Co oznacza mieć dziecko? Natalia Rogińska "Pokalane poczęcie" - Biblioteka pod Marcepanem

wtorek, 31 maja 2016

Co oznacza mieć dziecko? Natalia Rogińska "Pokalane poczęcie"

źródło
Kilka historii. Kilka rodzin, ludzi, z własnymi problemami i marzeniami. Z pracą, rodziną, samotni, zakochani, porzuceni. Łączy ich jedno – dziecko. Chcą je mieć, albo pojawiło się ono niespodziewanie, burząc ich cały, dotychczasowy świat.

Greta jest cenionym lekarzem i wydaje się że do szczęścia brakuje jej jednego – dziecka. Pragnie go całą sobą, ale upragnione dwie kreski na teście ciążowym nadal się nie pojawiają. Michalina, która posuwa się bardzo daleko i okłamuje przyszłego ojca swojego dziecka. Adriana, bizneswoman, chcę, aby w jej życiu pojawiło się dziecko, jednak nie zamierza zrezygnować ze swojej kariery. Beata, dla której aborcja jest śmiertelnym grzechem, musi stawić czoło nowej sytuacji i postanowić co zamierza zrobić dalej. Honorata, która została „oszukana” przez miłość. Jest jeszcze i Agata, dla której ciąża jest wielkim zagrożeniem.

Są jeszcze i inni – dr Skrobak, ginekolog-położnik, który spotyka wszystkie te kobiety na swojej drodze. Mąż Beaty, ratownik medyczny, a więc człowiek który powinien wiedzieć że ignorancja bywa krzywdząca. I położna, która pracuje na trakcie porodowym i do niej należy ostatni rozdział tej książki.
Już za miesiąc, jeżeli uda mi się zdać egzamin zostanę pełnoprawną położną. Przeszłam przez trzy ciężkie lata studiów licencjackich. I przez te trzy lata zrozumiałam wiele rzeczy, dlatego niektórymi osobami w tej książce rzuciłabym o ścianę i może by się im coś w głowach poprzestawiało na normalny tor myślenia.

Od tej książki nie mogłam się oderwać, a zaczęłam ją czytać przez przypadek, żeby nie zasnąć w autobusie. Chciałam z historiami spisanymi przez Natalię Rogińską trafiły w sam środek mojego serca i spowodowały, że nie mogłam przestać myśleć o tym wszystkim, zwłaszcza, w dzisiejszych realiach. Kiedyś, jedna znajoma z popularnego portalu społecznościowego napisała post w którym umieściła te oto słowa „potraktujmy niepłodność jako nieuleczaną chorobę”. Niech wszyscy powiedzą to kobietom, które od lat starają się o dziecko. Albo tym, które ronią kilka razy podrząd – przecież taki przypadek również uznaje się za niepłodność. Nikt nie zrozumie bólu kobiety, która nie może zostać matką. Nikt nie pojmie jak może się czuć ktoś, kto całym sercem pragnie mieć swoje własne, maleńkie dziecko, które będzie nosić pod sercem przez dziewięć miesięcy, a nie może. Skoro chcemy aby niż demograficzny zmienił się w wyż to dlaczego społeczeństwo jest przeciwne metodom, które mogą pomóc spełnić kobietom ich marzenia? A jeżeli pojawi się lek na nowotwór, również bardzo kontrowersyjny, to mamy z niego zrezygnować? Nawet jeżeli to nasza ostatnia szansa?

Ta książka otwiera oczy. I polecam ją wszystkim – młodym i starszym, matkom, mężatkom i pannom. A także mężczyznom, którzy może dzięki tej książce spojrzą na macierzyństwo troszkę inaczej i zechcą wspierać przyszłe matki swoich dzieci. 

Za książkę dziękuje Wydawnictwu Prószyński i Spółka!

8 komentarzy:

  1. Będziesz wykonywać piekny, odpowiedzialny zawód, gratuluję;)
    Już słyszałam o tej książce, mam zamiar przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  2. ja wiele już słyszałam o tej ksiażce jednak w dalszym ciągu jej nie przeczytałam. Liczę na skrajne emocje i myślę, że właśnie takie dostanę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie jestem pewna, ale chyba widziałam tę książkę w bibliotece :) Jeśli będzie dostępna to na pewno ją wypożyczę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sporo dobrego już słyszałam o tej książce i z każdą recenzją coraz bardziej chcę ją przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Będziesz położną? Piękny zawód - będziesz witała na świecie nowych ludzi :)
    A książkę czytałam i podobała mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam już wiele recenzji o tej książce, widać, że porusza ważny temat i warto się nad nią pochylić. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Obecnie niestety brakuje mi czasu, ale jak tylko znajdę chwilę na pewno się z nią zapoznam ;)

    OdpowiedzUsuń

@templatesyard