Miłość - destrukcja czy szczęście? "Trilby. Iluzja miłości" George du Maurier - Biblioteka pod Marcepanem

poniedziałek, 13 marca 2017

Miłość - destrukcja czy szczęście? "Trilby. Iluzja miłości" George du Maurier


Można by rzec że miłość to temat, po który od lat sięgają pisarze, twórcy, muzycy. I wydaje się że jest to studnia bez dna – tyle pięknych historii powstało, a każdego dnia pojawiają się nowe. Lepsze i gorsze, ale klasyki nic nie przebije. I tak jest w przypadku Trilby. Iluzji miłości


Tytułowa Trilby to piękna dziewczyna, której los nie oszczędzał, ale pomimo wszystko nadal potrafi zachwycić innych swoim urokiem, szczerością, prawdomównością i zachowaniem. Podbija serca otaczających ją ludzi, a zwłaszcza mężczyzn. Dużo czasu spędza z artystami, pozuje im i wydaje się że rozumie targające nimi emocje. I podbiła serce jednego z nich. I chociaż Tribly kocha, to wie, że nie jest odpowiednią partią. Svengali, muzyk, który spotkał dziewczynę w mieszkaniu swojego przyjaciela, także jest nią oczarowany. I w wyniku swoich działań i perswazji Tribly staje się panią Svengali i sławną diwą.

Historia napisaną przez Georga du Maurier’a jest piękna. Smakuje się ją powoli, strona po stronie, i zachwyca stylem pisania, przelewaniem uczuć i emocji na papier. Każda strona, każda postać, która autor wprowadził do historii, jest wielowymiarowa, dobrze scharakteryzowana, idealnie pasująca do całości. I co najważniejsze – bohaterowie bardzo różnią się od siebie, w wyniku czego nie zlewają się ze sobą. Autor niemal każdemu stworzył oddzielną, spójną historię, która w pewnym momencie łączy się ze sobą.

Podczas czytania Trilby. Iluzja miłości, nie można się zmęczyć. I chociaż wydawać by się mogło że klasyka męczy, nudzi, te czasy minęły i nie sposób odnaleźć się w stworzonej przez autora, albo przepisanej przez autora rzeczywistości. Nic bardziej mylnego – wielkie brawa dla tłumacza, który pięknie oddał smaczki, charakterystyczne dla języka tamtych czasów, ale jednocześnie sprawił, że podczas czytania tej książek, przez kolejne wyrazy i zdania, się płynie.

A teraz przejdę do najważniejszego punktu tej historii – miłości – która jest główną osią napędową tej historii i to wokół niej skupia się cała akcja, chociaż autor nie raz i nie dwa odwraca wzrok czytelnika, aby przenieść go jeszcze bardziej do tamtych czasów i dać poczucie, że wszystkie te wydarzenia odbyły się w rzeczywistości. Miłość, uczucie pomiędzy dwójką, platoniczna miłość – autor pokazał, jak złamane serce może być destrukcyjne, jak zmieniamy nasze postępowanie, i jak wiele jesteśmy poświęcić dla dobra tej drugiej, kochanej osoby. Cudowna, ale destrukcyjna miłość. Już dawno, z równie dużym zaangażowaniem nie czytałam historii miłosnej. Już miałam wrażenie że powoli takie powieści mi się nudzą, ale chyba wolę je w klasycznym wydaniu (tak jak w przypadku Echa).


Jeżeli chcecie przeczytać inną historię miłosną, napisaną pięknym językiem oraz osadzoną w głównie w pięknym, starym Paryżu to bardzo Wam polecam Tribly. Iluzję miłości


Za możliwość poznania tej historii dziękuje Wydawnictwu Replika!

6 komentarzy:

  1. Ten, kto mówi, że klasyka męczy, nie zna się na literaturze. :) Zainteresowałaś mnie, zapamiętam ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie przeczytałabym tą historię miłosną, bo wydaje się... piękna. Teraz te wszystkie miłości w książkach często są właśnie takie... infantylne, meczące. Ta wydaje się inna i jestem naprawdę nią zainteresowana.
    Pozdrawiam,
    BOOK MOORNING

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak poważnie. Chhętnie ją przeczytam, uwielbiam takie powieści. to jest cos pięknego.
    pozdrawiam, polecam-goodbook.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Zachęciłaś mnie, bardzo. Uwielbiam takie powieści :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Książki raczej nie przeczytam, ale recenzja pięknie napisana :)

    OdpowiedzUsuń

@templatesyard