PODSUMOWANIE PAŹDZIERNIKA



Nie potrafię zebrać się w sobie żeby napisać podsumowanie zaraz na początku miesiąca i zazwyczaj pojawia się ten post w połowie. Październik okazał się mniej trakcyjny niż wrzesień, ale nadal jestem zadowolona. Nie przedłużając, zapraszam na podsumowanie października. 




W październiku udało mi się przeczytać 9 książek i muszę przyznać że jestem usatysfakcjonowana - w moje ręce wpadły niemal same perełki i chyba nie potrafię wyznaczyć tych najgorszych książek. Jednak październik był najlepszym miesiącem pod względem opublikowanych postów.





Trudno mi wybrać te najlepsze książki, zwłaszcza, że obiecałam sobie że co miesiąc w zestawieniu pojawią się tylko, albo aż trzy. Rewelacyjny okazał się Słowik Sophie Hannah. Cudowna, wzruszająca i grająca na emocjach. Bardzo też spodobał mi się pierwszy tom trylogii Carniva Bluźniesrtwo autorstwa Jonathana Holta. Do tych najlepszych powieści mogę także zaliczyć Świat Ruty. Ta powieść była mi potrzebna. 



Październik pod względem obejrzanych filmów wypadł nieco lepiej niż wrzesień, ale nadal nie rewelacyjnie, a wszystko przez nowy/stary serial w który się wciągnęłam. Na fanpegu pisałam że od pewnego czasu odkrywam uroki Gotowych na wszystko i teraz mogę z ręką na sercu powiedzieć że to jeden z moich ulubionych seriali. Dodatkowo obejrzałam także Incepcję, Kolekcjonera, Disco Polo, Coś, Uwierz w ducha, Gdy zapada zmrok i Żonę astronauty. O części tych filmów możecie przeczytać w poście Na szklanym ekranie, który ukazał się na blogu w czwartek. Zapraszam!



Dodatkowo na blogu okazało się kilka zaległych recenzji jeszcze z września. Chodzi mi oczywiście o: 


Pojawiły się także dwa wpisy stworzone z innymi bloggerkami. Co oglądają bloggerzy książkowi część 1 i 2.

A także wróciłam do wyzwania - 30 day film challenge. Punkt 3 został zrealizowany!



CONVERSATION

15 komentarze:

  1. Ładny wynik, październik udał Ci się koncertowo ;) I widzę, że obejrzałaś "Coś", starsza wersja to jeden z moich ukochanych filmów tego gatunku. Jak Ci się podobał?:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałaś rzeczywiscie udany miesiąc, gratuluję;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Udany miesiąc!
    Mam nadzieję, że listopad równiez taki jest :)
    Pozdrawiam x

    OdpowiedzUsuń
  4. cieszę się, że mam Słowika. Dobrze, że się zebrałaś, bo półmetek listopada spada

    OdpowiedzUsuń
  5. 9 książek to bardzo dobry wynik. Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam do tej pory jedną książkę Sophie Hannah, The Narrow Bed i również bardzo mi się podobała. To chyba znaczy, że warto bliżej przyjrzeć się tej autorce. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, upewniłam się co do tytułu, ale wkradł ci się kochana błąd, bo Słowika napisała nie Sophie Hannah, a Kristin Hannah. :) pozdrawiam

      Usuń
  7. Słowik! Uwielbiam Słowika ;) niesamowita książka ;) gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  8. Naprawdę udany miesiąc! Mam nadzieję, że listopad także takim będzie. Muszę w końcu przeczytać "Słowika", bo już wiele pozytywów o nim słyszałam :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie na recenzję książki "Spójrz na mnie".
    BOOK MOORNING

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie październik był wyładowany po brzegi i wygląda na to, że listopad też taki będzie ;) Mnie udało się przeczytać 10 książek i jestem mega zadowolona, choć nie wszystkie były perełkami. Na mojej półce Słowik już czeka na swoją kolej - zupełnie spontaniczny wybór, ale liczę, że będzie bardzo udaną lekturą.

    Ja jestem właśnie w trakcie czytania tej powieści i choć z jednej strony niektóre decyzje bohaterki sprawiają, że mam ochotę rzucić książką o ścianę, to zupełnie rozumiem jej cierpienie i gniew. Co mnie zmieniło na zawsze znacząco różni się od pozycji, które do tej pory czytałam, a w których pojawiał się motyw wątku - jest o wiele bardziej prawdziwa, bolesna i destrukcyjna.

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję wyników. Sama też na nowo zaczęłam oglądać Gotowe na wszystko. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Udany miesiąc. Trzymam kciuki, żeby listopad był jeszcze lepszy. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. 9 książek - pokaźny wynik. ;) O tym Słowiku się bardzo głośno zrobiło, chyba też po niego sięgnę. ;)

    OdpowiedzUsuń