Na szklanym ekranie #11 - Biblioteka pod Marcepanem

środa, 11 stycznia 2017

Na szklanym ekranie #11


Ostatnio oglądam więcej filmów niż czytam, ale prawie wcale o nich nie pisze. To pierwszy (z trzech) post z serii nadrabiania zaległości. I chyba pisało mi się go najłatwiej ze wszystkich z cyklu.


Coś (The Thing), reż. Matthijs van Heijningen Jr., 2011 rok. 3/10

Film, na który przypadkiem trafiliśmy z K. w telewizji pewnego jesiennego jeszcze wieczoru. I spodziewałam się dobrego horroru, niestety, nic z tych rzeczy. Zawiodłam się niesamowicie, wynudziłam (a na horrorze to raczej dziwne zjawisko). I gdyby nie mój upór, że musze obejrzeć do końca raczej bym zasnęła.
Jest to remake filmu z 1982 roku. Przenosimy się na Antarktydę, gdzie grupa naukowców dokonuje przedziwnego zjawiska – pod pokrywą lodową znalezione zostaje monstrum. Niemal wszyscy naukowcy zaczynają świętować. Tylko młoda badaczka Kate Llyod (Mary Elisabeth Winstead, znana głównie z Oszukać przeznaczenie 3) oraz pilot Sam Carter (Joel Edgerton) obawiają się, że znalezisko może nie być do końca bezpieczne. I się nie mylą – monstrum potrafi przybierać postać ludzi. Naukowcy stają przed wielkim zagrożeniem.
Co mi w nim nie pasowało – po pierwsze „dziwne” efekty specjalne. W momencie gdy powinnam chować się pod koc, śmiałam się w głos z zażenowania. Film jest jednym z najgorszych jakie obejrzałam w 2016 roku. 


Uwierz w ducha (Ghost), reż. Jerry Zucker, 1990 r. 7/10

Ten film to już klasyk którego wstyd nie znać. Do tej pory oglądałam go tylko we fragmentach i nie potrafiłam go jednoznacznie ocenić. Postanowiłam jednak poświęcić te półtorej godziny, aby od początku do końca poznać tę historię.
Sam (Patrick Swayze) i Molly (Demi Moore) to dwójka kochających się ludzi. Niestety, los bywa przewrotny i mężczyzna zostaje pobity i umiera. Jedna jego dusza nie opuszcza ziemi. Stara się ostrzec ukochaną przed niebezpieczeństwem. Musi on znaleźć sposób, aby porozumieć się z ukochaną.
I muszę przyznać że jestem tym filmem oczarowana. Nie spodziewałam się że ta historia aż tak mnie wciągnie. I przyznać muszę że uroniłam łezkę. Bo chociaż efekty specjalne nie są zachwycające, to pomimo wszystko da się na to przymknąć oko. 


Gdy zapada zmrok (Darkness Fall), reż. Jonathan Liebesman, 2003 r. 5/10

Moja mama ten film obejrzała schowana pod kołdrą, a moja siostra, jako miłośniczka horrorów, po poleceniu go przez rodzicielkę musiała go obejrzeć. Razem ze mną. I chociaż, uwierzcie mi na słowo, należę do tych osób które oglądają każdy straszny film z kocem, pod którym mogą się schronić w strasznym momencie, to w tym przypadku obyło się i bez tego.
W małym miasteczku, Darkness Fall, żyła pewna kobieta, która została zlinczowana. Teraz powraca pod postacią Zębowej Wróżki. Nikt już nie wierzy w te bajki, ale pewien chłopiec Klye(Chaney Kley) twierdzi, że pewnej nocy spotkał Zębową Wróżkę, która zabiła jego matkę. Po kilku latach, dorosły już chłopiec, wraca do miasteczka, aby pomóc swojej sympatii z dzieciństwa Catilin (Emma Caufiled) i jej młodszemu braciszkowi, który również widział Zębową Wróżkę.
Fabuła zapowiadała się bardzo ciekawie, ale film nie został do końca dopracowany. Zabrakło mi w nim jakiejś spójności, czegoś, co zebrałoby wszystkie wydarzenia razem i było spoiwem.


Mechanik (El Maquinista) reż. Brad Anderson, 2004r. 9/10


Trevor Rzeznik (Christian Bale) nie spał od ponad roku. Jego życie to plątanina jawy i snu. Nie wie czy to, co się wokół niego dzieje jest normalne. Ma wrażenie że jest prześladowany; wokół niego narastają niewyjaśnione i dziwne zdarzenia.
Do tego filmu zabierałam się kilka razy, z różnym skutkiem, a to dlatego, że Mechanika włączałam gdy zmęczona byłam bardzo i po kilku minutach zasypiałam. Bo dzieło Brada Andersona to film wymagający uwagi i ogromnego skupienia. Trzeba z uwagą śledzić każdą klatkę, każdą sekundę, a i tak odbiorca ma wrażenie że coś mu umknęło, że czegoś nie zauważył. Mechanik miesza w głowie i to niesamowicie. Zakończenie oglądałam z otwartą buzią, nie mogąc wyjść z szoku i z podziwu. Bardzo duże brawa należą się Christianowi Bale’owi, który do tej roli bardzo się poświęcił, co widać już w pierwszych minutach filmu. W niczym nie przypomina siebie z Batmana.


Intersteller, reż. Christoper Nolan, 2014 r. 9/10

Kolejny długi i bardzo wymagający film, ale warty obejrzenia. Wciągający i bardzo intrygujący.
W przyszłości nasz świat staje przed obliczem zgłady, a wszystko z powodu zmian klimatycznych. Brakuje pożywienia, wody, prądu. Były pilot NASA, Cooper (Matthew McConaughey) odkrywa tajny ośrodek badawczy. Za namową decyduje się wziąć udział w bardzo długiej i bardzo wyczerpującej misji, która jest jedyną szansą ludzkości, na którą wyrusza z doktor Brand (Annie Hathway). Córka Coopera, Murph jest przeciwna decyzji ojca.
Więcej nic nie można napisać, ten film trzeba obejrzeć. Idealnie wpasował się w mój gust. Na uwagę zasługuje młoda Mackenzie Foy, która wcieliła się w rolę młodej Marph. Bardzo polecam. 


Shrek, reż. Andrew Adamson, Vicky Jenson,  2001 r. 8/10

Moja ulubiona, kultowa animacja ze studia Dream Works. Bezbłędne dialogi, które za każdym razem wywołują u mnie dobry humor. Gdy tylko sympatyczny ogr pojawia się w telewizji, oglądamy go całą rodziną, każdą część, z wypiekami na twarzy. Fabułę Shreka każdy zna, więc nie ma co jej przedstawiać. Musze dodać, że jako dziecko, kiedy otrzymałam tę bajkę jeszcze na kasecie VHS nie śmieszyła mnie aż tak bardzo i nie wywoływała u mnie takich emocji. Wiele żartów jest zrozumiała tylko dla dorosłych. 


Pszczółka Maja. Film, reż. Aleks Stadermann, 2014 r. 7/10
W dzieciństwie nie przepadałam za przygodami pszczółki Majki więc i sceptycznie podeszłam do filmowej, trzywymiarowej wersji. Ale muszę przyznać że jestem zadowolona. Ta wersja może jeszcze bardziej spodobać się nowemu pokoleniu, a i przekazuje wszystkie ważne wartości, tak samo jak jej starsza wersja. A o czym jest ta bajka? Maja i Gucio starają się zapobiec wojnie pszczół i szerszeni. 



17 komentarzy:

  1. Też lubię Shreka, a Uwierz w ducha wieki temu oglądałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aaa Shrek, kocham i kocham. Ulubiona bajka.
    Uwierz w ducha - klasyk. Nie muszę nic mówić. Uwielbiam.
    Pozdrawiam i zapraszam na nowy post :)
    http://polecam-goodbook.blogspot.com/2017/01/angielskie-wiesci-czyli-przeglad-prasy.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Oglądałam tylko "Shreka", "Uwierz w ducha", "Mechanika" i "Interstellar" mam w planach, ale trochę przeraża mnie długość tego ostatniego.

    OdpowiedzUsuń
  4. "Interstellar" to chyba jeden z najlepszych filmów jaki oglądałam.
    Oprócz tego zaliczyłam "Shreka", "Uwierz w ducha" (kilka razy) i "Coś".

    OdpowiedzUsuń
  5. "Uwierz w ducha" - klasyka:)
    Od dawna mam nadrobić "Interstellar", wiem, że nie ma szału, ale trzeba. I "Mechanika" też odkładam na później.

    OdpowiedzUsuń
  6. Oglądałam jedynie Shreka, a także Uwierz w ducha. Pamiętam, gdy po raz pierwszy go oglądałam - to tata kazał mi włączyć tv, bo będzie ciekawy film, obejrzałam i mi się naprawdę spodobał. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Twoje filmy 9/10 bardzo mnie zainteresowały, więc jak będę już po sesji i będę miała więcej czasu wolnego, to postaram się je obejrzeć, bo mogą być naprawdę dobre. A przez przytoczenie tu Shreka narobiłaś mi ochoty na obejrzenie go, a idź ty :D
    Pozdrawiam i serdecznie zapraszam do siebie na recenzję książki "Apokalipsa".
    BOOK MOORNING

    OdpowiedzUsuń
  8. Kocham, wielbię i ogólnie wyznaję - Interstellar <3 Z kolei uwierz w ducha, jest filmem mojej młodości, mam do niego słabość. No i jeszcze "coś", nie ogląda się ty odnowionych wersji ,tylko stare. Może nie ma efektów specjalnych, ale za to klimat. Mój boże! :) A burzę stulecia widziałaś?

    OdpowiedzUsuń
  9. O, "Coś" - zapomniałam o tym, więc dziękuję za przypomnienie! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ''Pszczółkę Maję'' oglądałam codziennie, to był mój rytuał, aż chyba się skuszę na film :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ehhh, trudno teraz o dobry horror, ostatni, który mogę śmiało polecić to Obecność. Coś, Gdy zapada zmrok i Intersteller sobie obejrzę, by sprawdzić co i jak.

    Uwierz w ducha wstyd nie znać, lubię ten film. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, o Gdy zapada zmrok wspomniała Bruchalka w komentarzu i odruchowo podpięłam pod Ciebie. Ale już to widziałam - polecam.

      Usuń
  12. Tak bardzo chciałbym obejrzeć jakiś naprawdę świetny film katastroficzny, dawno nie miałam tej przyjemności.

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwierz w ducha, bo tam gra Patrick, świętej pamięci. Moja mama jest fanką Patricka i szkoda, że zmarł, był świetnym aktorem.

    OdpowiedzUsuń
  14. "Uwierz w ducha", to jeden z moich ulubionych filmów :)

    OdpowiedzUsuń
  15. "Interstellar" jest faktycznie ciekawy, ale dłużył mi się. Poza tym chyba główny bohater uratował wszystko "bo miłość" o ile pamięć mnie nie myli: a ja takich zabiegów nie lubię, i to bardzo XD
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Shrek to jedna z moich ulubionych bajek ;)

    OdpowiedzUsuń

@templatesyard