marca 2016 - Biblioteka pod Marcepanem

środa, 30 marca 2016

Leno, gdzie jesteś? Joanna Opiat Bojarska


Coraz więcej osób uzyskuje statut zaginionych. Plakaty z twarzami mijamy na przystankach, w autobusach, na słupach ogłoszeniowych. Apele rodzin umieszczane są w Internecie, w telewizji. Jest coraz więcej organizacji, które pomagają odnaleźć ukochanych bliskich, którzy wyszli z domu  i już do niego nie wrócili. Ile osób tak naprawdę się odnajduje? Nie mam pojęcia. Nie wiem jak to jest żyć ze świadomością, że gdzieś tam żyje osoba mi bliska, a ja nie wiem co się z nią stało.

czwartek, 24 marca 2016

Przegląd filmów Karoliny Korwin Piotrowskiej i jej "Krótka książka o miłości"

Nie jestem wielką fanką filmów, raczej raczkuje w tym temacie i dopiero teraz powoli, krok po kroku poznaje wielkie klasyki kina, filmy, które weszły do kanonów. Mam ogrooomną listę pozycji, które muszę, koniecznie muszę obejrzeć. Ale nie zawsze wszystko mnie zainteresuje – nie raz i nie dwa trafiłam na gniota, po którym odciągało mnie od szklanego ekranu, a jeżeli już trafię na film, który podbije moje serce, mogłabym go oglądać codziennie, na okrągło, aż do znudzenia. I tak mam od dziecka – Pocahontas znałam na pamięć, wszystkie dialogi, wszystkie piosenki… Mogłam odtworzyć całą akcję w pamięci, bez telewizora i włączonej na nim bajki.

poniedziałek, 21 marca 2016

Chciałabym, oj chciałabym #1


Tworzenie list mi pomaga. Muszę mieć zaplanowane od A do Z, wypisane od góry do dołu i wtedy, zazwyczaj, trzymam się planu. I dzisiaj przeglądając strony księgarni internetowych stwierdziłam że jeżeli nie uaktualnię swojej listy książek, to kupię o wiele więcej, a te co chciałam mieć nadal będą daleko, daleko ode mnie. I żeby się bardziej zmotywować postanowiłam publikować te listy tutaj, na blogu,żywiąc nadzieję że skoro moi bliscy tutaj zaglądają to zasugerują się i część z moich "chciejków" dostanę na urodziny, imieniny, lub bez okazji (w sumie to zawsze jest dobra okazja aby dostać książkę, z czym zgodzi się każdy książkoholik :)). 

czwartek, 17 marca 2016

Wybierz się w podróż do Chicago z Karolem Stafańskim! KONKURS

Nie jestem typem ryzykanta. Zazwyczaj wszystko zawsze staram się zaplanować, wiedzieć od a do z co muszę zrobić. Nigdy nie wyruszyłabym w podróż bez jakiegokolwiek planu działania, bez wiedzy, że wszystko jest pewne na 100 procent. A jeżeli na miejscu okazało się że nie wszystko idzie po mojej myśli to pewnie usiadłabym i z bezradności rozpłakała się. Może potem zmobilizowałabym się do działania, ale najpewniej od razu wróciłabym do domu (o ile istniałaby taka możliwość). A studia za granicą? Wyjazd do pracy, samej, do zupełnie nieznanego miejsca? Nie, nie, nie. Oczywiście, jeżeli trzeba by było  to bym się poświęciła i wyjechała. Podziwiam ludzi, którzy decydują się zostawić ojczyznę, wyjechać gdzieś daleko i realizować swoje plany, marzenia i cele. Potrafią odnaleźć się w obcym miejscu i z podniesioną głową stawić czoła problemom.

poniedziałek, 14 marca 2016

Na szklanym ekranie #8

 Przed Wami kolejne krótkie zestawienie ostatnio obejrzanych przeze mnie filmów. Nie było ich za dużo, ale zamierzam to nadrobić.

środa, 9 marca 2016

PRZEDPREMIEROWO. "Były sobie świnki trzy" Olgi Rudnickiej


Każdy z nas ma inną definicję szczęścia. Niektórzy do idealnego życia potrzebują dobrego i drogiego samochodu, za którym wszyscy oglądaliby się na ulicy; inni piękne i nowocześnie wyposażonego domu, którego wystrój będzie zmieniał się wraz z panującą modą, co oznacza wymianę mebli co 5 lat. Ja osobiście pragnę szczęśliwej rodziny, ogromnej biblioteczki i szczęścia. Jedni cenią dobra materialne, a inni dobra duchowe. Każdy z nas ma inne marzenia, cele, plany i wizje przyszłości. 

czwartek, 3 marca 2016

"Podróże z owocem granatu" Sue Monk Kidd, Ann Kidd Taylor



Sue Monk Kidd kojarzy niemal każdy. O „Sekretnym życiu pszczół” słyszałam już wiele lat temu, a gdy na rynku polskim zaczęły pojawiać się coraz to nowe książki tej autorki i ja stałam się jej wielką fanką. Wszystkie jej powieści pochłonęłam w mgnieniu oka, wprost nie mogąc się od nich oderwać. Ale chciałam dowiedzieć się o Sue Monk Kidd czegoś więcej, poznać jej myśli, marzenia i cele. Krótkie notki w Internecie na niewiele mi się zdały, dlatego gdy przeczytałam, że Podróże z owocem granatu to książka autobiograficzna bezzwłocznie przystąpiłam do jej czytania. Ale nich was nie zwiedzie piękna okładka, czy opis na okładce…   

@templatesyard