Hubert Meyer na tropie. "Tylko martwi nie kłamią" Katarzyna Bonda

źródło
Jak wiadomo ludzie lubią tajemnice, które towarzyszą nam każdego dnia, chociaż nie zdajemy sobie z tego sprawy. I nie wiemy, że my sami je tworzymy, nie mówiąc wszystkiego i zatajając niektóre fakty nawet przed najbliższymi. Chcemy, aby nikt się o pewnych zdarzeniach nie dowiedział, albo nie znał ich w całości. Robimy to nieraz całkowicie nieświadome. 


Pochłaniacza pochłonęłam w ciągu dwóch dni. I od pierwszej strony zakochałam się w twórczości autorki, która niemal od razu stała się jedną z moim ulubionych pisarek kryminałów. Czekając na kolejną część o losach Saszy Załuskiej postanowiłam zapoznać się z poprzednią serią pisarki, którą w tym roku wznowiono i to za cenę, która jest bardzo przystępna. Kryminały o policyjnym profilerze, Hubercie Meyerze zebrały multum pozytywnych opinii, a sama Bonda dzięki tym książkom zyskała sławę. Zrobiłam sobie prezent na Dzień Kobiet i kupiłam dwie jej książki - Tylko martwi nie kłamią i Florystkę. I chociaż z pierwszą z nich spędziłam ponad tydzień, to nie żałuje ani jednego dnia.

Johannan Schmidt nazywany był przez prasę śmieciowym baronem, jako że rozwinął niemiecką spółkę utylizowania śmieci i zawładnął nie tylko "rodzimym rynkiem", ale i Polską, gdzie przez kilka ostatnich lat mieszka. Jest to mężczyzna, który nie zawaha się użyć najróżnieszych metod i sztuczek, zniszczyć konkurencje, aby dojść do wyznaczonego sobie celu. Jest mistrzem w ranieniu bliskich osób. 

Śmieciowy baron zostaje znaleziony w mieszkaniu Elwiry Poniatowskiej-Douglas, słynnej pani seksuolog, do której Schmidt uczęszczał na terapię. Zabójcy postanowili upozorować rabunek, jednak sprawne oko już na początku dostrzegło by, że zrobili to dla zmyłki. Sprawę przejmuje Waldemar Szerszeń, któremu towarzyszy prokurator Weronika Rudy i słynny policyjny profiler Huber Meyer. Czy razem uda im się rozwiązać sprawę zabójstwa śmieciowego barona?

Tylko martwi nie kłamią było zakupem całkowicie nieprzemyślnym, ale teraz wiem że słusznym. Florystka czeka na swoją kolej, najpierw muszę ochłonąć po tym tomie przygód przystojnego prolilera. Nie wiem, czy będę potrafiła ubrać w słowa wszystkie te emocje, jakie mi towarzyszyły. Z bohaterami kryminału Bondy spędziłam ponad tydzień, to nie był to czas zmarnowany. Gdyby nie zajęcia od rana do wieczora, przeczytałabym książkę w kilka dni, ale powinnam się cieszyć że mam chociaż trochę czasu na czytanie.

Katarzyna Bonda to kobieta, którą już nazywamy Polską Królową Kryminału. I już po przeczytaniu Pochłaniacza wiedziałam, że będzie to jedna z moich ulubionych autorek. Ba, znajduje się ona już w ścisłej czołówce. Tylko martwi nie kłamią to książka jeszcze lepsza od Pochłaniacza. Nie spodziewałam się że kobieta może stworzyć aż tak dobrego męskiego bohatera, który podbije moje serce niemal już od pierwszych stron. Nie zawiodłam się na nim ani razu.

Tytuł idealnie pasuje do treści kryminału. Tylko martwi nie kłamią, bo nie mogą nic nam powiedzieć. Każda osoba, która jest przesłuchiwana nawet jako świadek, może powiedzieć dwa słowa za dużo, albo dwa za mało. Tylko denat powiedziałby prawdę. Niestety, nie może. Chyba że przemówiłby za grobu. Książka Bondy to nie tylko kryminał, chociaż to na tym wątku skupia się cała akcja. Znajdziemy w niej także to, co większość kobiet uwielbia, czyli wątek miłosny. Nie zdradzę pomiędzy kim rozkwita fascynacja, może uczucie, namiętność, bo to możecie odgadnąć czytając książkę. Przy czym spodziewajcie się że każda strona będzie dla was zaskoczeniem i to olbrzymim. Autorka wiele pracy włożyła w powieść. Wszystko było dopracowane w najmniejszych detalach, a czytanie tego arcydzieła było prawdziwą rozkoszą. Każdy aspekt śledztwa, pracy policji, profilowania... Widać, że pani Bonda nie pisze książek aby tylko pisać. Daje ona swoim czytelnikom majstersztyk, a czas z nim spędzony nie będzie nazywany zmarnowanym.

W książce każdy bohater jest "żywy", z wadami, przywarami. Każda z postaci, stworzona przez panią Bondę została wykreowana w sposób niemal idealny. Czytając, miałam wrażenie że na ulicy czy  w autobusie mogę spotkać Szerszenia, czy też Poniatowską. A Meyera? Chyba nie mogłabym wydobyć z siebie słowa, tylko stałabym z otwartą buzią i patrzyła na niego. I miałabym nadzieje że psycholog by tego nie widział, bo spaliłabym się jednocześnie ze wstydu.

Jeżeli szukacie dobrego kryminału, polecam wam Tylko martwi nie kłamią. Nie zawiedziecie się. Potem już bez wahania będziecie sięgać po kolejne powieści Katarzyny Bondy

CONVERSATION

23 komentarze:

  1. Nie znam jeszcze twórczości Katarzyny Bondy, ale od kilku dni zastanawiam się, aby coś zmienić w tej kwestii. Nie mogę tylko się zdecydować, od której powieści zacząć. Jednak dziś, po twojej recenzji postanowiłam, że na pierwszy ogień pójdzie "Tylko martwi nie kłamią".

    OdpowiedzUsuń
  2. Widziałam parę razy Katarzynę Blondę w tv i powoli nabierałam ochotę na jej książki, po Twojej recenzji ochota zdecydowanie przybrała na sile.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytam kryminałów, więc raczej się nie skusze.

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam, że kryminały Bondy są bardzo dobre, ale do tej pory jeszcze żadnego nie przeczytałam. Mam na półce "Pochłaniacza", ale nie mogę się za niego zabrać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze nie poznałam żadnej książki autorki, ale liczę, że szybko się to zmieni, bo wiele dobrego słyszałam na temat wszystkich jej książek ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam "Pochłaniacza" i niestety nie powalił mnie na kolana. Mam nadzieję, że ta jest lepsza i jak po nią sięgnę to się nie zawiodę:)
    Pozdrawiam, Mz.Hyde

    OdpowiedzUsuń
  7. Znam tylko "Pochłaniacza", mam w planach inne książki autorki, także i tą :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam w planach i czuję, że się nie zawiodę. Polubiłam styl pisania Katarzyny Bondy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dużo się ostatnio słyszy o tej autorce, ale dopiero Twoja recenzja mnie zachęciła do zapoznania się z jej twórczością ;) Ciekawe, czy spodoba mi się jej styl, bo kryminały bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam jeszcze twórczości autorki, ale mam w planach.

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam "Dziewiątą runę" i byłam zachwycona, więc na pewno po resztę książek Bondy niedługo sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Już od dłuższego czasu chcę poznać książki autorki :) Jestem ich bardzo ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie czytałam żadnej książki królowej polskiego kryminału :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Twórczość tej autorki jeszcze przede mną, ale mam na nią wielką ochotę:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dla idealnie wykreowanych postaci z chęcią skuszę się na książkę.

    OdpowiedzUsuń
  16. Z tą autorką mam zamiar się zapoznać nawet, mam jej książki, które czekają na swoją kolej.

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam kryminały, choć niestety rzadko sie z nimi spotykam, Nabrałam ogromnej ochoty na przeczytanie książek autorki. Podoba mi się pomysł fabularny i kreacja postaci, uwielbiam gdy można ich sobie wyobrazić w prawdziwym życiu. Z chęcią poznać tę i inne dzieła pisarki.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Wstyd się przyznać, ale mimo że należę do wielkich miłośniczek kryminałów i thrillerów, to twórczość Katarzyny Bondy jest mi jeszcze obca. Mam nadzieję, że już niedługo :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Słyszałam już wiele zachwytów nad autorką, ale jeszcze nie zapoznałam się z jej twórczością. Skoro tak polecasz, myślę, że warto się przekonać, czy i mnie się spodoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Widzę, że Bonda jest teraz na topie. Przyznam się szczerze, że chciałam sięgnąć po jej twórczość, ale strasznie mnie do niej zraził poradnik "Maszyna do pisania", czy jakoś tak. W pewnym momencie pewnie się przełamię ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. U mnie ta książka wciąż czeka na swoją kolej. Wcześniej chciałabym jeszcze sięgnąć po "Polskie morderczynie" no i czekam na drugi tom tetralogii.

    OdpowiedzUsuń
  22. Znam tylko ,,Pochłaniacza", kolejne książki na pewno przeczytam tej autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Również zaczęłam swoją przygodę od "Pochłaniacza", a później spróbowałam z Meyerem, który jednak bardziej mi odpowiadał od pani Załuskiej :)

    OdpowiedzUsuń