30 day movie challenge #2





Ostatnio obejrzany film.

Ta notka powstawała już kilka miesięcy. Gdy obejrzałam film, którym warto się podzielić zapisywałam tytuł i odkładałam to w czasie, tłumacząc się brakiem czasu. Tym razem będzie inaczej, ponieważ (w sumie przez przypadek) trafiłam na film, który warto, warto obejrzeć i jego akcja rozgrywa się w czasach, które mnie fascynują. Porusza również bardzo ważny temat, a dokładniej – rasizmu, który niektórych regionach Stanów Zjednoczonych funkcjonował jeszcze przez wiele, wiele lat, chociaż afro amerykanie byli ludźmi wolnymi . Chodzi mi tutaj oczywiście o Służące, w reżyserii Tate'a Tylor'a.


źródło

Akcja filmu rozgrywa się w latach 60 XX wieku. Młoda, wykształcana i urocza Eugenia „Skeeter” Phelan (Emma Stone) wraca po studiach do swojego domu, w stanie Missisipi, który wielu z was może uważać za uroczy. Młoda Skeeter marzy o karierze pisarki i ku utrapieniu swoich koleżanek oraz matki nie chcę wyjść za mąż. A przecież powinna – panna z dobrego domu, bez męża i czarnej służącej, która to w domu posiada nawet swoją własną toaletę (służąca rzecz jasna), aby broń Boże nie korzystała z tej samej co jej pracodawcy, notabene ludzie biali.
Skeeter nie cierpi wykorzystywania czarnych kobiet. Nie ma zamiaru bezczynnie siedzieć i patrzeć jak mniejszość jest gardzona przez pozostałych mieszkańców. Razem z Aibileen Clarc (Viola Davis) postanawia napisać książkę, która opowiadałaby o przeżyciach czarnych kobiet, o ich pracy i trudzie wkładanym w wychowywaniu cudzych dzieci, gotowanie cudzym mężom, czyszczenie sreber, pranie, sprzątanie. I o tym, co za to otrzymują.

źródło
O temacie rasizmu i niewolnictwa w literaturze i w filmie ostatnio jest głośni. Książka Czarne skrzydła stała się niemalże bestsellerem, pobijając serca Czytelników. Film Zniwolony. 12 Years a Slave dostał wiele nagród. Jednak Służące były przed nimi, bo film do kin wszedł w 2011 roku. I jak dla mnie nie jest on przereklamowany ,nudny czy nawet dziwny. Jest to film, przy którym uroniłam kilka łez, trochę się pośmiałam i mocno trzymałam za bohaterki kciuki. Hipokryzja „pań z dobrego domu” bawiła mnie i jednocześnie przerażała, bo w tamtych latach wszyscy uważali to za normalne. Nikt nie wiedział nic złego w tym że matka nie wie co jej małe dziecko lubi jeść, jakie książki najlepiej czytać mu przed snem lub co zrobić, aby nie bało się zasnąć. Kobiety spędzały czas na tym, aby „dobrze wyglądać”.

Służące to film, który zasługuje na uwagę.  I długo się o nim nie zapomni.

CONVERSATION

13 komentarze:

  1. Jeszcze nie widziałam, ale oczywiście mam w planach. Jest na mojej liście do obejrzenia od dawna!

    OdpowiedzUsuń
  2. O filmie słyszałam i z pewnością obejrzę, tylko chciałabym najpierw przeczytać książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Film jest fenomenalny, a książka o ile to możliwe jeszcze lepsza :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś obejrzałam ten film, ale jakoś nie zrobił na mnie zbyt wielkiego wrażenia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Najpierw chciałabym przeczytać książkę:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnio moje koleżanki mówiły o tym filmie, przekonywały mnie, że muszę obejrzeć i chyba to zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię kreacje Emmy i myślę, że ten film także mógłby mi się spodobać. Poczekam aż będzie kiedyś w tv i wtedy postaram się obejrzeć ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. "Służące" to film, który MUSZĘ obejrzeć, bez dwóch zdań!

    OdpowiedzUsuń
  9. Emisja tegoż filmu zdaje się była niedawno w telewizji, niestety oglądałam fragmentarycznie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam okazję obejrzeć ten film jakiś czas temu i pamiętam, że wywarł na mnie dobre wrażenie i zdecydowanie nauczył mnie empatii, oraz zrozumienia. Wbrew pozorom jest to trudny film, bowiem dotyka tematyki, którą na co dzień staramy się unikać. Niemniej jednak bardzo polecam, bo naprawdę nie ma się czego bać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Film oglądałam już jakiś czas temu ale nadal większość pamiętam - był cudowny. Wiadomo, że prawdopodobnie bywały i gorsze momenty w życiu tych kobiet, ale i tak zrobił na mnie wrażenie i dał do myślenia a przy okazji potrafił rozbawić.

    OdpowiedzUsuń
  12. Film muszę obejrzeć, chociaż najpierw wolałabym mimo wszystko zapoznać się z książką.

    OdpowiedzUsuń