Walentynkowe czytanie

Już jutro jest ten dzień, podczas którego otaczają nas tysiąc zakochanych, tysiące serduszek (chociaż one pojawiają się zaraz po świętach na sklepowych wystawach). I chociaż miłość powinno okazywać się sobie przez cały rok to jednak czternasty luty to dzień, kiedy można spędzić ze sobą czas, bo przecież jesteśmy tak zabiegani, zalatani że nawet tej chwili nie mamy dla osoby, którą kochamy. Jednak nie o tym chciałam pisać. Są książki, które już na pierwszy rzut oka kojarzyć będą mi się ze słowem miłość. I będę do nich wracać dlatego, że pokazują uczucie, wywołujące gamę emocji . Przedstawiam Wam więc dziewięć książek, które można przeczytać w walentynki, aby poczuć miłość. Czasami nieszczęśliwą, skomplikowaną czy też taką, która nie ma przyszłości. Ale czy nie przez to uczymy się kochać?




PS. Kocham Cię
Jeżeli ktoś nie czytł, to ogladał, jednak moge z ręką na sercu powiedzieć że ta książka jest piękna i wzruszająca, wdziera się w serce czytelnika i zamieszkuje tam na stałe. Nie daje o sobie zapomnieć. W dodatku sprawia, że z oczu płynie niepohamowany strumie łez, którego zatamować się nie da (sprawdziłam!). Nawet jeżeli odłożymy książkę one nadal się leją, bo zżera nas ciekawość "co dalej". Gorąco polecam. W pakiecie musicie mieć paczkę chusteczek i coś słodkiego, bo bez tego podczas czytania akurat tej książki ani rusz!







Bracia Lwie Serce
O tej książce przypomniała mi jedna opinia, na którą ostatnio natrafiłam na którymś blogu. Czytałam ją jeszcze w podstawówce, ale z racji tego, że bardzo tęsknie za tymi wszystkimi lekturami, zamierzam do nicj powrócić i jeszcze zdobyć własne egzemplarze. Bracia Lwie Serce to książka o miłości. Innej miłości. Jest to miłość między braćmi. Ja sama powinnam brać z nich wzór w relacjach z moim rodzeństwem.









Wymarzony dom Anii
Wahałam się czy wybrać Anię na Uniwersytecie, czy też Wymarzony dom Ani. I jak widać wybór padł na drugi tytuł. Dlaczego? Jak dla mnie piąta część cyklu autorstwa L.M Montogemry jest już o miłości dojrzałej, ale wciąż świeżej i kwitnącej; takiej, która jest w stanie stawić czoła przeciwnościom losu. Może nie z wszystkich potyczek wyjdzie cało, ale ta dwójka zawsze będzie miała siebie. I przejdą razem przez wszystkie przeszkody, które los dla nich zaplanował.











Bezpieczna przystań
Jest to (jak dla mnie) najlepsza powieść Sparka, przy której płakałam, nie mogłam usiedzieć w miejscu i przeczytałam ją w ciągu jednego wieczoru. Może spodobała mi się dlatego że nie o tylko miłości jest w niej mowa, bo pojawia się też problem przemocy nad współmałżonkiem. Jednak jest w tej książce coś magicznego.

Dziedzictwo von beków
Do sag rodzinnych pałam miłością wielką, o czym nie raz tutaj wspominałam. Dziedzictwo jest perełką samą w sobie. Jest to książka z pokroju tych, których się nie zapomina bo nie można o nich zapomnieć. Do bohaterów się przywiązujemy, bo towarzyszymy im od początku do końca, poznajemy ich dzieci, wnuki. A gdy zamykamy powieść czujemy się jak część tej rodziny.










Cały czas świata
Cały czas świata to powieść, która przypomina trochę Jesienną Miłość, ale jak dla mnie jest o wiele lepsza. Słowa "mamy dla siebie cały czas świata" wciąż huczą w mojej głowie i gdybym książkę gdzieś zobaczyła, bez słowa kupiłabym albo odkupiłabym, bo niestety, poza moją licealną biblioteką na nią trafić nie mogę. Ale jeżeli traficie, to przeczytajcie.

LO story
Książka czytana przeze mnie jeszcze w gimnazjum, polecona przez koleżankę tak, że w ciągu miesiąca przeczytała ją cała klasa. Moja i jej. My wręcz się o nią biłyśmy, tak, że bibliotekarka musiała ustalić kolejki czytania. Spodobała nam się dlatego że mogłyśmy w niej spotkać problemy nastolatków z rodzicami, pierwsze potajemne wyjścia z domu a także problemy miłosne, które to pochłonęły mnie całkowicie i dla nich przeczytałam tom drugi, który już (niestety) tak dobry nie był. Jednak :LO Story nadal zajmuje wysokie miejsce na liście ulubionych książek.








Spętani przez bogów
Nie ma w tej książce nic aż tak porywającego... wróć! Jest. Mitologia, którą uwielbiam. Ale miłość pomiędzy Heleną a Lukiem tak mi się spodobała, że kupiłam część drugą (która od dwóch lat stoi nieprzeczytana, ale może o tym kiedy indziej). I czekam na trzecią. Miłość przedstawiona w Spętanych to miłość znana dobrze tym którzy czytali kiedykolwiek jakąkolwiek książkę z gatunku zwanego paranormal romance. Dwójka nastolatków, którzy powinni jeszcze beztrosko się bawić, zakochują się w sobie na śmierć i życie. A śmierć stara się im wszystko w utrudnić. Kto czytał, wie o co mi chodzi. A jeżeli nie, to do czytania was zachęcam.







źródło


Żona lotnika. Kobieta, która podbiła niebo
Jest to książka o miłości nieszczęśliwej. Zaliczam ją do tych płaczliwych (których bardzo dużo w tym poście się znalazło, ale to szczegół), bo nie sposób sie przy niej nie rozkleić. Towarzyszymy bohaterce przez niemal całe jej małżeństwo, obserwujemy wszystkie kłótnie, chwile nieszczęśliwe, ale także te  szczęśliwe, których było tak nie wiele.


CONVERSATION

23 komentarze:

  1. Bracia Lwie Serce! Och jak tęsknię za tą książką :) Czytałam ją raz ze 20 lat temu i do tej pory mam w pamięci, muszę do niej wrócić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na walentynki Sparks jest chyba idealny. Chociaż mnie bardziej zaabsorbowało święto wczorajsze niż to jutrzejsze. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się. Tłusty Czwartek to chyba najlepsze święto :)

      Usuń
  3. Czytałam tylko Bezpieczną przystań, a PS Kocham cię mam na półce :) Reszty w większości nawet nie znam, ale faktycznie, na walentynki przydałaby się jakaś miłosna lekturka :D

    OdpowiedzUsuń
  4. P.S. Kocham Cię bardzo mi się podobało, a Sparksa w walentynki dobrze wpisuje się "List w butelce". Zresztą jak pewnie wszystkie jego książki? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja w walentynki będę kończyła książkę o II wojnie światowej, miłość musi poczekać na inną okazję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajny ranking, uwielbiam książki o miłości i teraz strasznie takiej potrzebuję, bo czytam obecnie miażdżącą książkę. Zainteresowałaś mnie "Dziedzictwem" i " Całym czasem świata ", ale niestety sprawdziłam biblioteki, nie ma :(
    Ale zarezerwowałam "Lo story", zobaczymy ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Sparks nadaje się idealnie na Walentynki. Ciekawe zestawienie.

    OdpowiedzUsuń
  8. "Dziedzictwo von Becków" to jedna z najlepszych książek, które czytałam w zeszłym roku! Na Walentynki idealna :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwszy trzy książki czytałam. Chętnie przeczytałabym powieść Sparksa i ,,Żonę lotnika,,:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie czytałam żadnej książki. Z chęcią poznałabym Żona lotnika. Kobieta, która podbiła niebo, ale niestety nie ma w bibliotece.

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam i oglądałam ''PS. Kocham Cię'' i polecam. Piękna, choć wzruszająca lektura na walentynki.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ach, te walentynki... Ja spędzę je z książkami i jakimś fajnym filmem. Nie czytałam żadnej z twojego rankingu, ale chętnie sięgnęłabym po "Spętanych przez bogów" :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja jednak w walentynki będę się dalej zajmować Więźniem labiryntu. No chyba, że skończę go wcześniej, wtedy zabiorę się za Miniaturzystkę. Trochę mało miłości :)

    OdpowiedzUsuń
  14. "Ps. kocham Cię" to najpiękniejsza książka o miłości jaką czytałam :) a i "Spętanych" lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  15. "PS. Kocham Cię" rzeczywiście wzruszająca. Może nie jest ambitną pozycją, ale na walentynki idealną. "Bracia Lwie Serce" są dobre na każdy dzień. To nie tylko opowieść o braterskiej miłości i przywiązaniu, ale także o chorobie, śmierci, nadziei, odwadze, marzeniach. Naprawdę wartościowa pozycja. Wciąż siedzi mi w głowie. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. "Wymarzony dom Ani" to moja ulubiona część cyklu. Nie raz na niej płakałam... ma po prostu w sobie ta magiczną, wzruszająca moc, która sprawia, że nie da się od tej książki tak po prostu oderwać.

    OdpowiedzUsuń
  17. P.s mam za soba, ale dziedzictwo von Becków mnie intryguje no i jeszcze żona lotnika czy jak to tam było :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Gdybym miała stworzyć podobny ranking, to na pierwszym miejscu również umieściłabym "P.S. Kocham Cię". Wspaniała książka, na długo pozostająca w pamięci.
    Zaintrygowałaś mnie "LO story" - nigdy nie słyszała o tym egzemplarzu, ale skoro tak go zachwalasz to muszę to nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Czytałam tylko "P.S. kocham cię". Wieki temu to było, ale dziś postawiłam na mocniejszą literaturę :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Ahern czytałam jakiś czas temu i bardzo dobrze wspominam tę książkę, Bracia Lwie Serce - książka mojego dzieciństwa - cudowna, Żona Lotnika - rewelacyjna, polecam każdemu. Pozostałych książek nie czytałam, może kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  21. "P.S. kocham cię" mam na oku. Anię i "Bezpieczną przystań" czytałam i też polecam. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. LO Story! Tak, to było coś :) U mnie też przechodziła z rąk do rąk :)

    OdpowiedzUsuń