Ulubone literackie pary


Każdy ma swoje ulubione, literackie pary, którym kibicuje i o których czyta z przyjemnością. Ja również kilka posiadam i chciałabym Wam je dzisiaj przedstawić. Część znam od dzieciństwa, a inne poznałam dopiero niedawno. Za pół roku, rok ta lista mogłaby się wydłużyć, albo skrócić. Jeżeli zajdą jakieś zmiany to pewnie was o tym poinformuje :) A tymczasem przedstawiam Wam mój własny ranking ulubionych literackich par.

źródło
Gideon i Gwen
Gideona i Gwen poznałam dopiero niedawno, w czasie lektury Trylogii Czasu. I, przynajmniej Gideona, pokochałam od razu. Pod twardą skorupa twardziela ukrywa swoją prawdziwą naturę. Dla ukochanej jest w stanie zrobić wszystko. I chociaż autorka nie wyda kontynuacji, to czekam na trzecią część filmu, który w Niemczech ukaże się już w czerwcu tego roku!


źródło

Katniss i Peeta
Może i jestem w mniejszości ,bo większość z was widzi Katniss obok Gale'a, ale ja nie. Ta dwójka jak dla mnie została dla siebie stworzona i idealnie do siebie pasują i koniec kropka. Kibicowałam im niemal od samego początku do samego końca i chociaż próbowałam zmienić swoje upodobania, to według mnie Gale przegrywa w przedbiegach z Peetą.


źródło
Hermiona i Dracon
Wiem, wiem. Rowling nigdy nie stworzyła ich oficjalnie parą. Ba, nawet nie brała tego pod uwagę, ale paradoksalnie, ta dwójka razem cieszy się największą popularnością. Odkąd pamiętam to widziałam Malfoy'a u boku Granger i od czasów podstawówki byłam team Dracon. Hermiona na pewno zmieniłaby jego zimną i chłodną postawę, obudziłaby w nim ukryte uczucia... Ja uwielbiam fanficki pisane na ich temat. Nie wszystkie są dobre, ale można dokopać się do jakiś perełek, które czyta się z uśmiechem na ustach.


źródło
Naczelnik i Paige
Naczelnik to moja kolejna, wielka miłość literacka. Mam nadzieję, że gdy zajmą się ekranizacją Czasu Żniw to w jego roli obsadzą kogoś niesamowicie przystojnego. Ba, nie może być inaczej. Autorka nie rozwija tego wątku(jak na razie ) zbyt bardzo co z jednej strony jest dobre, a z drugiej... Można zwariować czekając na jakiś ich krok. Ja czekam z utęsknieniem na kolejny tom tej serii. 



Werner i Marysia
Ta dwójka spowodowała że nie mogłam spać, 3/4 książki czytałam ze łzami w oczach. Zafundowali mi multum emocji i nieprzytomny ranek, ale było warto. Ta książka na zawsze pozostanie na liście moich ulubionych. Autorka stworzyła wspaniałe postacie, które połączyła wielka miłość, ale los spłatał im figla. Mogę nieśmiało dodać że Warner również jest moją kolejną wielką miłością.
 

źródło
Ania i Gilbert
Gilbert był moim ideałem mężczyzny. Poznałam go już  w podstawówce i to on był moją wielką, literacką miłością (kochliwa jestem :)).  Od tamtej pory z wielkim sentymentem wracam do książek Lucy Mound Montogmery i do Ani i Gilberta. W dzieciństwie marzyła mi się taka wielka, szczęśliwa miłość, która połączyła tę dwójkę.


źródło
Starszy i Amy
Ta opowieść już dawno podbiła moje serce, a i w tym roku zamierzam do niej wrócić, aby na nowo przeżyć wszystko z tą dwójką. I mam nadzieję że pojawi się w niedługim czasie ekranizacja tej trylogii, bo to będzie kolejny kinowy hot ! Autorka osadziła historię w kosmosie i na nowej planecie, do której zamierzają wędrowcy. Oczywiście, nie obywa się bez kłopotów i problemów. Ta trylogia wciąga i warto poświęcić jej czas. 


źródło

Pat i Tiffany 
 Bohaterowie Poradnika Pozytywnego Myślenia napawają mnie optymizmem. Pokochałam tę parę od samego początku, chociaż pasowali do siebie jak ogień i woda. Wydawało się, że więcej ich łączy niż dzieli. Ale z czasem... Ten kto czytał (albo oglądał film) wie o co mi chodzi. A jeżeli ktoś jeszcze tej książki nie czytałam, to szczerze zachęcam. !

CONVERSATION

9 komentarze:

  1. Hermiona i Draco są tak sławną parą?
    Ja tam Draco wzięłabym tylko dla siebie - nie oddałabym nawet i Hermionie (ach ten urok Toma <3)! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Katniss i Peeta to jest strzał w dziesiątkę! Kompletnie nie rozumiem shipowania Katniss i Gale'a. Jak na mnie nawet zabójczy urok młodego Hemswortha nie zadziałał, a ten książkowy to już w ogóle. Ania i Gilbert? Forever. A Dracon (pomimo, że był zły) zawsze przykuwał moją uwagę w HP :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też jestem w Teamie Peeta, kibicowałam mu od początku do końca i nie wyobrażałam sobie Katniss u boku Gale'a.
    Z innych par to znam oczywiście Hermionę i Dracona, ale im nie kibicowałam, w ogóle nie widzę takiego paringu.
    Oglądałam ''Poradnik pozytywnego myślenia'', bardzo mi się podobał, na pewno przeczytam książka.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba nie mam swojej ulubionej książkowej pary, ale przyznam szczerze, że z chęcią zobaczyłabym razem Anitę Blake i Edwarda aka. Śmierć z powieści Laurell K. Hamilton. Wbrew pozorom idealnie do siebie pasują ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Team Peeta, zawsze i wszędzie! ^.^ Uwielbiam go, ale tylko w wersji książkowej, filmów jakoś nie mogę przetrawić (do tej pory nie obejrzałam ostatniej, ostatniej części). Ania i Gilbert są uroczy. Hermiona i Draco? Hmm, raczej nie, ja tam lubię Rona. :) "W otchłani" czytałam, ale dopiero pierwszą część i w sumie wątek romantyczny nie nabrał tam jeszcze za bardzo kolorów. Zobaczymy, jak to się potoczy dalej. ^.^
    zaczarrowana

    OdpowiedzUsuń
  6. Hm, dodałabym jeszcze dwie pary: Magnusa i Aleca oraz Jace'a i Clary <3
    Pozdraiwam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hermiona i Draco - zdecydowanie tak! Może nawet fakt, że Rowling nie połączyła ich razem, ma swój dodatkowy urok? W swojej wyobraźni im kibicuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Znam jedynie Anię i Gilberta oraz Pata i Tiffany. W przypadku pierwszej pary jestem na TAK. natomiast druga para w ogóle nie przypadła mi do gustu, choć nie przeczę, że są siebie warci :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ah Ania i Gilbert <3 A poza tym to też byłam zawsze za Hermioną i Draconem :D

    OdpowiedzUsuń