walczyć, a dowodzi nimi Clarke. Każdy dzień jest dla nich nie wiadomo – pomimo, że wrócili na swoją planetę, są na niej obcy. Wychowani na Arce nie wiedzą czego mogą się spodziewać. Spotkałam wiele opinii na temat The 100, ale w każdej można znaleźć coś pozytywnego.

Żaden serial nie może obejść się bez paringów, bo to głownie dla nich większość spędza czas przed telewizorem. I chociaż ja z początku kibicowałam Clarke i Finnowi i stanęłabym w ich obronie, to powoli zaczęłam łączyć dziewczynę z Bellamym, który razem z nią zaczął rządzić w utworzonym obozie. Jest to chłopak z charakterem, który nie boi się wyzwań i który jest zaryzykować wiele dla tych, których kocha. I nie tylko ja stoję za nimi murem i mam ogromną nadzieję że scenarzyści zrobią fanom serialu niespodziankę i w nowym sezonie połączą ich ze sobą.

The 100 to serial który spodoba się wszystkim fanom dystopii i mocnej, szybkiej akcji. W tej produkcji nie ma czasu na nudę, a tygodniowe czekanie na kolejny odcinek może być bardzo denerwujące, ale czy nie to lubimy w serialach?




[źródło]

piątek, 26 grudnia 2014

Na szklanym ekranie #2

źródło

 Ostatnio więcej oglądam niż czytam. I chociaż staram się to przezwyciężyć na moim koncie rośnie liczba obejrzanych filmów. A oto część z nich.

wtorek, 23 grudnia 2014

Wesołych świąt !
źródło

Z racji świąt Bożego Narodzenia wszystkim Wam chciałabym życzyć wszystkich dobrych dni, pełnych uśmiechu, szczęścia. Żeby łzy smutku bardzo rzadko gościły na Waszej twarzy. Żeby spełniły się Wasze najskrytsze. Aby los się do Was uśmiechał każdego dnia. Niech te święta będą niezapomniane. I oczywiście- wspaniałej zabawy Sylwestrowej.


poniedziałek, 22 grudnia 2014

Obiecajmy sobie coś. Że się odnajdziemy. "Sieroce pociągi" Christina Baker Kline
źródło


Sieroce pociągi to książka, obok której nie można przejść obojętnie. Porusza ona temat o którym głośno się nie mówi:  o dzieciach sierotach, które wywożono pociągami z Nowego Jorku w nieznane, do domów, w których traktowane były nie lepiej niż na ulicy. Nie wiadomo ile tak naprawdę osób znalazło w ten sposób rodzinę. Jedni lepszą, drudzy gorszą. W nowych domach mogli znaleźć miłość, opiekę i troskę. Inni byli odtrącani, traktowani najgorzej jak się da. Większość tych ludzi już nie żyje, aby móc opowiedzieć o swoich losach. Jednak pozostali w pamięci swoich dzieci i wnuków, którzy starają się, aby historia ich przodków nie została zapominania.

Molly jako dziecko straciła rodziców i od tego czasu przenosi się od jednej rodziny zastępczej do drugiej. Nigdzie nie czuje się dobrze, tak, jak powinno dziecko czuć się w domu. Co chwilę popada tarapaty. I właśnie wpakowała się w kolejne. Ukradła książkę z miejskiej biblioteki. Ma do wyboru - albo odrobi pięćdziesiąt godzin prac społecznych, albo będzie musiała pójść do poprawczaka. Jej chłopak załatwia prace w domu ekscentrycznej staruszki Vivian, która potrzebuje pomocy w uporządkowaniu strychu, na którym pudłach znajduje się zapakowane niemal całe jej życie, wszystkie wspomnienia. Molly nie zdaje sobie sprawy, że wchodząc do domu Vivian odkryje wspaniała historię, pełną bólu, łez, cierpienia ale i radości. Między nią a staruszką zawiąże się nic sympatii, która przerodzi się w coś większego.

niedziela, 21 grudnia 2014

Wyimaginowałaś sobie coś nieziemskiego i jesteś pewna, że to właśnie jest miłość."Ania na Uniwersytecie" L.M Montogmery


źródło
Ania na Uniwersytecie swego czasu była moją ulubioną częścią z całej  serii autorstwa L.M Montogmery. Dlaczego? Jako trzpiotek poznałam dorosłą Anię, którą adorowało wielu, wielu młodzieńców (nie koniecznie przystojnych). W dodatku panna Shirley wyjechała na uniwersytet, więc jawiła mi się jako osoba dorosła, odpowiedzialna i… inna niż ta, którą poznałam w częściach poprzednich. Jakie są moje wrażenia teraz, gdy po kilkulatkach wróciłam do Ani na Uniwersytecie?

Ania wyjeżdża do Redmond. Na Zielone Wzgórze, po śmierci swego męża Tomasza, wprowadziła się pani Linde, więc dziewczyna nie martwi się już tak o swoją opiekunkę i wie, że może spokojnie wyjechać na studia, zwłaszcza że Maryla razem z Małgorzatą bardzo dobrze poradzą sobie z bliźniętami – Tolą i Tadziem. Razem z Priscillą, Gilbertem i Karolkiem Ania opuszcza Avonle’a i wyspę Księcia Edwarda. Jest przejęta i wie, że będzie ogromnie tęskniła za domem i za przyjaciółmi, . Jednak w Redmond poznaje innych, równie ciekawych ludzi, jak Philippę Gordon, młodą, piękną i inteligentną dziewczynę, do której obie z Priscillą od pierwszego spotkania zapałały sympatią. Ania jest już dorosła. Czy odnajdzie drogę, którą chcę podążać? I czy prawdziwie się zakocha oraz czy adorator będzie taki, jak go sobie wymarzyła kilka lat wcześniej?

sobota, 20 grudnia 2014

Fabio, walcz. "Pierwsza lekcja tańca" Peter Pezzelli PRZEDPREMIEROWO
Za oknem plucha i szaruga. Nie chcę się nosa wystawić za drzwi. I chociaż ja bardzo lubię kiedy pada deszcz (jest tak nastrojowo –idealnie to tego, aby przejść do innego świata)to powoli zaczynam mieć tego dosyć. Z chęcią uciekłam w świat stworzony przez Petera Pezzelli, do malowniczych i upalnych Włoszech, chociaż większość czasu spędziłam w Ameryce, razem z Fabiem zagłębiając się w sztukę dmuchania szkła.

Każdy z nas ma swoje marzenia Jedni drobne, mniejsze. Inni marzą o rzeczach wielkich i robią wszystko, aby dojść do nich. Stawiają je sobie za cel, który wszelkimi siłami muszą osiągnąć. Do takich osób należy Fabio Terranova, młody i dobrze zapowiadający się tancerz, który marzy o tym, ze któregoś zatańczy na Broadwayu. Jednak los lubi płatać figle, o czym wszyscy się przekonaliśmy nie raz i nie dwa. Chłopcu nie jest dane spełnić swoje marzenia. Pewnej letniej nocy dochodzi do strasznego wypadku, podczas którego ginie partnerka Fabia – Caterina i jego przyjaciel Enzo. Tylko Terranova uchodzi z tego żywy. Jest w ciężkim stanie psychicznym i fizycznym. Jego matka, aby pomóc mu oderwać się od tych zdarzeń wysyła go do wuja, do Ameryki. Zio Rico uczy go trudnej sztuki dmuchania szkła. Czy Fabio uwolni się od demonów przeszłości i zacznie na "nowo" normalnie żyć?

piątek, 19 grudnia 2014

Melodie ulotne #1


[źródło]

Muzyka towarzyszy mi niemal wszędzie, na każdym kroku. Czasami nawet nie zauważam, że wykonując proste domowe czynności, np. zmywanie naczyń, nucę sobie piosenkę która ostatnio wpadła mi w ucho. Więc i ja postanowiłam wprowadzić cykl (który ostatnio jest obecny na wielu blogach) o muzyce. Stwierdziłam, że trzeba jakoś urozmaicić bibliotekę bo i ja zauważyłam że wiele tutaj czasami nudą :) Poniżej przedstawiam piosenki, które wpadły mi w ucho.


środa, 17 grudnia 2014

Odpowiedz na wyzwanie. James Frey, Nils Johnson-Sheldon "Endgame. Wezwanie"

A czy Ty jesteś gotów podjąć wyzwanie?
Los świata, całej ludzkości spoczywa na barkach dwanaściorga młodych ludzi. Od tego czy wygrają Endgame zależy, czy ich lud przeżyje. Od lat szkoleni są na bezlitosnych zabójców. Są perfekcyjni w tym co robią. Jednak wszyscy, cała dwunastka, żyje w przeświadczeniu że Endgame za ich życia się nie zdarzy. Że ominie ich to, tak samo jak wielu ich przodków. Niestety, czas Endgame nadchodzi. Wybrani muszą stanąć do walki. Zwycięży jeden, a inni zginą.

poniedziałek, 15 grudnia 2014

Co zroisz, gdy usłyszysz "Koniec gry" Adam Cioczek
Co robimy gdy usłyszmy „koniec gry”? Panikujemy, uciekamy czy ogarnia nas radość bo wiemy, że to my wygraliśmy, zdobyliśmy trofeum? Odpowiedzi mogą być różne, w zależności od sytuacji w jakiej w danej chwili się znajdujemy.

Edward Chojar postanawia dokonać morderstwa. Nie byle jakiego – chcę zemścić się na zabójcy swojego małego syna. Po wielu latach knucia w końcu odnajduje człowieka, który zrujnował mu życie i wysyła go na drugą stronę.
Tomasz Biernacki to prokurator, który odgradza się murem od wspomnień i przeszłości. Jest to człowiek tajemniczy, który nawet przed ukochaną nie chcę wyjawić swoich prawdziwych uczuć. Przed wyjazdem na upragniony urlop w skrzynce na listy znajduje wiadomość, która krzyżuje jego plany u może nawet zmienić jego życie. Zostaje on oskarżycielem Chojara.
Adam Getz to adwokat, który nie przywiązuje wagi do kobiet i uczuć. Zmienia je jak rękawiczki i stara się żyć jak lekkoduch, pracując najlepiej jak tylko się da. Jest młody, przystojny i inteligentny. Jednak nie zna on do końca swojej przeszłości. Staje on naprzeciwko Tomasza, obok Chojara, jako jego obrońca.
Jak się okazuje Edward Chojar uwikłał Tomasza i Adama w pewną grę, pełną intryg i ślepych zaułków. Życie osobowe przeplata się z osobistym, sprawiając, że nic już nie będzie takie samo.

niedziela, 14 grudnia 2014

Kobieta, którą warto znać. "Oblubienica z Azaincourt" Joanna Hickson
Jak wyobrażacie sobie życie księżniczek? W przepychu, z ogromną ilością służby na każde zawołanie już od pierwszych lat? Jako dziewczynę, nieprzywykłą do życia w biedzie, nędzy i głodzie? Otoczoną miłością rodziców? Niestety, nie wszystkie dziewczęta, którym przyszło urodzić się w rodzinie królewskiej miały tyle szczęścia, jak Katarzyna Aragońska, która kochała swoich rodziców i oni kochali ją. Do tych, które urodziły się pod nieodpowiednią gwiazdą, należała Katarzyna de Volis, zwana, przyszłą żonę króla Henryka …

Pomimo tego, że Katarzyna urodziła się w rodzinie królewskiej, a jej matka nigdy nie pokazała się publicznie bez olbrzymiej ilości klejnotów, to dzieci królewskiej pary wychowane były  w ubóstwie, głodowały, a rodziców nie widziały na oczy. Król Karol był chory, ale pod jego nieobecność to królowa rządziła krajem, sama siebie obwołując regentką. W dodatku, wtedy we Francji „panował” Jan Bez Trwogi, który siał postrach w rodzinie królewskiej.

sobota, 13 grudnia 2014

Lista wymarzonych książkowych prezentów.
Jako że zbliżają się święta postanowiłam stworzyć liste książek, którą muszą (przynajmniej w przyszłości) pojawić się w mojej blbioteczce. Może akurat Święty Mikołaj zajrzy i tutaj? :) Chociaż znając moje doświadczenie wiem, że stawia on na bardziej praktyczne prezenty. Ale z drugiej strony, co może być bardziej praktycznego niż książki?



piątek, 12 grudnia 2014

Odwiedźmy Avonela. "Ania z Avonlea" L. M. Montogmery

Ponownie, po wielu latach, sięgnęłam po drugi tom serii o Ani Shirley. I zamiast się uczyć, niemal cały dzień przeleżałam z książką, zagłębiając się w dalsze losy bohaterki (starszej, mądrzejszej, ale nadal obdarzonej wspaniała wyobraźnią, która potrafi zainspirować nie jedną osobę). Spędzanie czasu z powieścią Montogemry okazało się wspaniałym pomysłem na rozpędzenie nudy, poprawienie humoru i wywołanie uśmiechu na twarzy, który potem może utrzymywać się niemal przez dłuższy okres czasu

sobota, 6 grudnia 2014

Owiane tajemnicą. "Zmowa milczenia" Katarzyna Pisarzewska


[źródło]

Każde miasteczko posiada swoje tajemnice zarówno te większe jak i te mniejsze. Jedne skrywane są jak największe skarby, a ich właściciele robią wszystko, aby nigdy, za żadną cenę nie ujrzały światła dziennego. Jednak czasami dzieje się coś, czego nikt sobie nie zaplanował. I wszystkie mury, które tworzone były przez lata walą się jak zamek z piasku, kiedy zawieje słaby wietrzyk. Gosztowo z pozoru wydaje się miasteczkiem jak wiele innych. Z normalnymi mieszkańcami, kłótliwymi sąsiadami, starszymi paniami z dziwacznie ubranymi pieskami.. Jednak pod tą warstwą zewnętrzną kryje się tajemnica, która może zmienić życie wielu osób.

Gosztowo to spokojna, mała mieścina. Ludzie żyją tam zwyczajnie, mając na głowie problemy  jak każdy przeciętny Polak. Jeżdżą do pracy, dzieci zawożą do przedszkola czy do szkoły, a weekendy spędzają na łonie natury lub przed telewizorem, odpoczywając, aby później znowu wpaść w codzienny rytm. I wszystko nadal toczyłoby się spokojnym, wręcz sielskim rytmem, gdyby nie śmierć młodego chłopaka i jego dziwne zachowanie tuż przed, którego nikt nie potrafi wyjaśnić. Sprzeczne zeznania, wątpliwe fakty i przeszłość, która może wydawać się nieistotna, ale po głębszych refleksach może stwierdzić, że miała sporo wspólnego ze sprawą obecną.

@templatesyard