Zofia Szczupaczyńskana tropie (ponownie)!. "Rozdarta zasłona" Maryla Szymiczkowa, Jacek Dehnel, Piotr Tarczyński




Pani profesorowa Zofia Ignacowa Szczupaczyńska jest wzorową opiekunką ogniska domowego – dba o dobry wizerunek rodziny, stara się motywować męża do wspinania się po szczeblach kariery, a także … pomaga w rozwiązywaniu zbrodni. Gdy jej nowa służąca, Karolcia Szulcówna, zostaje brutalnie zamordowana Zofia Szczupaczyńska nie może otrząsnąć się z szoku. I chociaż zabójca zostaje pojmany dość szybko to coś nie daje kobiecie spokoju – pewne przeczucie, że nie wszystkie puzzle idealnie do siebie pasują. Profesorowa angażuje się w śledztwo ze znanym zapałem i dociekliwością. Czy uda jej się rozwiązać zagadkę śmierci młodziutkiej Karolci?

Kocham kryminały retro. Mam do nich słabość, dlatego gdy odkryłam w zapowiedziach książkę Maryli Szymiczkowej, którą stworzyli Jacek Dehnel i Piotr Traczyński, stwierdziłam że to mój absolutny must have, chociaż poprzedniej części nie czytałam, ale teraz już wiem, że muszę to jak najszybciej nadrobić. Rozdarta zasłona to powieść kryminalna, w której każdy odnajdzie jakiś plus i coś dla siebie. Dlaczego?

Po pierwsze – dbałość o szczegóły. Autorzy przenieśli nas do Krakowa pod władaniem cesarza, a życie mieszkańców grodu różni się diametralnie od naszego. Jest głęboko odczuwalny podział na klasy społeczne, jest przekonanie że kobiety nie powinny uczyć się na uniwersytetach, bo to przecież im nie przystoi. Zadaniem przedstawicielki płci pięknej jest dbanie o ognisko domowe, dobre imię rodziny, doglądanie dzieci i służących, a także robótki ręczne i spotkania z innymi paniami domu przy herbatce. A gdy któraś postanowi się wychylić od razu wykreślana jest z towarzystwa. Dodatkowo możemy spojrzeć na Kraków z trochę innej perspektywy, kiedy to przez Rynek Główny spacerowały panie wystrojone w najlepsze suknie i panowie w eleganckich garniturach. Moja wyobraźnia tańczyła walca, gdy to sobie wszystko wyobrażałam i och jak bardzo chciałabym chociaż na chwilę znaleźć się w tamtym Krakowie. Autorzy skonstruowali dobre, szczegółowe tło (społeczne i architektoniczne) przez co lektura Rozdartej zasłony była przyjemnością ito wielką.

Po drugie – postać pani profesorowej Szczupaczyńskiej jest … fenomenalna. Ta kobieta niemal doprowadzała mnie do łez (oczywiście ze śmiechu). I chociaż ma „wyniosły” styl bycia, to nie sposób jej nie polubić. I chociaż w Rozdartej zasłonie można znaleźć wiele ciekawych postaci, to Zofia Szczupaczyńska jest z nich najbardziej wyrazista. Na ludzi którzy nie mieszczą się w ramach jej pojęcia normalności spogląda krytycznym okiem i stara się ich unikać, aby nikt nie posądził jej o podobne poglądy czy zachowanie, ale dla dobra śledztwa jest skłonna do wyrzeczeń. A trzeba przyznać że profesorowa – pisząc kolokwialnie – ma nosa i lepiej sprawdziłaby się na posadzie śledczego niż niejeden mężczyzna,

A trzeci powód? To zbrodnia, która został idealnie wykreowana, a autorzy nie zapomnieli o realiach tamtych lat co jeszcze bardziej mi się podobało. Nie wiedziałam jakie będzie zakończenie tej historii, a prawda, która wyszła na jaw niesamowicie mnie zaskoczyła, tak, że kilka razy musiałam wracać do decydujących fragmentów. Wszystkie, z pozoru nie mające nic wspólnego ze sobą wątki, połączyły się w jedną, zwartą i spójną całość i to wszystko dzięki pani profesorowej!


Rozdarta zasłona to idealny prezent pod choinkę – dla taty, mamy, barat czy siostry bo to książka skierowana ku szerokiemu grona odbiorców. I nie trzeba znać pierwszego tomu, jak i nie ma dokładnego opisu tego, co działo się w Tajemnicy domu Heltzów

Za możliwość przeczytania książki dziękuje Wydawnictwu Znak Literanova!

CONVERSATION

9 komentarze:

  1. Nie dość że kryminał, to jeszcze Kraków przedstawiony w zupełnie innych czasach - czasach, w których miałabym ochotę się znaleźć. Już wyobrażam sobie te wszystkie stroje... No i poza tym piszesz, że doprowadza do śmiechu, a ja chętnie przeczytałabym coś takiego. Dlatego kto wie, może w najbliższym czasie uda mi się dorwać tą książkę :)
    A jeśli lubisz kryminały, serdecznie zapraszam do siebie na KONKURS, gdzie do wygrania jest jedna z dwóch książek, którą ty wybierasz - może to być kryminał! Zachęcam do wzięcia udziału :)
    BOOK MOORNING

    OdpowiedzUsuń
  2. Za kryminałami retro nie przepadam, ale akurat książki Dehnela i Tarczyńskiego to miód i orzeszki :) Szczupaczyńską uwielbiam, ale w "Rozdartej zasłonie" moje serce skradł Kurkiewicz :D

    OdpowiedzUsuń
  3. O Chryste, to raczej nie dla mnie. podziękuję.
    pozdrawiam i zapraszam
    polecam-goodbook.blogspot.com
    fuzja-recezentow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie spotkałam się jeszcze z taką książką, nie wiem czy znajdę na nią czas aczkolwiek nie mówię nie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Prezenty pod choinkę mam już pokupione :) hm... może jeszcze by tak siebie obdarować? :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Szczupaczyńska nie może nie oczarować. Mama połknęła dwie książki błyskawicznie!!

    OdpowiedzUsuń
  7. No proszę jaki uniwersalny prezent :) chyba podsunęłaś mi świetny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Najbardziej zaintrygowała mnie postać profesorowej! Muszę koniecznie przyjrzeć się bliżej tej książce:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam o tej serii u Marty z Leżę i czytam, i udało jej się zachęcić mnie do lektury. Widzę, że jesteś kolejną osobą oczarowaną przez profesorową ;) Ja najprawdopodobniej skuszę się na obie książki w następnym roku :)

    OdpowiedzUsuń